0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:17 30-11-2024

Prawa autorskie: Fot. Giorgi ARJEVANIDZE / AFPFot. Giorgi ARJEVANI...

Gruzja na skraju. Policja brutalnie spacyfikowała protesty w Tbilisi

Na ulicach Tbilisi doszło do ostrych starć policji z protestującymi przeciwko prorosyjskiemu kursowi rządu. Ważą się przyszłe losy Gruzji, która coraz mocniej orientuje się na zbliżenie z Rosją

Co się wydarzyło?

W nocy z piątku na sobotę 30 listopada tysiące osób protestowało na ulicach gruzińskich miast przeciwko decyzjom rządu. Partia Gruzińskie Marzenie, która wygrała październikowe wybory parlamentarne, w ostatnich dniach ogłosiła, że do 2028 roku zawiesza rozmowy o członkostwie z Unią Europejską. To rozsierdziło zwolenników opozycji, którzy nie uznają wyników wyborów i oskarżają rządzących sprzyjanie Rosji.

Protestujący – dziesiątki tysięcy ludzi – od kilku dni okupowali teren wokół gruzińskiego parlamentu. W piątkową noc policja brutalnie użyła armatek wodnych, by odepchnąć ludzi z dala od budynku. Manifestanci barykadowali się koszami na śmieci, ławkami i elektrycznymi hulajnogami. Na ulicach rozpalono ogniska, grano na bębnach i dęto w gwizdki. Powiewały flagi Gruzji i UE.

Mimo oporu policjantom nad ranem udało się zmusić protestujących do odwrotu, a następnie otoczyć ich kordonem. Wiele osób zostało w brutalny sposób zatrzymanych: mieli być byli bici, kopani i szarpani.

Polska Agencja Prasowa cytuje 34-letniego taksówkarza, który ocenił, że policyjna przemoc wobec uczestników protestów narasta z każdym dniem. Do starć z policją doszło też w miastach Batumi i Kutaisi.

Gruzińskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało, że w trakcie demonstracji w nocy z piątku na sobotę zatrzymano 107 osób. MSW informuje o 10 rannych po stronie funkcjonariuszy policji, nie podaje natomiast, ilu demonstrantów odniosło obrażenia.

Jaki jest kontekst?

Nie ulega wątpliwości, że ważą się losy europejskiej przyszłości Gruzji. Rządzące krajem od 2012 roku Gruzińskie Marzenie coraz wyraźniej orientuje kraj na zbliżenie z Rosją, czego przejawem było przyjęcie wiosną ustawy o „zagranicznych agentach” – bliźniaczo podobnej do rozwiązań rosyjskich.

Ostatnia decyzja o zawieszeniu rozmów akcesyjnych z UE do 2028 roku to kolejny jaskrawy przykład tego zwrotu.

Gruzja od ośmiu lat jest państwem stowarzyszonym z Unią Europejską, a od grudnia 2023 roku ma status państwa-kandydata. Kilka dni po październikowych wyborach w 2024 roku Bruksela zawiesiła jednak proces akcesyjny i zapowiedziała, że nie wznowi go dopóty, dopóki rząd w Tbilisi nie zacznie przestrzegać unijnych wartości. Jak widać, Gruzińskie Marzenie, którego założycielem jest miliarder Bidzina Iwaniszwili, ani myśli posłuchać.

Gruzińska opozycja nie uznaje wyniku wyborów parlamentarnych. Przykłady licznych fałszerstw podawali też międzynarodowi obserwatorzy, a Parlament Europejski w przyjętej 28 listopada 2024 rezolucji uznał wybory za sfałszowane. Gruzińskie Marzenie otrzymało w nich ponad połowę głosów.

Wynik kwestionuje także prozachodnia prezydentka Gruzji – Salome Zurabiszwili. W piątek wieczorem państwowa telewizja wyemitowała jej oświadczenie. „To oczywiste, że nikt nie chce zaakceptować zrusyfikowanej Gruzji, Gruzji pozbawionej konstytucji, czy Gruzji w rękach nielegalnego rządu i parlamentu” – tak słowa prezydentki cytował serwis OC Media.

„Mogę powiedzieć, że dzisiaj rozpoczął się ruch oporu” – mówiła Zurbiszwili. Jej zdaniem celem protestów jest powrót Gruzji na unijną ścieżkę i powtórzenie wyborów. Prezydentka apelowała do policjantów, by nie podnosili ręki na protestujących.

Do wydarzeń w Gruzji odniósł się szef dyplomacji Estonii Margus Tsahkna. Państwa bałtyckie w ostatnich miesiącach wspierały gruzińskie społeczeństwo obywatelskie. Tsahkna ocenił, że Gruzińskie Marzenie „poprzez kłamstwa i zastraszanie dąży do sprzymierzenia z Rosją, a nie z Unią Europejską”. „Kierownictwo gruzińskiego państwa, nie licząc się z narodem, zmierza wprost w rosyjską strefę wpływów” – powiedział.

Przeczytaj artykuły OKO.press na podobny temat

Przeczytaj także: