0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:09 26-08-2024

Prawa autorskie: Foto ALESSANDRO DELLA VALLE / POOL / AFPFoto ALESSANDRO DELL...

Guardian: Ursula von der Leyen nie osiągnie równowagi płci w Komisji Europejskiej

Ursula von der Leyen prawdopodobnie nie osiągnie celu, jakim jest zrównoważony pod względem płci skład Komisji Europejskiej. Rządy unijnych państw odrzuciły jej prośbę o zaproponowanie kandydatów płci męskiej i żeńskiej.

Po reelekcji na stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że ​​będzie dążyć do równego udziału mężczyzn i kobiet na najwyższych stanowiskach w UE. Aby osiągnąć ten cel, von den Leyen wezwała rządy państw członkowskich do przedstawiania kandydata oraz kandydatki na stanowisko komisarza.

Ostateczny termin zgłaszania nazwisk upływa 30 sierpnia. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że dotychczas na kandydatów na komisarzy zaproponowano 14 mężczyzn i 5 kobiet. Siedem krajów wciąż nie przysłało swoich nominacji. Ze strony sześciu z nich (Litwa, Rumunia, Belgia, Dania, Włochy i Portugalia) spodziewane są jednak nominacje dla mężczyzn. Tylko w Bułgarii faworytkami do zdobycia nominacji mają być kobiety.

Stanowiska komisarzy zbyt cenne, by dać je kobietom?

Prośba o zaproponowanie jednego kandydata oraz jednej kandydatki nie spotkała się z pozytywnym przyjęciem w wielu europejskich stolicach, ponieważ wysokie stanowisko, jakim jest komisarz UE, jest często częścią skomplikowanych negocjacji politycznych w samych państwach członkowskich. Premier Litwy Ingrida Šimonytė określiła w tym tygodniu proces w jej kraju jako „barokowo złożony”, po tym jak jej rząd ogłosił zamiar wysłania do Brukseli jednego z jej poprzedników, Andriusa Kubiliusa.

Kilku przywódców UE oświadczyło, że nie ma zamiaru nominować kobiety, ponieważ nie ma takiego wymogu prawnego. „Z szacunkiem i zgodnie z traktatami podjęliśmy decyzję o przesłaniu jednego nazwiska” – powiedział w czerwcu premier Irlandii Simon Harris, potwierdzając swój zamiar zaproponowania ministra finansów Michaela McGratha.

Zadanie von der Leyen komplikuje także fakt zwolnienia z przedstawiania kandydatek tych rządów, które chcą ponownie nominować swojego dotychczasowego reprezentanta. Wśród powracających komisarzy większość stanowią mężczyźni: Thierry Breton z Francji (rynek wewnętrzny i usługi), Maroš Šefčovič ze Słowacji (stosunki międzyinstytucjonalne i prognozowanie), Valdis Dombrovskis z Łotwy (finanse), Wopke Hoekstra z Holandii (klimat) i Oliver Várhelyi z Węgier (komisarz ds. rozszerzenia). Jedyną kobietą nominowaną do powrotu na swoje stanowisko jest Chorwatka Dubravka Šuica, odpowiedzialna w Komisji Europejskiej za politykę demograficzną.

Warto zauważyć, że Słowacja, która nigdy nie miała kobiety na stanowisku komisarza, nominowała Maroša Šefčoviča na czwartą kadencję.

Widmo porażki unijnej strategii na rzecz równości płci

W najgorszych scenariuszach skład przyszłej kadencji Komisji Europejskiej, która ma objąć urząd w grudniu, mogłaby składać się jedynie z 22–26% kobiet, w tym samej von der Leyen, co oznacza gorszą równowagę płci w porównaniu z poprzednią komisją, powołaną w 2019 roku, w której zasiadało 44% kobiet.

Taki skład Komisji byłby porażką unijnej strategii na rzecz równości płci, która w 2020 r. wzywała do „równoważenia płci na poziomie 50% na wszystkich poziomach zarządzania Komisją do końca 2024 r.”.

Według ekspertów mniej zrównoważona pod względem płci komisja zwiększa również ryzyko odrzucenia kandydatów na komisarzy przez Parlament Europejski. Wszyscy kandydaci na komisarzy muszą bowiem stawić się przed europarlamentarnymi komisjami, zanim europosłowie zagłosują nad zatwierdzeniem całego składu KE.

Polska również bez kandydatki

13 sierpnia 2024 roku rząd zatwierdził nominację Piotra Serafina jako kandydata na unijnego komisarza ds. budżetu. Polska nie przedstawiła drugiej kandydatki na stanowisko komisarza.

35 proc. ministrów w rządzie Donalda Tuska to kobiety. “Nie jest jeszcze sprawiedliwie, ale kompromitacji już nie ma – taki wynik oznacza środek europejskiej stawki” – analizował na łamach OKO.press Piotr Pacewicz po powołaniu rządu Koalicji 15 października.

Przeczytaj także: