0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:49 28-07-2024

Prawa autorskie: Luis TATO / AFPLuis TATO / AFP

Igrzyska Olimpijskie: Skazany gwałciciel w holenderskiej drużynie siatkarzy

W holenderskiej drużynie siatkarzy, która bierze udział w Igrzyskach Olimpijskich, gra Steven van de Velde, skazany w 2016 roku na cztery lata więzienia w Wielkiej Brytanii za trzykrotny gwałt na 12-latce – zwraca uwagę Reuters.

Wyjściu holenderskiego siatkarza Stevena van de Velde'go (na zdjęciu powyżej w niebiesko-pomarańczowym stroju) na boisko w niedzielę 28 lipca przed meczem Holandia-Włochy towarzyszyło buczenie i gwizdy — donosi Reuters. Członek holenderskiej drużyny siatkówki plażowej to skazany przestępca seksualny.

W 2014 roku van de Velde, wówczas 19-latek, dopuścił się trzykrotnego gwałtu na 12-latce. Do zdarzenia doszło w Wielkiej Brytanii. Van de Velde poznał swoją ofiarę w mediach społecznościowych i w sierpniu 2014 roku pojechał do Wielkiej Brytanii na spotkanie z nią. To wówczas doszło do trzykrotnego zgwałcenia 12-latki – przypomina BBC.

Van de Velde został skazany na cztery lata więzienia, ale odbył tylko 12 miesięcy kary. Po rocznym pobycie w Wielkiej Brytanii jego adwokatom udało się go przenieść do Holandii. Tam odbył terapię dla przestępców seksualnych i został warunkowo zwolniony z więzienia. W 2017 roku dostał pozwolenie na powrót do treningów sportowych.

Do udziału w olimpiadzie został wytypowany przez holenderski komitet olimpijski, a na jego start zgodziło się kierownictwo Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. MKOL uzasadniało podczas konferencji prasowej, że start van de Veldego nie był bezdyskusyjny, ale Holendrom udało się przekonać MKOL, że ten odpowiedział już za swoje czyny i „zasługuje na drugą szansę”.

„Przestępstwo miało miejsce 10 lat temu, sprawca się zrehabilitował, a [podczas igrzysk] zastosowano środki zabezpieczające” – Reuters cytuje wypowiedź Marka Adamsa, rzecznika MKOL. Van de Velde nie przebywa w wiosce olimpijskiej i ma zakaz rozmawiania z mediami.

Działaczki organizacji feministycznych słusznie podnoszą jednak, że dopuszczenie van de Veldego do udziału w olimpiadzie wysyła bardzo zły sygnał do opinii publicznej.

„Jakie jest przesłanie dla ofiar? Że talent sportowy ma większą wartość niż ich godność. A jaka jest wiadomość dla agresorów? Napaść [na młodą dziewczynę] nie będzie miała żadnego wpływu na twoje życie lub karierę, będziesz celebrowany i możesz zdobyć medale” – powiedziała Reutersowi Alienor Laurent, współprzewodnicząca francuskiego kolektywu feministycznego „Osez le feminisme!” (Odważ się być feministką!).