Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Santiago Pena został odwołany z urzędu prezydenta Paragwaju. Impeachment przeprowadzono niemal jednogłośnie, a tuż po nim do mieszkania prezydenta weszli policjanci. Pena przebywa w areszcie domowym. — Mamy do czynienia z największym skandalem korupcyjnym w naszej demokratycznej historii — powiedział BBC senator Rafael Filizzola.
— Były prezydent pozostanie w areszcie domowym w swojej rezydencji — przekazał paragwajski portal ABC po tym, jak do mieszkania Santiago Peny wkroczyli policjanci i przedstawili mu nakaz zatrzymania.
Prokuratura Generalna Paragwaju wszczęła trzy postępowania w sprawie internetowego banku Ueno, w którym jeszcze do zeszłego roku udziały miał prezydent Santiago Peno. Wydano nakaz aresztowania ośmiu osób z kierownictwa banku, w tym jego prezesa.
Pena podejrzewany jest o nadużycie zaufania. Opozycja zarzuca mu konflikt interesów oraz wykorzystywanie wpływów politycznych do wspierania instytucji finansowej, z którą był powiązany. W czasie, gdy Santiago Pena był prezydentem, do banku Ueno miał trafić nawet 850 milionów dolarów publicznych środków. To pieniądze z systemu ubezpieczeń społecznych, z których finansowane są emerytury czy opieka zdrowotna.
— Chciałbym przeprosić obywateli, jeśli kiedykolwiek ich zawiodłem — oświadczył jeszcze przed formalnym odwołaniem ze stanowiska prezydent Santiago Pena.
Ponad trzy miliony Paragwajczyków, czyli prawie połowa mieszkańców tego kraju, straciło dostęp do swoich pieniędzy ulokowanych w internetowym banku Ueno. 3 listopada (we wtorek) Bank Centralny Paragwaju przejął nad nim kontrolę i objął go procedurą upadłościową.
Jak pisze BBC, ludzie z dnia na dzień utracili oszczędności, emerytury, pieniądze odkładane na leki, żywność, rachunki. Nie mogli wypłacić pieniędzy, stracili dostęp do kont. W całym kraju wybuchły protesty (zdjęcie na górze portetuje demonstrację, jaka wybuchła w stolicy kraju). Paragwajczycy od czwartku (5 listopada) wychodzą na ulice, a prezydent Santiago Pena, który jeszcze do zeszłego roku miał udziału w holdingu kontrolującym bank Ueno, a wcześniej, od 2015 roku, był ministrem finansów, zrezygnował ze stanowiska.
Jego dymisji nie przyjął jednak Kongres. Dlaczego? Dymisja zapewniłaby Penie status dożywotniego senatora, a wraz z nim immunitet, który chroniłby go przed postępowaniem karnym. Izba Deputowanych Paragwaju przyjęła więc wniosek o wszczęcie procedury impeachmentu, a w piątek (6 listopada) Senat zdecydował o usunięciu Santiago Peny z urzędu.
Wniosek poparto niemal jednogłośnie. „Za” zdymisjonowaniem prezydenta zagłosowało 44 senatorów. Jeden był nieobecny. Jeszcze tego samego dnia, do mieszkania prezydenta wkroczyli policjanci, wręczając mu nakaz zatrzymania.
BCP wydał komunikat, w którym poinformował, że objęcie banku Ueno procedurą upadłościową było konieczne w obliczu kryzysu jego wypłacalności, w celu ochrony klientów oraz zachowania płynności finansowej. Zapewnił przy tym, że usługi banku zawieszono tylko do czasu przywrócenia zdolności zwrotu klientom zdeponowanych pieniędzy, co ma nastąpić w ciągu 15 dni.