Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Iran ma nowego prezydenta. Wybory wygrał dzięki głosom wyborców młodszych i wielkomiejskich, umiarkowany Masud Pezeszkian. Przepadł kandydat ajatollacha Chameneiego. Frekwencja nie przekroczyła 50 proc.
„Drodzy obywatele Iranu, wybory się skończyły, a to dopiero początek naszej współpracy. Przed nami trudna droga. Może być ona gładka tylko dzięki waszej współpracy, empatii i zaufaniu” – napisał nowowybrany prezydent Iranu Masud Pezeszkian na platformie X.
69-letni kardiochirurg, jedyny umiarkowany kandydat z czwórki pretendentów, dostał 53,6 proc. głosów, podczas gdy Sajed Dżalila, zaufany ajatollaha Ali Chameneiego – 44,3 proc.
Pezeszkian zastąpi radykalnego prezydenta Ebrahima Raisiego, który zginął w maju w katastrofie helikoptera.
Przeczytaj także:
Nie będzie miał łatwego życia na tym stanowisku. „Stanie przed wieloma poważnymi problemami ekonomicznymi czy społecznymi, które nawarstwiają się od lat” – skomentował dla PAP dr Mateusz Kłagisz z Instytutu Orientalistyki UJ.
Pezeszkian zobowiązał się do promowania pragmatycznej polityki zagranicznej, złagodzenia napięć oraz pluralizmu politycznego. Jak pisze Reuters, wielu Irańczyków sceptycznie podchodzi do jego zdolności dotrzymania obietnic wyborczych, ponieważ to Najwyższy Przywódca ajatollah Ali Chamenei, a nie prezydent, jest najwyższą władzą w Republice Islamskiej.
"Prezydent elekt ma świadomość, że proponowane przez niego zbliżenie z Zachodem spotka się ze sprzeciwem części sceny politycznej. Głównie konserwatystów” – ocenił dr Kałgisz.