Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Iran wyszedł z kontrpropozycją do planu pokojowego przedstawionego przez Donalda Trumpa.
Iran odrzucił amerykańską propozycję planu pokojowego, nie rezygnując z ataków na Izrael oraz arabskie państwa Zatoki Perskiej. Irańskie władze odpowiedziały, że nie widzą możliwości przyjęcia 15-puntowego dokumentu, który w ich stronę skierowała administracja Donalda Trumpa. Jak przekazała agencja Fars, częściowo znajdująca się pod państwową kontrolą, zdaniem Teheranu propozycja rozpoczęcia bezpośrednich rozmów jest „nielogiczna i niewykonalna na obecnym etapie konfliktu”.
Teheran przedstawił własne warunki rozejmu – podała państwowa telewizja Press TV, powołując się na nieznanego wysokiego rangą urzędnika ds. bezpieczeństwa. Iran ma zażądać gwarancji, że USA i Izrael nie wznowią ataków, a także reparacji za szkody wojenne oraz uznania kontroli Teheranu nad Cieśniną Ormuz.
Przedstawiony przez Waszyngton 15-punktowy dokument zawierający warunki rozejmu bliźniaczo przypomina plan pokojowy, który administracja Donalda Trumpa przedstawiła Teheranowi przed wybuchem wojny. Izraelski Kanał 12 podał 14 z 15 warunków pokoju. Co zawiera umowa?
„Stany Zjednoczone wymagają od Iranu:
W zamian Iran otrzyma następujące korzyści:
„Na razie wygląda to jak sytuacja z lutego, gdy Amerykanie podsuwali Iranowi propozycje porozumienia, jednocześnie koncentrując wojska w regionie. Teraz słyszymy o rosnącym prawdopodobieństwie ataku lądowego (oczywiście ograniczonego, nie ma na razie możliwości przeprowadzenia uderzenia w stylu inwazji na Irak w 2003 roku). Otwarcie mówi się o wysłaniu do Iranu amerykańskiej 82. Dywizji Powietrznodesantowej” – ocenił na naszych łamach Jakub Szymczak.
Przeczytaj także: