Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ataki w Cieśninie Ormuz to najprawdopodobniej odpowiedź Iranu na deklarację Donalda Trumpa o utrzymaniu blokady irańskich portów mimo decyzji o jednostronnym przedłużeniu zawieszenia broni
Dwa statki handlowe zostały dziś rano (22 kwietnia) ostrzelane przez niewielkie jednostki morskie należące do irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji. Jako pierwszy został ostrzelany kontenerowiec przemieszczający się około 18 mil morskich od wybrzeża Omanu. Pociski wystrzelone przez Irańczyków uszkodziły statek – zniszczenia odnotowano m.in. na mostku kapitańskim. Nikt nie został ranny – a załoga ma być bezpieczna.
Według kapitana kontenerowca Irańczycy mieli otworzyć ogień nagle, bez wcześniejszego ostrzeżenia. Z kolei irańska agencja Taznim podaje, że kapitan „zignorował wezwania irańskich sił zbrojnych”.
Drugi ze statków – jednostka towarowa – został ostrzelany w pobliżu wybrzeża Iranu. Statek nie został uszkodzony a załoga jest bezpieczna.
Trwa impas w negocjacjach między Iranem a USA. Choć dziś (22 kwietnia) miał upłynąć termin dwutygodniowego rozejmu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, prezydent USA Donald Trump jednostronnie ogłosił, że go przedłuża – na prośbę pośredniczącego w negocjacjach Pakistanu. Jednocześnie Trump zapowiedział, że będzie utrzymywał blokadę irańskich portów. Ataki Irańczyków na statki handlowe były prawdopodobnie odpowiedzią na deklarację o utrzymaniu blokady.
Amerykańska kontrola nad Cieśniną Ormuz pozostaje jedynie iluzoryczna. Choć Iran stracił w wojnie zdecydowaną większość swych okrętów wojennych, do blokowania ruchu handlowego wystarczają Irańczykom niewielkie, tanie i bardzo mobilne szybkie łodzie motorowe uzbrojone w pojedyncze karabiny lub działka.
Przeczytaj także: