Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Odlotów i przylotów nie ma, jest chaos. Tysiące osób zostało uwięzionych w Dubaju, Abu Zabi, Dosze i Bahrajnie po tym, jak lotniska zaatakowały drony, a przestrzeń powietrzna została zamknięta.
„Wskutek incydentu doszło do niewielkiego uszkodzenia hali przylotów Dubai International Airport (DXB)” – potwierdzają władze dubajskiego lotniska. Atak na jeden z największych hubów lotniczych na świecie miał miejsce w sobotę 28 lutego, po godzinie 21 polskiego czasu. Cztery osoby (pracownicy lotniska), zostały ranne.
Już wcześniej, jeszcze przed atakiem, lotniska w Dubaju wstrzymały ruch lotniczy. Ludzi, którzy przebywali na terenie lotniska, ewakuowano.
Dubai airport hit! pic.twitter.com/LTxKi1cwVg
— Global Pol (@PolMemeHQ) March 1, 2026
W Dubaju odnotowano również eksplozje przy hotelu Burdż Al Arab, którego zewnętrzna fasada zapaliła się od odłamka drona i wyspie Palm Jumeirah. Obiektem ataków w sobotę padło również lotnisko w Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Spółka Abu Dhabi Airports wydała w nocy komunikat potwierdzający, że podczas strącania jednego z irańskich dronów atakujących lotnisko, szczątki drona spadły, śmiertelnie raniąc jedną osobę. Kolejnych siedem odniosło obrażenia.
Zayed International w Abu Zabi po atakach wstrzymał ruch lotniczy. A drony zaatakowały również lotnisko w Bahrajnie – ale nikt nie zginął.
Jak podaje Agencja Reutersa, w Dubaju i katarskiej Dosze od rana słychać głośne wybuchy. Zaatakowano także Oman. Iran, Izrael, Irak, Jordania, Katar, Bahrajn, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie zamknęły przestrzeń powietrzną. Nie da się przylecieć, ale też wylecieć z tych krajów.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych polskiego rządu apeluje do osób przebywających w ZEA: „zabezpiecz środki finansowe, zawsze miej przy sobie paszport, naładowany telefon i podstawowe leki”.
28 lutego 2026 rozpoczęła się izraelsko-amerykańska inwazja na Iran. Zabity został m.in. Ali Chamenei, Najwyższy Przywódca w historii Islamskiej Republiki Iranu. Na wieść o śmierci sędziwego ajatollaha w wielu irańskich miastach doszło do spontanicznych wybuchów radości. Ale od niedzielnego (1 marca) poranka na ulice wyszły tłumy opłakujące śmierć Chameneiego, z hasłami „Śmierć Ameryce" na ustach i na sztandarach.
W wojnie giną też cywile. Po uderzeniu rakiety w szkołę na południu Iranu zginęło co najmniej 85 uczennic. Iran atakuje amerykańskie bazy wojskowe, rozsiane po niemal całej Zatoce Perskiej. Kraje Zatoki bronią się przed tymi atakami i zestrzeliwują większość pocisków. Ale odłamki z przechwyconych rakiet również mogą stanowić zagrożenie. W Abu Zabi zginęła co najmniej jedna osoba. W Kuwejcie atak dronowy uszkodził jeden z terminali na lotnisku międzynarodowym – choć obyło się bez ofiar śmiertelnych. Irański dron uderzył w budynek w Manamie, w Bahrajnie. Budynek wygląda na mieszkalny. Podobnych zdarzeń jest dziś więcej, o faktycznych skutkach i ofiarach będziemy jeszcze słyszeć w kolejnych dniach.
Jak pisał Jakub Szymczak, podsumowując pierwszy dzień wojny, „nie jest to rozważany w ostatnich dniach i tygodniach przez Donalda Trumpa ograniczony atak, który ma przekonać irańskie władze do kapitulacji w negocjacjach. To uderzenie zaprojektowane, by zniszczyć reżim prowadzony przez Alego Chameneiego i doprowadzić do zmiany władzy w Teheranie”.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ
Przeczytaj także:
Przeczytaj także:
Irańskie media państwowe potwierdziły zabicie kilku wysokich rangą przedstawicieli władz.
1 marca 2026 oficjalna agencja IRNA poinformowała, że szef sztabu irańskiej armii Abdul Rahim Musawi oraz minister obrony Aziz Nasirzadeh zginęli w sobotnich amerykańsko-izraelskich atakach na Iran. Według telewizji Musawi i Nasirzadeh zginęli „podczas posiedzenia Rady Obrony”.
Wcześniej Iran potwierdził śmierć Chameneiego oraz jego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego, a także głównodowodzącego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammada Pakpura.
IRNA podała, że zginęli także inni dowódcy sił zbrojnych, a ich nazwiska zostaną ogłoszone później.
Sekretarz irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Laridżani, który był doradcą Chameneiego, zapowiedział w wywiadzie dla irańskiej telewizji państwowej: „Wkrótce zostanie sformowana tymczasowa rada przywódcza. Do czasu wyboru przyszłego przywódcy odpowiedzialność przejmą prezydent (Masud Pezeszkian), szef władzy sądowniczej (Golamhosejn Mohseni Edżei) oraz jeden z prawników Rady Strażników”.
Tymczasowe kierownictwo może się ukonstytuować już w niedzielę.
Nad ranem 28 lutego 2026 Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran.
Wojnę opisujemy na bieżąco w OKO.press:
Przeczytaj także:
Po śmierci najwyższych urzędników i dowódców Irański Korpus Strażników Rewolucji (IRGC) zapowiedział odwet i poinformował, że przeprowadził ataki na 27 baz, w których stacjonują amerykańskie wojska na Bliskim Wschodzie oraz na obiekty wojskowe Izraela w Tel Awiwie – podały irańskie źródła.
Tymczasem amerykański prezydent Donald Trump na swojej platformie napisał:
„Iran właśnie oświadczył, że dziś uderzy bardzo mocno – mocniej niż kiedykolwiek wcześniej został uderzony” – napisał Trump w serwisie Truth Social.
Dodał: „Lepiej, żeby tego nie robili, ponieważ jeśli to zrobią, uderzymy w nich z siłą, jakiej świat jeszcze nie widział”.
Irańskie państwowe media oficjalnie potwierdziły, że ajatollah Ali Chamenei zginął podczas masowych ataków rakietowych USA i Izraela. Rząd ogłosił 40-dniową żałobę i tydzień wolny od pracy w związku z jego śmiercią.
Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych i Izraela przeprowadziły bezprecedensową pod względem skali operację, zrzucając 30 bomb lotniczych na rezydencję najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego w momencie, gdy przebywała tam cała najwyższa kadra kierownicza kraju. Irańskie media państwowe potwierdziły, że w nalotach zginął Najwyższy Przywódca, a także kilku innych wysoko postawionych przedstawicieli reżimu.
Wraz z Chameneim zlikwidowano jego kluczowych współpracowników.
Irańska telewizja państwowa potwierdziła śmierć czterech wysokich rangą wojskowych:
1. Abdolrahim Musawi: szef sztabu sił zbrojnych
2. Mohammad Pakpur: dowódca sił lądowych Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (KSRI)
3. Aziz Nasirzadeh: minister obrony
4. Ali Szamchani: sekretarz Rady Obrony
Przez całą sobotę, 28 lutego, kiedy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły wspólną operację powietrzną przeciwko Iranowi, wysocy rangą urzędnicy irańskiego rządu mówili, że Chamenei nie przebywa w stolicy i że znajduje się w bezpiecznym miejscu.
Źródła Reutersa w Iranie podały, że na krótko przed rozpoczęciem nalotów Chamenei spotkał się z Szamchanim i obecnym sekretarzem Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Alim Laridżanim. Według danych amerykańskiego wywiadu spotkanie to było pierwotnie zaplanowane na sobotni wieczór w Teheranie. Jednak izraelskie służby specjalne odkryły, że zostało przeniesione na sobotę rano. To zmusiło Stany Zjednoczone i Izrael do przyspieszenia rozpoczęcia operacji.
Wysoki rangą urzędnik Izraela poinformował agencję Reuters, że po amerykańsko-izraelskich nalotach na Iran znaleziono ciało irańskiego przywódcy.
Państwowe media Iranu poinformowały również, że w nalotach zginęli córka, wnuczka, synowa i zięć irańskiego Najwyższego Przywódcy.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian potępił zabójstwo Alego Chameneiego jako „wielką zbrodnię” i obiecał, że winni poniosą konsekwencje. Na demonstracjach zwolenników Chameneiego skandowano hasła „Śmierć Ameryce” i „Śmierć Izraelowi”.
Po potwierdzeniu śmierci przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego miliony Irańczyków wyszły na ulice miast, aby świętować. Pomimo tego, że państwowa telewizja Iranu transmituje wersety z Koranu i ogłosiła żałobę narodową, rzeczywista sytuacja na ulicach diametralnie różni się od oficjalnego obrazu.
W mediach społecznościowych pojawiły się filmy z Teheranu i innych dużych miast, gdzie tysiące samochodów nieustannie trąbią na znak radości. Na nagraniach widać tłumy ludzi tańczących, śpiewających i odpalających fajerwerki. Tak Irańczycy świętują koniec 37-letnich rządów Chameneiego. Jego reżim kojarzył się z totalną cenzurą, brutalnymi torturami, zabójstwami protestujących i kryzysem gospodarczym. Chamenei skupił w swoich rękach absolutną władzę, którą odziedziczył po założycielu islamskiej republiki ajatollahu Chomeinim. Przez dziesięciolecia tłumił wszelkie przejawy sprzeciwu.
Ostatnie krwawe pacyfikacje miały miejsce w styczniu 2026 r. Wówczas siły bezpieczeństwa na rozkaz Chameneiego zabiły dziesiątki tysięcy demonstrantów podczas ogólnokrajowych protestów.
W sobotę 28 lutego wieczorem, w pierwszym dniu izraelsko-amerykańskiej inwazji na Iran Donald Trump ogłosił, że irański lider Chamenei zginął w konflikcie.
„Chamenei, jeden z najgorszych ludzi w historii, nie żyje” – napisał Trump na swojej stronie w serwisie Truth Social. „To sprawiedliwość nie tylko dla narodu irańskiego, ale także dla wszystkich wielkich Amerykanów”.
„To jedyna i największa szansa dla irańskiego narodu, aby odzyskać swój kraj” – dodał prezydent USA.
Władze Iranu zablokowały dostęp do internetu i przez prawie dobę zaprzeczały śmierci ajatollaha, mówiąc, że wiadomość o śmierci Chameneiego jest „operacją psychologiczną Zachodu”.
Przeczytaj także:
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ
Donald Trump potwierdza doniesienia Izraelczyków na temat irańskiego przywódcy
„Chamenei, jedna z najgorszych osób w historii, nie żyje. To nie tylko sprawiedliwość dla narodu irańskiego, ale także dla wszystkich wspaniałych Amerykanów i ludzi z wielu krajów na całym świecie, którzy zostali zabici lub okaleczeni przez Chameneiego i jego bandę żądnych krwi ZBIRÓW” – napisał amerykański prezydent w swojej sieci społecznościowej Truth Social.
„To jedyna, największa szansa dla Irańczyków, aby odzyskać swój kraj” – przekonuje Trump. We wpisie wyraża nadzieję, że Gwardia Rewolucyjna, armia czy policja przejdą na stronę „irańskich patriotów” i w ten sposób zmienią irański system polityczny. Jednoczesnie zapowiedział, że bombardowania będą trwały tak długo „jak będzie to konieczne”.
Irańczycy wciąż nie potwierdzają jednak tej wiadomości. Tuż po północy czasu teherańskiego irański poseł Hamid Resai przekonywał, że Chamenei cieszy się świetnym zdrowiem.
Dziś nad ranem Izrael i USA zaatakowały Iran. Jeśli wiadomość o śmierci Chameneiego się potwierdzi, wydarzyło się to najpewniej podczas porannego ataku na jego rezydencję. Więcej o pierwszym dniu wojny przeczytasz w naszych tekstach.
Przeczytaj także:
Rada spotka się na wniosek Francji o godzinie 22 polskiego czasu.
„Otrzymujemy doniesienia, że Rada Bezpieczeństwa ONZ ma się zebrać jeszcze dziś w sprawie wspólnych ataków Izraela i USA na Iran oraz trwającej eskalacji działań militarnych na Bliskim Wschodzie” – podała Al Jazeera. Do spotkania ma dojść dziś wieczorem.
O spotkanie Rady Bezpieczeństwa ONZ wnioskował prezydent Francji Emmanuel Macron. „Wierna swoim zasadom i świadoma swojej międzynarodowej odpowiedzialności, Francja wzywa do pilnego zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ. Jestem w bliskim kontakcie z naszymi europejskimi partnerami i przyjaciółmi na Bliskim Wschodzie” – napisał na X.
Konkretną informację przekazał francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noel Barrot, podając w mediach społecznościowych, że Rada zbierze się o godzinie 22.
Sekretarz Generalny ONZ w swoim wpisie na X zaznaczał: „Potępiam dzisiejszą eskalację działań militarnych na Bliskim Wschodzie. Użycie siły przez Stany Zjednoczone i Izrael przeciwko Iranowi, a następnie odwet Iranu w całym regionie, podważają międzynarodowy pokój i bezpieczeństwo. Wszystkie państwa członkowskie muszą przestrzegać swoich zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego, w tym Karty Narodów Zjednoczonych”.
Dodał również, że wzywa do „natychmiastowego zaprzestania działań wojennych i deeskalacji”.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi zwrócił się do Rady o interwencję, stwierdzając, że Izrael i Stany Zjednoczone naruszyły prawo międzynarodowe, atakując Iran. W piśmie czytamy: "Stany Zjednoczone i reżim izraelski ponoszą pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za wszelkie wynikające z tego konsekwencje, w tym za wszelką eskalację wynikającą z ich bezprawnych działań”.
„Wszystkie bazy, obiekty i zasoby wrogich sił w regionie będą uznawane za uzasadnione cele wojskowe w ramach zgodnego z prawem wykonywania przez Iran samoobrony” – dodał.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ