Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Po raz pierwszy od kilku tygodni USA zaatakowały cele w Iranie, a Iran na nie odpowiedział. Rozmowy nie przyniosły żadnego przełomu. Iran deklaruje odporność na amerykańskie działania, ale blokada morska wpływa na sytuację wewnętrzną
Niedługo po północy czasu irańskiego Donald Trump opublikował w swojej sieci społecznościowej Truth Social, w którym napisał, że irańska wyspa Chark właśnie rozrywana jest na drobne kawałki. Do wpisu dołączył filmik na którym widać wiele eksplozji. Nie ma żadnych wątpliwości, że jest to film wykonany przy użyciu narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji i nie przedstawia rzeczywistych wydarzeń. Irańczycy zaprzeczyli, by wyspa Chark została zniszczona. Na razie brakuje jakiegokolwiek niezależnego potwierdzenia, by na Chark stało się coś nietypowego.
Amerykańska armia poinformowała też o atakach na inną wyspę w Zatoce Perskiej – Larak. W komunikacie czytamy, że uderzono w cele związane ze Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.
Także w nocy Irańczycy zaatakowali w odpowiedzi kilka amerykańskich celów w regionie. Przy pomocy dronów uderzyli w bazę lotniczą al-Minhad w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Irańska armia przekazała, że celowała w miejsce, w którym stacjonowały amerykańskie helikoptery. Irańczycy wystrzelili też pociski w stonę Jordanii. Jordańczycy przekazali, że zostały one przechwycone.
To pierwsze ataki USA na Iran od kilku tygodni. I przypomnienie, że wojna wcale się nie skończyła. Trudno w pierwszej chwili powiedzieć, dlaczego Amerykanie przerwali pauzę w atakach akurat teraz. Rozmowy z Iranem w sierpniu były prowadzone w ograniczonym stopniu. Dyplomaci m.in. z Kataru i Pakistanu próbowali przywrócić oba kraje do stołu negocjacyjnego, ale bez skutku. Stan ten trwał jednak również od tygodni.
W ostatnim tygodniu Iran i Oman dogadały się wstępnie co do organizacji ruchu morskiego w cieśninie Ormuz. Jednocześnie Amerykanie kontynuują swoją blokadę morską Iranu. To utrudnia Iranowi eksport ropy i m.in. import paliwa. Trwa więc polityczne przeciąganie liny w cieśninie, ale brak ostatecznego rozwiązania. Obie strony próbują zmusić drugą do ustępstw, jednocześnie żadna ze stron wciąż nie jest gotowa na poważne ustępstwa ze swojej strony.
Amerykanie niewątpliwie nie osiągnęli założonych sobie w lutym celów przy pomocy ataku na Iran. Jednocześnie przedłużająca się blokada morska ze strony USA nie jest dla Iranu korzystna. W wielu miejscach w Iranie na stacjach benzynowych brakuje dziś paliwa. Iran jest producentem sporej ilości ropy, ale jego możliwości rafineryjne nie pokrywają samodzielne krajowego zapotrzebowania. A wobec blokady import jest znacznie utrudniony. Pomimo pewnych siebie deklaracji ze strony irańskich polityków, przedłużająca się blokada może mieć wpływ na sytuację wewnątrz Iranu.
Przeczytaj także: