Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Biały Dom zapowiada, że dziś w Islamabadzie dojdzie do spotkania delegacji USA z delegacją Iranu. Strona irańska twierdzi, że będzie się komunikować tylko za pośrednictwem władz Pakistanu.
Jak podaje Reuters, specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz Jared Kushner wyruszą w sobotę rano do Islamabadu, stolicy Pakistanu na rozmowy pokojowe z Iranem. Jeszcze w piątek prezydent USA Donald Trump w rozmowie z agencją twierdził, że Iran wkrótce przedstawi ofertę, która ma wyjść naprzeciw oczekiwaniom Stanów. Nie podał jednak jej szczegółów. Nie zdradził też, z kim właściwie rozmawia amerykańska administracja. Przekazał jedynie, że jego zespół negocjuje „z osobami, które obecnie sprawują władzę”.
Według relacji mediów do Pakistanu przybył już irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi, który uczestniczy w działaniach mediacyjnych. Iran wyklucza jednak bezpośrednie negocjacje z delegacją USA. Swoje stanowisko zamierza komunikować za pośrednictwem władz Pakistanu.
Pomimo tych deklaracji, rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zapewniała w wywiadzie dla stacji Fox News, że Witkoff i Kushner spotkają się z Aragczim.
We wtorek 21 kwietnia Donald Trump po raz kolejny przedłużył rozejm z Iranem, mimo wcześniejszych zapowiedzi, że nie zamierza tego robić. Decyzja zapadła m.in. pod wpływem nacisków ze strony Pakistanu, który pośredniczy w rozmowach.
USA oczekują przede wszystkim daleko idących ustępstw ze strony Iranu: ograniczenia lub rezygnacji z programu nuklearnego, zmniejszenia wpływów w regionie oraz deeskalacji działań militarnych. Iran nie zgadza się na te warunki, uznając je za jednoznaczne z kapitulacją.
Iran z kolei nie chce zgodzić się na warunki, które wyglądałyby jak kapitulacja. Deklaruje, że do rozmów przystąpi, jeśli USA zniosą wprowadzoną przez Trumpa kontrblokadę cieśniny Ormuz.
Przeczytaj także: