Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Iran ostatecznie zerwał współpracę z IAEA. Rządzący państwem oskarżają organizację o wsparcie dla USA i Izraela w ataku na Iran
Irański prezydent podpisał ustawę, która zrywa współpracę Iranu z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (International Atomic Energy Agency, IAEA). Ruch ten powoduje, że inspektorzy IAEA nie będą mieli dostępu do irańskich instalacji związanych z programem atomowym.
W trakcie wojny z Izraelem Iran oskarżał IAEA o dostarczenie Izraelowi i USA pretekstu do ataku na Iran. Jednym z głównych powodów ataku 13 czerwca, jakie podawał Izrael, był właśnie irański program atomowy i ewentualne dążenie Iranu do posiadania broni atomowej.
W ostatnim raporcie przed wojną z maja 2025 roku IAEA pisała, że nie ma obecnie informacji, by Iran budował bombę atomową. Jednocześnie organizacja zwracała uwagę, że retoryka wychodząca z Teheranu na temat programu atomowego jest niepokojąca.
Iran jest jednym ze 180 krajów-członków IAEA. Organizacja została utworzona w 1957 roku, a Iran dołączył do niej w kolejnym – 1958. W 2015 roku Iran podpisał ze Stanami Zjednoczonymi i pięcioma innymi krajami porozumienie atomowe, które ograniczało możliwości wzbogacania uranu w zamian za zdjęcie części sankcji. W 2018 roku Donald Trump wystąpił z porozumienia, a Iran stopniowo zwiększał swoje możliwości wzbogacania uranu.
Ostatnie raportu IAEA zwracały uwagę, że Iran znacznie zwiększa ilość uranu wzbogaconego do poziomu 60 proc. – to blisko 90 proc., koniecznych do stworzenia broni atomowej.
22 czerwca Amerykanie zrzucili ciężkie pociski na trzy miejsca związane z irańskim programem atomowym w Isfahanie, Natanz i Fordo. Do dziś nie jest jednak w pełni jasne, jakich zniszczeń udało się dokonać. Raporty wywiadowcze, o których wiemy, mówią o bardzo różnym stopniu cofnięcia programu w czasie — od kilku miesięcy do kilku lat.
1 lipca w rozmowie telefonicznej z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem prezydent Iranu Masud Pezeszkian powiedział:
„Działanie podjęte przez członków parlamentu jest naturalną odpowiedzią na nieuzasadnione, niekonstruktywne i destrukcyjne postępowanie dyrektora generalnego Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej”.
Ruch Iranu oznacza, że w najbliższym czasie o ewentualnych postępach Iranu we wzbogacaniu uranu wiedzę czerpać będziemy mogli jedynie z raportów wywiadowczych i przecieków z nich. A to zła informacja, bo te mogą być też wykorzystywane do prowadzenia bieżącej polityki. Iran zerwaniem współpracy z IAEA może jedynie szukać lepszej pozycji w ewentualnych rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi. Ale jednocześnie daje to Republice Islamskiej większe możliwości, by w sekrecie prowadzić dalsze prace nad wzbogacaniem uranu.
Przeczytaj także: