0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:53 29-08-2026

Prawa autorskie: Jonathan NACKSTRAND / AFPJonathan NACKSTRAND ...

Islandia zdecyduje o wznowieniu negocjacji z UE. Sondaże niejednoznaczne

Islandczycy w sobotę głosują nad wznowieniem rozmów akcesyjnych z Unią Europejską. Badania opinii publicznej wskazują, że niezwykle trudno jest przewidzieć ostateczny wynik głosowania.

Co się wydarzyło?

“Czy Islandia powinna wznowić negocjacje akcesyjne z Unią Europejską?” – tak brzmi pytanie zadane w sobotnim referendum na Islandii. Kraj złożył wniosek o akcesję we Wspólnocie jeszcze w 2009 roku, jednak sześć lat później roku poprosił o jego wycofanie (choć proces rezygnacji z procesu akcesyjnego nie został do tej pory zakończony). Islandzki rząd zdecydował o ponownym rozpatrzeniu sprawy członkostwa w UE w 2024 roku. Pierwotnie głosowanie zaplanowano na 2027 roku. Władze zdecydowały jednak, że Islandczycy pójdą do urn wcześniej przez coraz trudniejszą sytuację międzynarodową i wypowiedzi Donalda Trumpa o planach zajęcia innego wyspiarskiego państwa dalekiej północy – Grenlandii.

Islandia mimo braku członkostwa w UE jest silnie zintegrowana z kontynentalną Europą poprzez udział w Europejskim Obszarze Gospodarczym – układzie ułatwiającym obieg towarów i usług. Islandia jest również członkiem Strefy Schengen.

Uprawnionych do głosowania jest około 265 tysięcy spośród niemal 400 tysięcy Islandczyków. Zdaniem islandzkiego ministerstwa spraw zagranicznych proces akcesyjny mógłby rozpocząć się pod koniec roku i zająłby od 18 do 24 miesięcy. Sondaże wskazują na mocny podział wśród Islandczyków. Ostatnie badanie pracowni Gallupa mówi o prawdopodobnym nieznacznym zwycięstwie przeciwników akcesji, choć inne sondażownie prognozowały dokładnie odwrotny scenariusz. Gallup szacował, że ostateczne wyniki pokażą 51,5 proc. głosów przeciwko wznowieniu rozmów. Z badania lokalnej pracowni Maksina wynika z kolei, że to obóz „za” dalszym staraniem o przystąpienie do UE może liczyć na przewagę i około 51,3 proc. głosów.

Jaki jest kontekst?

Najważniejszymi tematami kampanii referendalnej były zasady funkcjonowania rybołówstwa w przypadku dołączenia do wspólnego rynku UE. Brak pełnej zgody w tej sprawie był powodem wstrzymania negocjacji w 2015 roku. Islandia po dołączeniu do Wspólnoty byłaby największym producentem ryb w UE, a niektórzy Islandczycy obawiają się wpływu unijnych regulacji na pozycję sektora. Kontrowersje na europejskim forum mogłaby wzbudzać również sprawa polowań na wieloryby, wciąż dopuszczalnych przez władze w Reykjavíku. Z drugiej strony w debacie publicznej pojawiają się głosy o szansach, które islandzkiej gospodarce dałoby przyjęcie wspólnej, europejskiej waluty.

“Wiele osób postrzega możliwość wprowadzenia euro jako narzędzia do obniżenia bardzo uporczywej inflacji i stóp procentowych, a co za tym idzie kosztów kredytów. Islandia od dłuższego czasu zmaga się z rosnącymi cenami” – mówił Polskiej Agencji Prasowej islandzki politolog Eirikur Bergmann.

Premierka Islandii Kristrún Frostadóttir przypominała przed głosowaniem, że jego stawką nie jest ostateczna decyzja o dołączeniu do Wspólnoty, a otwarcie się na taką możliwość. Jednocześnie przewaga głosów na „nie” ma oznaczać, że Reykjavík odstąpi od kolejnych prób wznowienia rozmów akcesyjnych do końca obecnej kadencji parlamentu.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także: