0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:26 22-02-2025

Prawa autorskie: Foto AHMAD GHARABLI / AFPFoto AHMAD GHARABLI ...

Izrael i Palestyna: ostatnia wymiana w pierwszej fazie porozumienia. Zawieszenie broni wygasa za tydzień

Szóstka żywych zakładników wróciła dziś do Izraela. Do Palestyny wraca ponad 600 osób przetrzymywanych w izraelskich więzieniach. Nikt nie wie, czy zawieszenie broni uda się utrzymać

Co się wydarzyło

Hamas uwolnił dziś szóstkę zakładników. Czwórka z nich: Tal Szoham, Elija Kohen, Omer Szem Tow i Omer Wenkert byli przetrzymywani w Strefie Gazy od 7 października 2023 roku. Szoham w momencie porwania odwiedzał jego rodzinę w kibucu Be'eri. Kohen, Szem Tow i Wenkert zostali porwani podczas festiwalu Nowa przy granicy ze Strefą Gazy.

Pozostała zwolniona dwójka to Abera Megistu i Hiszam al-Sajed. Pierwszy trafił do Strefy Gazy we wrześniu 2014 roku, drugi w kwietniu 2015 roku. Obaj zmagali się z problemami ze zdrowiem psychicznym, obaj samodzielnie wkroczyli do Gazy i zostali tam zatrzymani przez Hamas.

To ostatni żywi zakładnicy, którzy wrócili do Izraela w ramach uzgodnionego 15 stycznia i wprowadzonego w życie 19 stycznia porozumienia o zawieszeniu broni.

W ramach każdej wymiany Izrael uwalniał około 30-50 osób przetrzymywanych w izraelskich więzieniach. W ramach ostatniej wymiany, po przekazaniu sześciu zakładników przez Hamas, Izrael ma wypuścić 620 osób — najwięcej z dotychczasowych wymian. To bardzo zróżnicowana grupa. Jest wśród nich ponad setka osób poniżej 19 roku życia. 491 osób ma zostać przetransportowanych przez Czerwony Krzyż do Gazy. 97 osób ma zostać wypuszczonych poza granice Izraela i Palestyny, najpewniej wbrew ich woli. Wśród nich jest np. skazany za przeprowadzenie ataku terrorystycznego w Jerozolimie w 2015 roku Bilal Ranem.

Jaki jest kontekst

Izraelska Służba Więzienna jest zarządzana przez zwolenników rasistowskiego i antyarabskiego byłego ministra spraw wewnętrznych Itamara Ben Gwira. Jej władze zarządziły, że zwolnieni dziś z więzień Palestyńczycy wyjdą z nich w koszulkach z napisem „ścigam mych wrogów i dopadam, a nie wracam, póki nie zginą” w języku arabskim. To cytat z biblijnego psalmu, wers ten jest nawiązaniem do wojen prowadzonych przez króla Dawida.

Duża część z przetrzymywanych przez Izrael osób, które zostały w ostatnich tygodniach zwolnione, mają status podobny do zakładników — były przetrzymywane tygodniami bez postawienia zarzutów. Część z nich, jak Bilal Ranem, odsiadywała wieloletnie wyroki za dokonanie aktów przemocy.

Dwa dni wcześniej Hamas zwrócił do Izraela ciała czterech osób. Miały wśród nich być ciała 83-letniego Odeda Lifszica, 33-letniej Sziri Bibas i jej dzieci – Ariela i Kfira. Po otrzymaniu ciał i ich przebadaniu izraelska armia ogłosiła jednak, że wśród przekazanych ciał zamiast Sziri Bibas są szczątki innej osoby. Wzbudziło to ogromne oburzenie w Izraelu i zagroziło dalszej implementacji porozumienia.

Hamas przekazał, że jest zaskoczony izraelskim odkryciem. W piątek wieczorem Palestyńczycy przekazali ciało, które tym razem okazało się być szczątkami Sziri Bibas. Jej mąż i ojciec jej dzieci, Jarden, został porwany osobno i wrócił do Izraela w jednej z wymian w ramach porozumienia.

Rzecznik izraelskiej armii Daniel Hagari przekazał, że Sziri Bibas i jej dzieci zostały brutalnie zamordowane oraz powiedział, że Jarden Bibas „spojrzał mu w oczy” i poprosił, by cały świat dowiedział się, jak zabite zostały jego dzieci. Nieco później jednak rodzina Bibas wydała oświadczenie, w którym pisze, że chce, by świat wiedział, że było to morderstwo. Ale jednocześnie prosi, by nie podawać żadnych dodatkowych szczegółów na temat morderstw. Czytamy w nim też, że rodzina nie otrzymała takich szczegółów z żadnych oficjalnych źródeł.

Powrót właściwego ciała Sziri Bibas umożliwił przeprowadzenie ostatniej wymiany w ramach pierwszej fazy porozumienia.

Co dalej

Zawieszenie broni trwa do końca przyszłego tygodnia. Negocjacje na temat szczegółów drugiej fazy miały się rozpocząć dwa tygodnie po wejściu porozumienia w życie. Nic takiego się jednak nie stało, a Izrael przeciągał rozpoczęcie negocjacji. Nie wiemy, co wydarzy się w marcu, bo czasu na wynegocjowanie szczegółów pozostało niewiele. Hamas potwierdził w tym tygodniu, że jeśli uda się uzgodnić szczegóły drugiej fazy, zamierza wypuścić wszystkich pozostałych zakładników. W Strefie Gazy pozostało ich jeszcze około 60, ale Izrael jest przekonany, że ponad połowa z nich nie żyje.

Napięcie w Izraelu i Palestynie pozostaje na bardzo wysokim poziomie. Mało kto wierzy, że w Gazie uda się przeprowadzić plan Donalda Trumpa, by wysiedlić z niej Palestyńczyków i zbudować międzynarodowy nadmorski kurort. Innego spójnego planu na odbudowę Strefy Gazy nie zaprezentował nikt.

Od zawieszenia broni w Gazie izraelska kampania przeniosła wojnę na Zachodni Brzeg. 20 lutego w Bat Jam na południe od Tel Awiwu eksplodowały trzy puste autobusy. Nikt nie doznał obrażeń. Izrael oskarżył o atak Hamas, a o wsparcie w jego przeprowadzeniu Iran. W odpowiedzi na eksplozje premier Netanjahu rozkazał zintensyfikowanie działań na Zachodnim Brzegu.

10 lutego źródła ONZ mówiły o przymusowym przesiedleniu 40 tys. osób z powodu izraelskiej kampanii na Zachodnim Brzegu. Izraelski dziennik HaArec pisze, że izraelskie Dowództwo Centralne zdecydowało, by stosowane w Gazie metody operacyjne kopiować podczas kampanii na Zachodnim Brzegu. W wyniku tego podejścia izraelska armia zamordowała między innymi 23-letnią Sundus Szalabi w ósmym miesiącu ciąży. Według wewnętrznego dochodzenia miała ona „w podejrzany sposób patrzeć na ziemię”. W piątek żołnierze zabili dwunastoletniego Ajmana al-Hemuniego i trzynastoletnią Rimas Ammuri.

Przeczytaj inne teksty na ten temat w OKO.press

Przeczytaj także: