Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Armia Izraela wkroczyła na teren południowego Libanu — donosi Reuters. Inwazja ma być „precyzyjna i ograniczona lokalnie”, a jej celem są pozycje Hezbollahu, islamskiej organizacji terrorystycznej wspieranej przez Iran. „Nie ma miejsca na Bliskim Wschodzie, które jest poza zasięgiem Izraela” – powiedział premier Binjamin Netanjahu.
Pomimo intensywnych wysiłków dyplomatycznych sojuszników, w tym prezydenta USA Joe Bidena, w nocy z poniedziałku na wtorek (30 września na 1 października) Izrael rozpoczął inwazję lądową na Liban. Pojazdy opancerzone armii Izraela, pod osłoną artylerii i lotnictwa, przekroczyły libańską granicę w kilku punktach na południu kraju. Armia kontynuuje też ostrzał rakietowy celów m.in. w stolicy Libanu, Bejrucie oraz w okolicy miasta Sydon.
Jak wynika z informacji palestyńskich urzędników ds. bezpieczeństwa, na które powołuje się Reuters, wtorkowy atak rakietowy był wymierzony m.in. w Munira Makdaha, dowódcę libańskiego oddziału wojskowego skrzydła palestyńskiego ruchu Fatah, Brygady Męczenników Al-Aksa. Armia Izraela miała zaatakować budynek w zatłoczonym obozie dla uchodźców w Ajn al-Hilwe w pobliżu Sydonu (na zdjęciu powyżej miejsce ataku). Los Makdaha jest na razie nieznany, są ofiary cywilne.
Ponadto izraelskie wojsko twierdzi, że przeprowadziło precyzyjne ataki m.in. na miejsca produkcji broni i infrastrukturę należącą do Hezbollahu w Dahiji, południowej dzielnicy Bejrutu.
Inwazja lądowa na Liban to kolejny etap eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Izrael utrzymuje, że zamierza prowadzić jedynie precyzyjne uderzenia w cele Hezbollahu, które stanowią „bezpośrednie zagrożenie” dla mieszkańców północnego Izraela. Operacja ma kryptonim „Północne Strzały”.
Izraelskie wojsko twierdzi, że działa zgodnie z „metodycznym planem określonym przez Sztab Generalny i Dowództwo Północne, do którego żołnierze IDF [Sił Obronnych Izraela — red.] trenowali i przygotowywali się w ostatnich miesiącach”.
„IDF kontynuuje działania, aby osiągnąć cele wojny i robi wszystko, co konieczne, aby bronić obywateli Izraela i przywrócić obywateli północnego Izraela do ich domów” – poinformowała armia Izraela w oświadczeniu.
Zastępca przywódcy Hezbollahu, Naim Kassem, powiedział, że „siły oporu są gotowe do walki lądowej” – przytacza Reuters. Hezbollah poinformował też w oświadczeniu, że ostrzelało izraelskie oddziały na granicy w Metuli.