0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:46 21-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Izrael umarza śledztwo w sprawie Polaka zabitego w Strefie Gazy. MSZ żąda wyjaśnień

Decyzję potępiły także Australia, Kanada i Wielka Brytania. Wraz z Damianem Sobolem, obywateli tych krajów – a także jedną obywatelkę Palestyny – 1 kwietnia 2024 zabiła izraelska armia.

Co się wydarzyło

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP z dużym rozczarowaniem przyjmuje przekazaną w dniu 19 sierpnia 2026 r. informację o umorzeniu przez izraelskie władze wojskowe postępowania w sprawie ostrzału konwoju wolontariuszy z organizacji humanitarnej World Central Kitchen 1 kwietnia 2024 r. w Strefie Gazy, podczas którego zginął obywatel RP Damian Soból” – przeczytamy we wpisie ministerstwa w mediach społecznościowych z czwartku 20 sierpnia.

MSZ wezwało też do siedziby ministerstwa ambasadora Izraela w Polsce. Ministerstwo przekazało mu rozczarowanie Polski decyzją izraelskich władz. I zaapelowało, by strona izraelska przekazała wszystkie materiały, o jakie wnioskowała Prokuratura Okręgowa w Przemyślu, która prowadzi polskie śledztwo w tej sprawie.

Dziś we wspólnym oświadczeniu izraelską decyzję potępiły wspólnie Kanada, Wielka Brytania i Australia. Ich obywatele również zginęli w ówczesnym ataku.

Jaki jest kontekst

1 kwietnia 2024 roku w Dajr al-Balah w Strefie Gazy w izraelskim ataku na konwój humanitarny zginęło siedem osób. Poza obywatelami wymienonych państw, ofiarą była także 26-letnia Palestynka z Rafah. Izraelczycy wystrzelili w konwój trzy pociski z dronów w ciągu pięciu minut. Osoby, które przetrwały pierwsze uderzenie zostały zabite kolejnymi pociskami. Trasa konwoju była wcześniej konsultowana z izraelską armią. Armia twierdzi, że atak miał na celu uderzenie w niezidentyfikowaną uzbrojoną osobę. Zabicie siódemki pracowników humanitarnych miało być pomyłką.

Przeczytaj także: