0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

5 minut temu

Prawa autorskie: 29.07.2026 Warszawa , Aleje Ujazdowskie 1/3 . Kancelaria Prezesa Rady Ministrow , prof. Barbara Mroz - Gorgon podczas wspolnej konferencji prasowej z premierem Donaldem Tuskiem . Konferencja dotyczyla powolania prof. Barbary Mroz - Gorgon na pelnomocnika rzadu ds. promocji Polski. Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl29.07.2026 Warszawa ...

Marka Polska. Pełnomocniczka składa dymisję. „Niewyobrażalna skala hejtu”

Najszybsza dymisja w rządzie Donalda Tuska. Barbara Mróz-Gorgoń stworzyła raport „Polaków portret własny” krytykowany i wyśmiewany za błędy merytoryczne, techniczne, niechlujstwo i użycie sztucznej inteligencji do jego stworzenia

Co się wydarzyło

„Szanowni Państwo, składam dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski. Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli. Mam nadzieję, że ważny dla Polski projekt będzie kontynuowany bez względu na trudności” – oświadczyła w piątek 21 sierpnia 2026 wczesnym wieczorem Barbara Mróz-Gorgoń. Złożyła dymisję półtorej doby po tym, jak wybuchła burza wokół raportu „Polaków portret własny” jej autorstwa.

Funkcję pełnomocniczki odpowiedzialnej za promocję Polski Mróz-Gorgoń pełniła przez trzy tygodnie.

Jaki jest kontekst

W czwartek 20 sierpnia 2026 nad ranem Sebastian Meitz, ekspert Instytutu Sobieskiego należący do PiS, na platoformie X wyliczył będy w raporcie „Polaków portret własny”. Raport stworzyła Fundacja Think Tank Marka Polska, a jako autorka jest pod nim podpisana Barbara Mróz-Gorgoń, 30 lipca powołana przez Donalda Tuska na stanowisko pełnomocniczki do spraw promocji marki Polski w randze ministra.

Opatrzono logotypem Ministerstwa Sportu i Turystyki zaledwie 26-stronicowy raport zawierał błędy rzeczowe (wg raportu Nagrodę Nobla otrzymało pięcioro Polaków, a nie siedmioro), gramatyczne, literówki. Powszechne rozbawianie budziły fragmenty:

  • HIPOTEZA PSYCHOLOGICZNA: To wskazuje na SYNDROM IMPOSTORA na POZIOMIE NARODOWYM – Despite RZECZYWISTYCH OSIĄGNIĘĆ, BRAK WEWNĘTRZNEGO PRZEKONANIA o SWOJEJ WARTOŚCI.
  • Głębokie zakorzenienie w historii sufferingu hamuje budowanie POZYTYWNEGO, ASPIRACYJNEGO wizerunku.
  • Chleb żytni – tradycyjna chlebowość.

Trudno było się oprzeć wrażeniu, że raport w znacznej części jest wytworem jednego z modeli sztucznej inteligencji. Według popularnych (lecz niekoniecznie wiarygodnych) narzędzi do analizy, jaki procent tekstu powstał z użyciem AI, aż 80-90 proc. treści raportu nie zostąło napisane przez człowieka. Odpierając ten zarzut w rozmowie z PAP Mróz-Gorgoń powiedziała:

„Narzędzia AI wykorzystaliśmy wyłącznie do transkrypcji, podsumowania i redakcji tekstu, nie projektowały treści badawczej ani nie tworzyły wniosków”.

Choć na raporcie widnieje logo ministerstwa sportu, resort wyparł się odpowiedzialności za publikację. „Zawierający nieprawdziwą informację o współfinansowaniu tego dokumentu ze środków publicznych MSiT nie był przedmiotem zamówienia ani nie stanowił realizacji żadnej umowy, której stroną było ministerstwo” – napisało ministerstwo w komunikacie opublikowanym w piątek.

Informacja o współfinansowaniu dotyczyła dotacji w wysokości 179 738,19 zł na badania i „obszerne opracowania „Strategia Marki Polska”, czyli dokładnie na to, o czym jest mowa w „raporcie”, który jednak obszerny nie jest.

Mróz-Gorgoń twierdziła w rozmowie z Polsat News w czwartek, że to tylko „work in progress”, wersja robocza, która nie powinna była ujrzeć światła dziennego.

Jednak w listopadzie 2025 roku w promocji raportu brał udział wiceminister sportu Piotr Borys.

OKO.press usłyszało od osoby z jednego z rządowych resortów, że Donald Tusk nie miał powodu, by bronić Mróz-Gorgoń, bo nie należała ona do kręgu jego bliskich współpracowników. A cała sprawa z raportem była dla rządu upokarzająca i narażała go na śmieszność.

Przeczytaj także:

14:46 21-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Izrael umarza śledztwo w sprawie Polaka zabitego w Strefie Gazy. MSZ żąda wyjaśnień

Decyzję potępiły także Australia, Kanada i Wielka Brytania. Wraz z Damianem Sobolem, obywateli tych krajów – a także jedną obywatelkę Palestyny – 1 kwietnia 2024 zabiła izraelska armia.

Co się wydarzyło

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP z dużym rozczarowaniem przyjmuje przekazaną w dniu 19 sierpnia 2026 r. informację o umorzeniu przez izraelskie władze wojskowe postępowania w sprawie ostrzału konwoju wolontariuszy z organizacji humanitarnej World Central Kitchen 1 kwietnia 2024 r. w Strefie Gazy, podczas którego zginął obywatel RP Damian Soból” – przeczytamy we wpisie ministerstwa w mediach społecznościowych z czwartku 20 sierpnia.

MSZ wezwało też do siedziby ministerstwa ambasadora Izraela w Polsce. Ministerstwo przekazało mu rozczarowanie Polski decyzją izraelskich władz. I zaapelowało, by strona izraelska przekazała wszystkie materiały, o jakie wnioskowała Prokuratura Okręgowa w Przemyślu, która prowadzi polskie śledztwo w tej sprawie.

Dziś we wspólnym oświadczeniu izraelską decyzję potępiły wspólnie Kanada, Wielka Brytania i Australia. Ich obywatele również zginęli w ówczesnym ataku.

Jaki jest kontekst

1 kwietnia 2024 roku w Dajr al-Balah w Strefie Gazy w izraelskim ataku na konwój humanitarny zginęło siedem osób. Poza obywatelami wymienonych państw, ofiarą była także 26-letnia Palestynka z Rafah. Izraelczycy wystrzelili w konwój trzy pociski z dronów w ciągu pięciu minut. Osoby, które przetrwały pierwsze uderzenie zostały zabite kolejnymi pociskami. Trasa konwoju była wcześniej konsultowana z izraelską armią. Armia twierdzi, że atak miał na celu uderzenie w niezidentyfikowaną uzbrojoną osobę. Zabicie siódemki pracowników humanitarnych miało być pomyłką.

Przeczytaj także:

13:49 21-08-2026

Prawa autorskie: Photo by Karar Jabbar / AFPPhoto by Karar Jabba...

Trump grozi Iranowi wojną gospodarczą, Iran zapowiada odpowiedź

Trump na razie uznał, że działania militarne nie przynoszą oczekiwanych skutków. I chce wrócić do wojny gospodarczej. Szczegóły ma podać jego sekretarz skarbu w poniedziałek 24 sierpnia

Co się wydarzyło

W czwartek 20 sierpnia sekretarz skarbu USA Scott Bessent zapowiedział, że Amerykanie przedstawią szczegóły planowanych sankcji wobec Iranu w poniedziałek 24 sierpnia. Bessent zaapelował do Chin, by włączyły się w realizację sankcji. I przeokonywał, że będą to najsilniejsze sankcje na Iran w historii, które spowodują „upadek tego reżimu”. Chiny ogłosiły już, że ich zdaniem sankcje nie są sposobem na rozwiązanie obecnego sporu USA-Iran i unormowanie sytuacji w cieśninie Ormuz.

Mohammad Baker Ghalibaf, przewodniczący irańskiego parlamentu, główny negocjator w ostatnich rozmowach z USA i jedna z kilku kluczowych postaci irańskiego przywództwa, powiedział dziś, że ogłoszenie Bessenta i Trumpa oznacza, że Amerykanie uznali, że nie są w stanie osiągnąć swoich celów przy pomocy działań militarnych. Jednocześnie podczas dzisiejszej wizyty w Iraku, Ghalibaf przyznał, że bez względu na siłę militarną Iran nie przetrwa, jeśli jego ludzie będą głodni.

Inni Irańscy politycy w licznych wypowiedziach przekonują natomiast, że Iran jest gotowy na kolejne sankcje i się ich nie obawia. Przedłużająca się presja ekonomiczna z pewnością będzie miała wpływ na sytuację gospodarczą Iranu. Już teraz wznowiona ponad miesiąc temu blokada morska Iranu przez USA sprawia, że Iran eksportuje mniej ropy do Chin. Donald Trump zapowiedział, że wyciągnie konsekwencje wobec krajów, które współpracują z Iranem. Trump w ostatnich miesiącach jest jednak znany z tego, że nie spełnia gróźb, które ochoczo rzuca. Na efekty musimy więc poczekać.

Jaki jest kontekst

Podpisane 17 czerwca przez Iran i USA Memorandum of Understanding, które kończyło działania wojenne, zakładało 60 dni na rozmowy o szczegółach porozumienia. Porozumienie upadło już jednak w pierwszej połowie lipca, gdy oba kraje wznowiły wymianę ognia w ciesninie Ormuz. W połowie lipca Amerykanie wznowili blokadę morską Iranu. Obecnie oba kraje nie prowadzą wobec siebie działań wojennych. Ale obecnego stanu nie można także nazwać pokojem.

Prezydent Trump postanowił wrócić do polityki maksymalnego nacisku ekonomicznego. Sytuacja jest jednak bardzo napięta i trudno wykluczyć powrót do walk.

Przeczytaj także:

11:58 21-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot. Robert Kowalews...

Ministra edukacji wprowadza zmiany w pracach domowych

Rekomendacje na nowy rok szkolny mówią o tym, że każda praca domowa musi być przez nauczyciela sprawdzona. Nauczycielki mogą podwyższyć ocenę roczną za wykonywanie nieobowiązkowych prac domowych

Co się wydarzyło

W czwartek 20 sierpnia ministra zdrowia Barbara Nowacka podpisała rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych. Wprowadza ono m.in. kilka zmian w sprawie prac domowych.

  • Nauczyciele nie będą już mogli zadawać do domu prac praktyczno-technicznych w klasach IV–VIII,
  • Rozporządzenie określa, że w klasach IV–VIII zadawanie pisemnych prac domowych służy „utrwalaniu, rozwijaniu lub praktycznemu stosowaniu treści nauczania zrealizowanych w czasie zajęć edukacyjnych”,
  • W rozporządzeniu przypomniano także, że każda wykonana przez ucznia pisemna praca domowa musi być przez nauczyciela sprawdzona i uczeń musi otrzymać o niej informację zwrotną,
  • Ministerstwo wprowadziło też możliwość podwyższenia rocznej oceny klasyfikacyjnej uczniowi wykonującemu nieobowiązkowe pisemne prace domowe (jeżeli szkoła przyjmie taką możliwość i włączy ją do szczegółowych warunków i sposobu oceniania wewnątrzszkolnego).

Rozporządzenie wprowadza też m.in. szczegółowe przepisy dotyczące kształcenia zawodowego oraz kryteriów oceny z zachowania.

Jaki jest kontekst

Obowiązkowe prace domowe zniknęły z polskich szkół w kwietniu 2024 roku. Nowe zasady zostały jednak wprowadzone w pośpiechu i na potrzeby polityczne. „Zlikwidowanie prac domowych” było jednym ze „stu konkretów” – obietnic Koalicji Obwatelskiej w parlamentarnej kampanii wyborczej w 2023 roku.

Likwidacja prac domowych od początku była problematycznym ruchem. O tym, że dzieci w Polsce są przeciążone i harują więcej niż dorośli na etacie, wiedzieli wszyscy. Eksperci od początku wskazywali, że lepiej byłoby prace domowe zreformować: ograniczyć, nadać im sens, a także zostawić więcej autonomii szkołom. Według badania Instytutu Badań Edukacyjnych z listopada 2025 roku mniej niż 10 proc. badanych nauczycielek uważało, że nowe zasady są korzystne dla dzieci.

Przeczytaj także:

10:06 21-08-2026

Prawa autorskie: Photo by Handout / UKRAINIAN EMERGENCY SERVICE / AFPPhoto by Handout / U...

Atak dronowy Rosji na Ukrainę. Ukraińcy trafiają w rafinerię w Permie

Przynajmniej dwie osoby zginęły w ostatnich rosyjskich atakach na Ukrainę. Ukraińcy drugi raz uderzyli w rafinerię ponad 1500 km od granicy

Co się wydarzyło

Wczoraj wieczorem i dziś w nocy Rosja przeprowadziła atak na Ukrainę przy pomocy 135 dronów. Ukraińcy przekazali, że strącili 107 z nich. 27 dronów dotarło do 16 miejscowości. W Sumach atak uszkodził kilka budynków i ranił sześć osób. „Zmasowany atak bezzałogowców był wymierzony w infrastrukturę cywilną i sektor mieszkalny w dzielnicy Kowpaków” — powiedział Serhij Krywoszejenko, szef Miejskiej Administracji Wojskowej w Sumach.

W obwodzie charkowskim w ataku zginęły dwie kobiety.

Z kolei Ukraina w nocy uderzyła w rafinerię w Permie i w lotnisko wojskowe Marinowka w obwodzie wołgogradzkim.

„Wczoraj w nocy nasze głębokie uderzenia trafiły w rafinerię naftową w Permie, ponad 1600 km od granicy, oraz w wojskową bazę lotniczą Marinovka w obwodzie wołgogradzkim. Osiagnęliśmy też cele na Morzu Czarnym” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Gubernator okręgu permskiego Dimitrij Machonin przekazał, że systemy obrony powietrznej zniszczyły 16 ukraińskich dronów.

Jaki jest kontekst

Ukraina uderzyła już w tę samą rafinerię w Permie 29 kwietnia tego roku. Ukraina od miesięcy nie przestaje zasypywać Rosji atakami dronowymi. Próbuje w ten sposób ponieść cenę prowadzenia konfliktu przez Rosję. 18 sierpnia płk Piotr Lewandowski pisał w OKO.press, że sytuacja ukraińskiej obrony w Donbasie pozostaje bardzo trudna. 19 sierpnia Agnieszka Jędrzejczyk opisywała dokładnie, jak trudności, które Rosji narzuca Ukraina wpływają na Rosję i jej mieszkańców.

„Lipcowy kryzys paliwowy władzom udało się opanować dzięki limitom sprzedaży i reorganizacji transportu między rafineriami a stacjami benzynowymi. Swoje zrobił też wzrost cen benzyny. Ci, których było na nią stać, zaczęli się skarżyć, że wysiadają im samochody – bo benzyna sprzedawana na stacjach jest teraz dużo niższej jakości. Ale kolejek nie było. Teraz wróciły” – pisze nasza autorka.

Przeczytaj także: