0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

06:58 28-02-2026

Prawa autorskie: AP PhotoAP Photo

USA i Izrael zaatakowały Iran. Trump wzywa Irańczyków do obalenia władz

W sobotę rano armia izraelska i siły USA w regionie zbombardowały cele w Iranie. Zbombardowana została m.in. siedziba dowództwa wywiadu Gwardii Rewolucyjnej.

Izrael przypuścił „prewencyjny atak” na Iran – poinformował w sobotę rano minister obrony Izraela Israel Kac. Dodał, że ze skutkiem natychmiastowym wprowadził „stan wyjątkowy w całym kraju”.

Irańskie media państwowe poinformowały, że w Teheranie słychać było eksplozje. Zaatakowana została m.in. siedziba wywiadu Gwardii Rewolucyjnej (IRGC), a także cele w centrum Teheranu.

Mieszkańcy Teheranu zgłaszali, że widzieli dym unoszący się z dzielnicy, w której znajduje się pałac prezydencki i Rada Bezpieczeństwa Narodowego.

Zaatakowane zostały także inne miasta w Iranie m.in. Kom, Isfahan, Kermanshah i Karaj.

W atakach rakietowych na Iran uczestniczą też siły USA w regionie. Źródła izraelskie potwierdziły agencji Reuters, że operacja była planowana od miesięcy we współpracy z Waszyngtonem, a data rozpoczęcia została ustalona kilka tygodni temu.

Amerykańskie źródła, cytowane przez New York Times, twierdzą, że ataki będą znacznie bardziej rozległe niż amerykański atak z czerwca ubiegłego roku, który był wymierzony w trzy oddzielne irańskie obiekty jądrowe. Jeden z amerykańskich urzędników powiedział, że dziesiątki amerykańskich ataków są przeprowadzane przez samoloty bojowe z baz i lotniskowców w całym Bliskim Wschodzie. I że ataki mogą potrwać kilka dni.

Trump wzywa Irańczyków do obalenia obecnej władzy

Prezydent Donald Trump w wideo opublikowanym na platformie Truth Social powiedział: „Naszym celem jest obrona narodu amerykańskiego poprzez wyeliminowanie bezpośredniego zagrożenia ze strony reżimu irańskiego, okrutnej grupy bardzo twardych, strasznych ludzi. Ich groźne działania bezpośrednio zagrażają Stanom Zjednoczonym, naszym żołnierzom, naszym bazom zagranicznym i naszym sojusznikom na całym świecie”.

Jednocześnie wezwał irański naród do „przejęcia władzy” po zakończeniu działań wojskowych.

„To prawdopodobnie jedyna szansa dla waszego pokolenia” – powiedział. „Przez wiele lat prosiliście Amerykę o pomoc, ale nigdy jej nie otrzymaliście. Żaden prezydent nie był skłonny zrobić tego, co ja zamierzam zrobić dziś wieczorem. Teraz macie prezydenta, który daje wam to, czego pragniecie, więc zobaczymy, jak zareagujecie”.

W Izraelu stan nadzwyczajny

W momencie ataku izraelskie siły zbrojne wysłały do wszystkich obywateli ostrzeżenie, aby pozostali w pobliżu schronów. „To ostrzeżenie ma przygotować społeczeństwo na ewentualność wystrzelenia rakiet w kierunku państwa Izrael” – poinformowały izraelskie siły zbrojne.

Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, nie przebywa w Teheranie i został przeniesiony do „bezpiecznej lokalizacji” – dowiedziała się agencja Reuters od irańskiego urzędnika.

Jednocześnie irańscy urzędnicy przekazali Reutersowi, że „Teheran szykuje się do odwetu; odpowiedź będzie miażdżąca”.

Jak pisze Jerusalem Post, jednym z celów ataków jest „likwidacja zagrożeń dla Izraela, ze szczególnym uwzględnieniem wyrzutni rakietowych i baz bezzałogowych statków powietrznych”.

25 lutego polski MSZ wezwał wszystkich obywateli RP do natychmiastowego opuszczenia Iranu.

New York Times cytuje przedstawicieli władz USA, którzy przewidywali szybką reakcję Iranu i ataki rakietowe na amerykańskie bazy i ambasady w regionie. Spodziewali się także, że ugrupowania paramilitarne wspierane przez Teheran również zaatakują amerykańskie interesy w regionie. Powodem tak znacznej mobilizacji wojskowej sił USA na Bliskim Wschodzie była między innymi chęć ochrony amerykańskich baz przed ewentualnym kontratakiem Iranu.

Jaki jest kontekst

Jak pisał w piątek 27 lutego Jakub Szymczak w OKO.press, są trzy opcje ataku USA na Iran, a szef Dowództwa Centralnego amerykańskich sił zbrojnych przedstawił je Donaldowi Trumpowi. To ustalenia telewizji ABC i portalu Axios.

Dziennikarze podają również, że zdaniem wielu osób z otoczenia prezydenta USA w ataku przewodnią rolę powinien odegrać Izrael. Według doniesień ABC i Axiosa jeden z najwyższych rangą amerykańskich wojskowych generał Dan Caine, ostrzegł Trumpa, że zaatakowanie Iranu może doprowadzić do przeciągającego się konfliktu i mocno nadwyrężyć zapasy rakiet obrony powietrznej.

Mimo to prezydent USA przekonuje o potrzebie reakcji na rzekome prace nad irańskimi pociskami o zasięgu obejmującym Stany Zjednoczone. Zdaniem sekretarza stanu Marco Rubio Iran znajduje się „na drodze do opracowania broni, która mogłaby dotrzeć do kontynentalnej części USA.” Według Waszyngtonu atak Iranu będzie możliwy już „wkrótce”.

Według niektórych źródeł agencji Reutera w analizach amerykańskiego wywiadu nie ma dowodów na wystąpienie takiego ryzyka. Reuters podaje, że oficjalne dokumenty wskazują na możliwość powstania takiej broni, ale z perspektywą roku 2035. Na razie pewne jest to, że Iran zbudował infrastrukturę pozwalającą na wystrzeliwanie satelitów w przestrzeń kosmiczną, która w przyszłości, po modyfikacjach, mogłaby posłużyć również pociskom balistycznym.

W czwartek 26 lutego zakończyła się kolejna tura rozmów w Genewie, w której brały udział delegacje USA i Iranu. Obie utrzymują, że w żadnym momencie nie rozmawiały ze sobą bezpośrednio, a jedynie za pośrednictwem szefa dyplomacji Omanu.

„Obie strony dalej podtrzymują iluzję, że nie rozmawiają w Genewie bezpośrednio, by Irańczycy mogli pokazywać swoim obywatelom, że z Amerykanami się nie rozmawia. Jasne jest, że za kulisami dochodzi do spotkań twarzą w twarz. Nie jest natomiast jasne, czy spotkania te prowadzą do czegokolwiek innego niż wybuch wojny” – pisał na naszych łamach Jakub Szymczak. Jak ocenia, negocjacje mogły nie doprowadzić do wyczekiwanego przełomu. Trump nadal przekonuje o śmiertelnym zagrożeniu ze strony Iranu, choć wcześniej oceniał, że irański program jądrowy został całkowicie zniszczony przez USA w atakach z czerwca 2025 roku.

„Wszyscy zachowują się tak, jakby wojna była nieunikniona. Dalej nie widać szybkiej ścieżki, na której obie strony mogłyby zbliżyć swoje stanowiska do siebie. Jeśli ma się to zmienić, kolejna szansa w przyszłym tygodniu w Wiedniu (jeśli Trump w międzyczasie nie zmieni zdania i nie zarządzi ataków). W międzyczasie znów pozostaje nam w napięciu śledzić kolejne dwuznaczne sygnały z jednej i drugiej strony” – pisze Szymczak.

Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ

Przeczytaj także: