Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Według ustaleń dziennikarzy WP i TVN24 Marcin Dobski i Sławomir Jastrzębowski związani z Telewizją Republika mieli współpracować z Przemysławem Kralem, dbając o dobry PR giełdy kryptowalut oraz atakując dziennikarzy opisujących związane z nią nieprawidłowości.
Szef Zondacrypto Przemysław Kral utrzymywał kontakty z dziennikarzami Telewizji Republika, a część rozmów dotyczyła działań wymierzonych w media krytyczne wobec giełdy – wynika z ustaleń Szymona Jadczaka z Wirtualnej Polski i Michała Fui z TVN24. Dziennikarze dotarli m.in. do korespondencji, dokumentów i informacji o przepływach finansowych. Jak zaznaczają, nie wszystkie opisane w materiale zarzuty udało się jednak niezależnie potwierdzić.
Według ustaleń dziennikarzy we wrześniu 2025 r. powstała grupa na WhatsAppie „zondacrypto Public Relations”, do której trafili Kral, Sławomir Jastrzębowski z Republiki oraz Marcin Śmigielski z Publicon Sport, spółki zajmującej się marketingiem sportowym. Rozmowy dotyczyły m.in. potencjalnego sponsoringu PZPN przez Zondacrypto. Kral zorganizował w Bergamo spotkanie z władzami związku i członkami grupki na Whatsappie i opłacił uczestnikom bilety na mecz Atalanta–Club Brugge. W grupie przesyłał również dokumenty dotyczące swoich sporów prawnych z TVN.
WP i TVN24 opisują także kontakty Krala z Marcinem Dobskim. Agencja Fiverand, związana z Michałem Krzymowskim, otrzymywała od Zondacrypto 90 tys. euro za usługi PR i doradztwo. Według osób z otoczenia Krala od listopada 2025 r. miesięczna płatność wzrosła z 10 do 15 tys. euro, a dodatkowe 5 tys. miało być przeznaczone „za Dobskiego”. Autorzy nie ustalili, czy pieniądze rzeczywiście trafiły do dziennikarza.
Dobski kontaktował się z Kralem i proponował m.in. „fundusz wsparcia dla utalentowanych dziennikarzy”. Kral odpowiedział: „Znajdzie się”. Dziennikarz publikował następnie materiały szkalujące Michała Fuję z TVN24 oraz dziennikarza WP Mateusza Pukę, którzy pisali o działalności giełdy kryptowalut.
Według relacji współpracowników Krala Jastrzębowski oraz Śmigielski mieli mu zaproponować „uciszenie” reportera TVN24 i innych redakcji, które chciałyby zajmować się tematem giełdy, w zamian za powierzenie im budżetu reklamowego rzędu 5 mln euro.
Sławomir Jastrzębowski twierdzi, że z Kralem nie miał żadnych relacji biznesowych i zapowiada pozew przeciwko dziennikarzom.
Marcin Dobski skomentował na Twitterze (X), że w tekście WP i TVN24 „nie ma żadnych przesądzających dowodów na zawarte głośne tezy”, „nic nielegalnego, nic czego sami nie robią”.
Najnowsza odsłona afery Zondacrypto pokazuje, że kontakty Przemysława Krala z prawicą nie ograniczały się do prób dotarcia do polityków. Ważnym elementem tej sieci była Telewizja Republika i jej dziennikarze. Według ustaleń WP i TVN24 Kral miał utrzymywać kontakty z Tomaszem Sakiewiczem i innymi osobami związanymi ze stacją, a Republika była jednocześnie zdecydowanie najważniejszym odbiorcą reklam Zondacrypto.
Wątek medialny łączy się z politycznym: według ustaleń WP i TVN24 Kral miał opowiadać o osobie, która w zamian za pieniądze i wsparcie dla prawicowych przedsięwzięć miała obiecywać mu pomoc w uzyskaniu ułaskawienia od prezydenta Karola Nawrockiego. Dziennikarze wskazują, że opisywany przez niego „pan X” to Tomasz Sakiewicz. O tym wątku wcześniej w Sejmie mówił Donald Tusk, cytując zeznania Przemysława Krala.
Przeczytaj także: