Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Badanie pokazuje, że dumni jesteśmy przede wszystkim z wydarzeń, które były sukcesami oraz uwidacznia podział na „dwie Polski w polityce historycznej”.
Przy okazji obchodów 80. rocznicy Powstania Warszawskiego pracownia badawcza IBRiS przeprowadziła na zlecenie „Rzeczpospolitej” badanie opinii, w którym zapytała respondentów o to, jakie wydarzenia z historii Polski budzą w nich największą dumę.
Okazało się, że najczęściej wskazywanym wydarzeniem jest odzyskanie przez Polskę niepodległości w 2018 roku — na to wydarzenie wskazało aż 30,6 proc. badanych. Drugim najczęściej budzącym dumę wydarzeniem jest wybór Karola Wojtyły na papieża w 1978 r. (19,7 proc.).
Na kolejnych miejscach tej listy znalazło się wejście Polski do UE i NATO (16,2 proc.), transformacja ustrojowa po 1989 r. (12,2 proc.), powstanie Solidarności, w tym Porozumienia Sierpniowe 1980 r. (7,9 proc.) oraz bitwa pod Grunwaldem 1410 r. (5,7 proc.).
Odnotowano bardzo ciekawe różnice w elektoratach partyjnych.
Otóż wydarzeniem budzącym największą dumę wśród wyborców PiS i Konfederacji było odzyskanie niepodległości oraz wybór Karola Wojtyły na papieża, dla elektoratu obecnych partii rządzących dużo większe znaczenie ma wejście Polski do UE i NATO. Marcin Duma, prezes IBRiS, tak skomentował wyniki: „badanie pokazuje, że mamy dwie Polski w polityce historycznej”: obóz liberalno-demokratyczny oraz obóz konserwatywny, dla którego kluczowe jest „zespolenie z Kościołem katolickim”.
Co ciekawe, tylko 3,3 proc. badanych jako wydarzenie budzące największą dumę wskazało Powstanie Warszawskie z 1944 r. O interpretację tego wyniku „Rzeczpospolita” zapytała prof. Antoniego Dudka, politologa:
„Moim zdaniem ten sondaż pokazuje, że Polacy są świadomi tego, że politycy prezentują fałszywą wiedzę na temat powstania. Nie wymagajmy od ludzi, aby byli dumni z klęski. Ja uważam, że 1 sierpnia o godz. 17 syreny powinny wyć przede wszystkim z uwagi na pamięć o tych, którzy zginęli, bowiem polscy przywódcy nie zdali wtedy egzaminu” – powiedział politolog.