Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Na razie nie ma informacji ani o ofiarach śmiertelnych, ani o potencjalnych wstrząsach wtórnych
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,1 nawiedziło dziś japońską prefekturę Kumamoto na południowej wyspie Kiusiu. Epicentrum znajdowało się 20 km na południe od miasta Kumamoto, gdzie mieszka 700 tys. osób.
W miejscowości Kashima zapadło się drugie piętro centrum handlowego, w środku znajdują się uwięzieni ludzie. Firma energetyczna Kyushu Electric Power przekazała, że żywioł pozbawił 48 tys. osób dostępu do energii elektrycznej. 300 tys. osób poinstruowano, by udały się do centrów ewakuacji. Pobliska elektrownia atomowa w Sendai nie odnotowała żadnych zniszczeń ani problemów z bezpieczeństwem.
Premierka Japonii Sanae Takaichi powiedziała podczas konferencji prasowej: „Mamy informacje o rannych. Dochodzi do przerw w dostawie energii elektrycznej, wybuchły też pożary, zniszczone zostały drogi, zapadły się budynki”.
Takaichi zaapelowała też o ostrożność i o przemieszczanie się do centrów ewakuacji. Nie ma na razie informacji o ofiarach śmiertelnych.
W ciągu ostatnich trzech latach to piąte trzęsienie ziemi w Japonii, które przekroczyło magnitudę 7. W 2016 roku w prefekturze Kumamoto doszło do dwóch silnych trzęsień ziemi w krótkim odstępie czasu – pierwsze o magnitudzie 6,5, drugie – 7,3. Wówczas zginęły 273 osoby. Najsłynniejsze nowoczesne trzęsienie ziemi w Japonii miało miejsce w marcu 2011 roku. W wyniku trzęsienia o magnitudzie 9 i spowodowanego nim tsunami doszło do awarii w elektrowni atomowej w Fukushimie. Zginęło wówczas niemal 20 tys. osób. W wyniku zanieczyszczenia nuklearnego w okolicy elektrowni wysiedlono 164 tys. osób.
Przeczytaj także: