Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Pozbawiony immunitetu poseł Antoni Macierewicz będzie odpowiadał za znieważenie funkcjonariuszy publicznych. Kara może być doktliwa.
Grzywna, ograniczenie wolności lub nawet do roku więzienia może grozić Antoniemu Macierewiczowi za znieważenie funkcjonariuszy publicznych z sejmowej mównicy. Poinformowała o tym Prokuratura Regionalna w Warszawie, która w tej sprawie skierowała akt oskarżenia do sądu. Polityk Prawa i Sprawiedliwości we wrześniu 2025 oskarżył funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego o szpiegostwo na rzecz Rosji.
„Antoni Macierewicz został oskarżony o to, że (...) znieważył funkcjonariuszy publicznych: Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. dr Jarosława Stróżyka oraz jego zastępców: płk Krzysztofa Duszę i płk Artura Pluto – z powodu zajmowanych przez nich stanowisk – nazywając wskazane osoby agentami rosyjskimi, a ponadto pomówił tych funkcjonariuszy publicznych” – wyjaśniają śledczy.
Zawiadomienie w tej sprawie złożyło kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego, a prokuratura zajmuje się sprawą od czerwca. Wtedy poseł i były minister obrony narodowej nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.
„To nie był przypadek, nie było to doraźne działanie, to był początek wojny. Otóż tę wojnę możemy wygrać, ale nie jeżeli szefostwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego nadal będzie się składało z agentów rosyjskich, których pan Donald Tusk mianował w 2011 r.” – mówił Macierewicz podczas posiedzenia Sejmu.
„Istotą mojej wypowiedzi z punktu widzenia, który jest tutaj stawiany, jest to, że nie ma żadnego nazwiska (...). Nie przywołuję żadnego nazwiska, dlatego że problem jest zupełnie inny niż ten, który interpretuje prokuratura. Istotą problemu jest układ, jaki został zawarty na rzecz współpracy z Rosją” – wyjaśniał później Macierewicz.
Przeczytaj także: