Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Daliśmy gwarancję, że do końca tego roku chcemy tę sprawę zamknąć” – powiedział dziennikarzom w Sejmie wicemarszałek Sejmu i współprzewodniczący Lewicy Włodzimierz Czarzasty.
W kuluarach pojawiają się głosy, że jako pierwszy na biurko nowego prezydenta Karola Nawrockiego trafi projekt ws. związków partnerskich. Do sprawy odniósł się Włodzimierz Czarzasty: „Związki partnerskie powinny być już dawno załatwione” – powiedział.
„Daliśmy gwarancję, że do końca tego roku chcemy tę sprawę zamknąć. Lewica bez przerwy jest oskarżana o brak skuteczności, ale Lewica zrealizowała w tej kadencji Sejmu najwięcej projektów” – mówił.
„Dałem słowo, że temat przegadam Kosiniakiem-Kamyszem. Spotkamy się w tym tygodniu i spróbujemy się w tej sprawie porozumieć” – podkreślił.
Dodał, że jeśli w tej sprawie będzie kompromis, który nie będzie zaakceptowany przez społeczność LGBT+, to będzie można do projektu wnosić poprawki.
„Jeśli się nie dogadamy, to projekt Lewicy będzie przechodził przez Sejm i albo Lewica ten projekt wygra, albo przegra” – powiedział.
W Sejmie rozmawialiśmy również z Katarzyną Kotulą, byłą minister ds. równości, dziś pełnomocniczką ds. równości. „Dobrze by było, gdyby w Pałacu Prezydenckim była gotowość do rozmowy o związkach partnerskich. Czekamy też na wyznaczenie terminu przez lidera PSL, by i z nim na ten temat porozmawiać. Rodzi się nić porozumienia” – mówiła.
Do Sejmu w czerwcu wpłynął poselski projekt przepisów wprowadzających ustawę o związkach partnerskich.
Również w czerwcu projekty ustaw o związkach partnerskich zostały opublikowane na stronach Rządowego Centrum Legislacyjnego. Zakładają one wprowadzenie zmian w ponad 200 obowiązujących obecnie ustawach. Osoby, które zawrą związek partnerski — zarówno tej samej, jak i różnej płci — będą mogły przyjąć wspólne nazwisko, rozliczać się razem w urzędzie skarbowym, zyskają także prawo do informacji medycznej na swój temat, dziedziczenia po sobie i pochówku partnera lub partnerki. W toku konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych do projektów zgłoszono ponad 6 tys. uwag.
Sprzeciw wobec tym projektom wyraziło Polskie Stronnictwo Ludowe, które pod koniec ubiegłego roku przygotowało własny projekt o statusie osoby najbliższej. Odpowiedzialna za projekt posłanka Urszula Pasławska (PSL) podkreśliła wówczas, że jest to „jedyna możliwa ustawa w tym zakresie, która zostałaby przyjęta przez parlament i jedyna, która zostałaby podpisana przez prezydenta”.
Jak wyjaśniła Pasławska, status osoby najbliższej pozwoliłby osobom żyjącym razem rozliczać się i dziedziczyć po sobie, dałby także dostęp do informacji medycznej i prawo do opieki w razie choroby. Rozwiązanie to mogłoby być alternatywą również dla tych osób, które jedynie prowadzą wspólne gospodarstwo domowe.
Czytaj wywiad Antona Ambroziaka z Katarzyną Kotulą dla OKO.press:
Przeczytaj także: