Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Dziś (we wtorek) amerykańska stacja ABC przywróci program Jimmy'ego Kimmela. 17 września zdjęto go z anteny, rzekomo za komentarz o reakcji środowiska MAGA na śmierć Charliego Kirka.
„W zeszłą środę podjęliśmy decyzję o zawieszeniu produkcji programu, aby uniknąć dalszego zaogniania napiętej sytuacji w tak emocjonalnym dla naszego kraju momencie. Podjęliśmy tę decyzję, ponieważ uznaliśmy, że niektóre komentarze były nie na miejscu i niedelikatne” – przekazał Disney (właściciel stacji ABC) w wydanym oświadczeniu z poniedziałkowego wieczora (22.09).
Disney dodaje: „Ostatnie dni spędziliśmy na przemyślanych rozmowach z Jimmym [Kimmelem] i po tych rozmowach podjęliśmy decyzję o wznowieniu emisji programu we wtorek” – czyli dziś.
„Jimmy Kimmel Live” jest jednym z najpopularniejszych w USA programów late night. Odcinki zaczynają się od monologu prowadzącego, który komentuje bieżące wydarzenia polityczne – i właśnie jeden z tych monologów miał być powodem zdjęcia programu z anteny. Kimmel komentował w nim reakcję środowiska MAGA na śmierć Charliego Kirka, prawicowego influencera, który został zamordowany 10 września.
Decyzja o zdjęciu Kimmela z anteny zapadła po tym, jak przewodniczący Federalnej Komisji Łączności (FCC) Brendan Carr publicznie potępił komentarze komika i ostrzegł, że licencje nadawcze mogą zostać poddane przeglądowi, a nadawcy są zobowiązani do działania „w interesie publicznym”.
Zawieszenie programu Kimmela wywołało protesty, a pod petycją w sprawie przywrócenia komika podpisali się m.in. Meryl Streep, Tom Hanks czy Jane Fonda. W obronie komika stanęły zrzeszająca Gildia Aktorów Ekranowych (SAG) oraz Stowarzyszenie Scenarzystów (WGA). John Oliver, prowadzący swój program komediowy w HBO, poświęcił sprawie Kimmela cały odcinek, wskazując, że zdjęcie go z anteny jest atakiem na wolność słowa w USA.
Kimmel wróci od dziś do ABC, ale nie zobaczą tego widzowie programów podlegających pod firmę Sinclair, która jest właścicielem lub kontroluje 39 stacji partnerskich ABC. Sinclair po zdjęciu Kimmela z anteny domagała się przeprosin i darowizny na rzecz rodziny Charliego Kirka lub jego organizacji.
Kimmel w spornym monologu mówił: „W weekend osiągnęliśmy nowe dno, gdy MAGA gang desperacko próbowała przedstawić tego dzieciaka [mordercę Kirka – od aut.] jako każdego, tylko nie jednego z nich i zrobić wszystko, by zdobyć polityczne punkty”.
Następnie wyśmiał sposób, w jaki Donald Trump mówi o żałobie po śmierci prawicowego aktywisty. „Biały Dom spuścił flagi do połowy masztu, co spotkało się z krytyką. Ale na poziomie ludzkim widać, jak bardzo Trump to przeżywa” – mówił Kimmel i pokazał fragment konferencji pod Białym Domem, podczas której dziennikarz składa prezydentowi USA kondolencje i pyta, jak Trump sobie radzi ze śmiercią przyjaciela. „Bardzo dobrze. Widzicie te ciężarówki? Właśnie rozpoczęli budowę nowej sali balowej w Białym Domu, o którą starano się od 150 lat. Będzie piękna” – odpowiedział Trump.
Trumpa informacja o zdjęciu programu bardzo ucieszyła. Komentował na Truth Social: „Gratulacje dla ABC za to, że w końcu zdobyło się na odwagę i zrobiło to, co trzeba. Kimmel nie ma ŻADNEGO talentu i gorsze notowania niż Colbert, jeżeli to możliwe. Pozostają Jimmy i Seth, dwaj totalni nieudacznicy z Fake News NBC. Ich wyniki oglądalności są również fatalne. Do dzieła, NBC!!!”
Wcześniej stacja CBS poinformowała o zakończeniu innego popularnego late night, prowadzonego przez Stephena Colberta. Władze stacji przekonują, że to nie jest polityczna decyzja, co – jak wiele wskazuje – nie jest prawdą.
Przeczytaj także: