0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: KAMIL KRZACZYNSKI / AFPKAMIL KRZACZYNSKI / ...

Dzień na żywo. Trump oficjalnie kandydatem Republikanów. Wielka awaria Microsoftu

Na żywo

Na zakończonej w nocy konwencji Partii Republikańskiej Donald Trump został oficjalnie kandydatem na prezydenta USA. Uziemione linie lotnicze, zawieszone przejazdy pociągów, problemy telekomunikacyjne, zakłócenia na giełdzie – wielka awaria Microsoftu

Google News

09:35 25-06-2024

Prawa autorskie: Foto. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.plFoto. Tomasz Pietrzy...

„Proszę pani, to dziecko nie ma szans na przeżycie”. Pacjentka pabianickiego szpitala mówi o koszmarze

„Pani dziecko umrze. Czy umrze pani w brzuchu? Czy umrze po porodzie? Trudno przewidzieć. Lepiej, żeby umarło wcześniej... Dla mnie na dziś ta ciąża powinna zostać zakończona. Ale żyjemy w takim kraju, że nie jestem w stanie pani pomóc” – usłyszała pacjentka pabianickiego szpitala

Magda (imię zmieniono na życzenie pacjentki) marzyła o drugim dziecku. „Kiedy okazało się, że jestem w ciąży, była euforia, szczęście. W 10. tygodniu zaczęłam krwawić, pojechałam do szpitala, dostałam leki, usłyszałam, że mam się oszczędzać. Pojawił się stres, ale to był początek” – mówi portalowi Onet.

Szpital w Pabianicach nie wykonał terminacji jej ciąży i z tego powodu w minionym tygodniu NFZ nałożył na placówkę karę w wysokości 550 tys. zł.

W 12 tygodniu ciąży Magda pojechała na USG do lekarza, który prowadził jej dwie pierwsze ciąże na wizytę w ramach NFZ. „Ponieważ miałam zdrowe dziecko, byłam spokojna. Choć wiadomo, że zawsze jest ryzyko, że różnie może się potoczyć, bo sam poród jest dynamiczny i nie nikt nie jest w stanie przewidzieć, co się będzie działo. Będąc w ciąży, bierzesz to pod uwagę, ale nigdy nie zakładasz najgorszego” – mówi.

Kobieta opisuje, że ze względu na swój wiek (jest po czterdziestce) obawiała się różnych wad u dziecka – 'ryzyko zespołu Downa może być wysokie".

Lekarz powiedział jej, że dziecko ma jelita i żołądek na wierzchu, doradził zrobienie USG dopochwowego, mając nadzieję, że może te wady da się zoperować. Po analizie wyników stwierdził: „Proszę pani, to dziecko nie ma najmniejszych szans na przeżycie. Ono umrze. Czy umrze pani w brzuchu? Czy umrze po porodzie? Trudno jest mi przewidzieć. Lepiej, żeby umarło wcześniej… Dla mnie na dziś ta ciąża powinna zostać zakończona. Ale żyjemy w takim kraju, że nie jestem w stanie pani pomóc”.

Podobnego zdania był genetyk. „Proszę pani, to wada genetyczna. Na pewno dostanie pani wielowodzia, odklei się pani łożysko, będzie pani jechać na cito do szpitala. Będą musieli pani zrobić cesarskie cięcie, które nie będzie takie, jak przy zdrowym, tylko pokroją panią, bo będą musieli wyjąć dziecko i jego wnętrzności, które będą oddzielnie. I to się będzie długo goiło i jeśli pani myśli o kolejnej ciąży, to po tym zabiegu może być różnie”.

Biopsja wykazała, że dziecko ma zespół Edwardsa. Kobieta skontaktowała się z Federą — Fundacją na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Fundacja zaleciła jej, by zdobyła zaświadczenie od psychiatry, który powie, czy ciąża jest zagrożeniem dla jej stanu psychicznego.

„Jeśli by mi odmówiono, z tą odmową miałam jechać do szpitala w Oleśnicy. To był warunek, by tam przerwano moją ciążę. Nie składałam wniosku o terminację ze względu na wady letalne, tylko ze względu na mój zły stan psychiczny” – pisze Onet.

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej z października 2020 roku szpitale odmawiają terminacji ciąży ze względu na przesłankę embriopatologiczną, czyli ciężkie, zwykle śmiertelne wady płodu. Wciąż jednak możliwa jest aborcja ze względu na stan psychiczny kobiety.

Federa: „Pacjentka zgłosiła się do Pabianickiego Centrum Medycznego z przygotowanym przez naszą adwokatkę pisemnym wnioskiem o przeprowadzenie aborcji. Powoływała się na to, że informacja o wadach płodu doprowadziła ją do załamania psychicznego. Miała przy sobie zaświadczenie specjalisty psychiatrii o zagrożeniu dla jej zdrowia psychicznego”.

Przedstawiciele Federy informują, że „szpital odpowiedział, że nie wykona aborcji, dopóki pacjentka nie dostarczy wyników dodatkowych badań prenatalnych”. Adwokatka Kamila Ferenc zaskarżyła to tłumaczenie do Rzecznika Praw Pacjenta, wskazując, że „wady są już stwierdzone, nie cofną się ani nie da się ich wyleczyć, a powodem aborcji nie są same wady, ale stan psychiczny pacjentki”. Federa podkreśla, że to częsty „wytrych lekarzy, żeby zlecać badania w nieskończoność i tym sposobem nie robić aborcji”.

Szpital w Pabianicach nie zgadza się z karą i zapowiada wystąpienie do sądu przeciwko NFZ.

Jak podaje PAP, ministra zdrowia Izabela Leszczyna pytana o dostępność do zabiegów przerwania ciąży zgodnych z obecnym stanem prawnym oświadczyła, że placówki medyczne mają obowiązek tak zorganizować pracę, by przynajmniej jeden z lekarzy mógł wykonać zabieg. Wynika to z opublikowanej w Dzienniku Ustaw 15 maja nowelizacji rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.

07:19 25-06-2024

Polski egzorcysta oskarżony o czyny seksualne wobec dzieci w Wielkiej Brytanii

Diecezja katolicka w Portsmouth w Anglii potwierdziła, że ks. Piotr G. został oskarżony o popełnienie 10 przestępstw natury seksualnej wobec dzieci

Jak podaje RMF 24 „rzecznik diecezji katolickiej w Portsmouth na południu Anglii wyjaśnił w komunikacie skierowanym do wiernych i duchownych, że zarzuty postawione ks. Piotrowi G. dotyczą czasu, gdy pełnił on posługę duszpasterską na wyspie Jersey. Mowa zatem o latach 2002-2008”.

60-letni duchowny został oskarżony o popełnienie „ośmiu czynów nierządnych wobec dzieci i dwóch ataków natury seksualnej również wobec dzieci”.

Biuro prasowe diecezji w Portsmouth zaznaczyło, że ks. Piotr G. nie wykonuje od czasu pojawienia się tych zarzutów pracy duszpasterskiej.

Ks. Piotr G. urodził się w małopolskiej Rabce-Zdroju, studiował na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, a posługę duszpasterską początkowo pełnił w Szczecinie.

Ostatecznie wyjechał do Wielkiej Brytanii, gdzie przez blisko 20 lat pracował w diecezji katolickiej w Portsmouth na południu Anglii.

W ostatnich latach ks. Piotr G. był proboszczem parafii w Reading, ok. 50 km na zachód od Londynu. Przez 10 lat zajmował się również egzorcyzmami, co budziło spore kontrowersje, także w Polsce. W 2017 roku diecezja płocka wydała oświadczenie mówiące, że nie ma on formalnej zgody na pełnienie posługi egzorcysty, a podając się za egzorcystę, dopuszczał się praktyk, których nie wolno stosować.

06:16 25-06-2024

Prawa autorskie: WikileaksWikileaks

Julian Assange opuścił więzienie

Założyciel portalu Wikileaks Julian Assange został w poniedziałek zwolniony z brytyjskiego więzienia i jeszcze tego samego dnia opuścił Wielką Brytanię – poinformował portal. Z ujawnionych dokumentów wynika, że Assange zawarł ugodę z USA i przyznał się do ujawnienia setek tysięcy poufnych dokumentów. W środę ma stawić się przed sądem

„Julian Assange jest na wolności. Opuścił więzienie Belmarsh o zaostrzonym rygorze rankiem 24 czerwca, po spędzeniu w nim 1901 dni. Sąd Najwyższy w Londynie przyznał mu kaucję i po południu został zwolniony na lotnisku Stansted, gdzie wsiadł na pokład samolotu i opuścił Wielką Brytanię” – pisze Wikileaks na portalu X.

„Po ponad pięciu latach w celi o powierzchni 2x3 metrów, odizolowany 23 godziny na dobę, wkrótce zobaczy się ze swoją żoną Stellą i dziećmi, które znają swojego ojca tylko zza krat” – czytamy dalej.

Przedtem 52-letni założyciel Wikileaks ukrywał się w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, aby uniknąć ekstradycji do Szwecji w związku z zarzutami o napaść seksualną, które zostały później wycofane. Gdy w 2019 roku ekwadorskie władze cofnęły decyzję o przyznaniu mu azylu politycznego, został aresztowany przez brytyjską policję. Nie został jednak w Wielkiej Brytanii skazany za żadne przestępstwo – przez pięć lat, które spędził w więzieniu, walczył o udaremnienie ekstradycji do Stanów Zjednoczonych.

Assange zawarł ugodę z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, na mocy której przyznał się do ujawnienia setek poufnych dokumentów rządu USA w zamian za zgodę na odzyskanie wolności i powrót do rodzinnej Australii.

Assange był oskarżony o ujawnienie amerykańskich tajemnic wojskowych w związku z wojną w Afganistanie i Iraku. Od tamtego czasu stał się bohaterem dla obrońców wolności słowa i czarną postacią dla tych, którzy uważali, że zagraża on bezpieczeństwu USA.

Assange prawie na wolności

Jak podaje AP samolot, w którym prawdopodobnie znajdował się założyciel WikiLeaks, wylądował we wtorek w Bangkoku. Assange jest w drodze do zawarcia ugody z rządem USA, która go uwolni i zakończy kilkuletnią sprawę sądową.

Z Bangkoku poleci do Saipan, wyspy USA na Oceanie Spokojnym, gdzie pojawi się w sądzie w środę rano.

Oczekuje się, że Assange zostanie skazany na pięć lat i dwa miesiące więzienia, z zaliczeniem takiej samej ilości czasu spędzonego za kratkami w Wielkiej Brytanii. To oznacza, że będzie mógł wrócić do swojej rodzinnej Australii, gdzie rząd stwierdził, że jego sprawa „ciągnęła się zbyt długo” i „nic nie można było zyskać na jego dalszym więzieniu”.

05:26 25-06-2024

Prawa autorskie: EU//Christophe LicoppeEU//Christophe Licop...

Ukraina i Mołdawia rozpoczynają rozmowy o członkostwie w Unii

Z zebranymi w Luksemburgu negocjatorami zdalnie połączy się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski

Jak pisze „Rzeczpospolita” decyzja o rozpoczęciu negocjacji z Ukrainą i Mołdawią zapadła na unijnym szczycie w grudniu 2023 roku. „Przygotowania do tzw. konferencji międzyrządowej, po której w praktyce ruszają rozmowy między Komisją Europejską i państwem kandydującym wymagały jednak czasu. Nie tylko na przygotowania administracyjne, ale także na przekonanie Węgier, które do ostatniej chwili zgłaszały problemy w sprawie Ukrainy. Ostatecznie Budapeszt dał zielone światło” – czytamy w artykule.

Przeczytaj także:

Negocjacje akcesyjne mogą potrwać od kilku do kilkunastu lat. W przypadku Polski zajęło to blisko pięć lat – od marca 1998 roku do grudnia 2002 roku.

„Do samego przystąpienia do UE poza dostosowaniem prawa konieczna jest zgoda polityczna wszystkich państw UE. Do jej osiągnięcia wymagane jest przekonanie wszystkich rządów i opinii publicznej w 27 państwach, że Ukraina i Mołdawia wypełniły warunki” – czytamy.

20:53 24-06-2024

Prawa autorskie: Photo by Pedro PARDO and Pedro Pardo / POOL / AFPPhoto by Pedro PARDO...

Atak terrorystyczny w rosyjskim Dagestanie, Duda w Chinach – podsumowanie dnia

Andrzej Duda wychwalał relacje polsko-chińskie w Pekinie, w Dagestanie doszło do ataków terrorystycznych, niemiecka partia AfD chce stworzyć ultraprawicową frakcję w Parlamencie Europejskim z polską Konfederacją

Oto najważniejsze wydarzenia z 24 czerwca 2o24 roku:

Andrzej Duda w Chinach. „Pan prezydent nazywa mnie przyjacielem”

Prezydent Andrzej Duda przebywa z czterodniową wizytą w Chinach. Duda przyleciał do Pekinu w sobotę 22 czerwca, powrót jest zaplanowany na środę 26 czerwca. Towarzyszy mu żona, Agata Kornhauser-Duda. Najważniejsze spotkanie zostało zorganizowane w poniedziałek 24 czerwca. Po 16 czasu polskiego Duda z żoną zostali oficjalnie przywitani przez przewodniczącego Chińskiej Partii Ludowej Xi Jinpinga, spotkał się też Tego dnia Duda spotkał się też premierem Li Qiangiem i przewodniczącym Stałego Komitetu Zhao OZPL Zhao Lejim.

„Wierzę, że nasze działania w ramach sprawowania prezydencji w UE będą mogły przyczynić się do budowania naszych wzajemnych relacji. Mam nadzieję, że Pan Prezydent przyjmie nasze zaproszenie do Polski”.

W trakcie ostatniej podróży Xi Jinpinga do Europy przewodniczący odwiedził Francję, gdzie spotkał się z przywódcami UE, a także dwa kraje, które mają dobre stosunki dyplomatyczne z Rosją – Węgry i Serbię.

Jednym z tematów, jakie Andrzej Duda miał poruszyć podczas rozmów za zamkniętym drzwiami jest kwestia Białorusi i jej roli w sytuacji na wschodniej granicy Polski. Dla Chin kwestia Białorusi może mieć znaczenie ze względu na kolejowe połączenia w ramach inicjatywy Pasa i Szlaku, które łączy Chiny z Europą. Z pewnością poruszano też temat Ukrainy.

Przed spotkanie z Xi Jinpingiem, polski prezydent rozmawiał tez z chińskim premierem Li Qiangiem.

„Chiny będą kierowały się strategicznymi wytycznymi naszego prezydenta w rozwijaniu relacji z Polską. Będziemy rozwijać naszą przyjaźń, zwiększać zaufanie polityczne, wzmacniać współpracę gospodarczą. Będziemy szukać też postępu w naszym strategicznym partnerstwie, by nasza współpraca przyniosła jeszcze więcej rezultatów” – mówił Qiang.

Chiny znoszą wizy krótkoterminowe dla obywateli Polski

Po spotkaniu Andrzej Duda poinformował podczas konferencji o programie ruchu bezwizowego, który „ma na celu pobudzenie turystyki po pandemii i wzmocnienie więzi międzynarodowych”. Umożliwia on polskim obywatelom, którzy mają paszport podróżowanie do Chin bez wiz na okres do 15 dni w celach biznesowych, turystycznych, rodzinnych i tranzytowych.

„Procedury zostały w tej chwili uruchomione, więc sądzę, że możemy się spodziewać, że już w najbliższych dniach ten ruch bezwizowy stanie się faktem” – mówił Duda.

W listopadzie 2023 roku Chiny wprowadziły na roczny okres próbny ruch bezwizowy dla obywateli Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Hiszpanii i Malezji. W marcu do listy dołączyły: Irlandia, Szwajcaria, Austria, Belgia, Luksemburg i, jako jedyny kraj z Europy Wschodniej, Węgry. Kilka dni temu, po wizycie premiera Chin w Canberze, zniesiono wizy dla obywateli Australii i Nowej Zelandii.

Duda zachwyca się reżimem, który wspiera Rosję

W niedzielę Duda z żoną uczestniczyli w wydarzeniu zorganizowanym przez polską ambasadę w Pekinie. Duda wręczył odznaczenia działaczom Polonii w Chinach. Podczas tego spotkania prezydent zachwycał się tym, jak dobre są relacje polsko-chińskie. Stwierdził, że „stosunki pomiędzy Polską a Chinami są i były zawsze pozytywne” niezależnie od „wszystkich trudności” i od „wichrów, które wieją w przestrzeni politycznej, światowej”.

To bardzo ciepłe słowa o reżimie, który wspiera Rosję w prowadzeniu wojny w Ukrainie oraz dopuszcza się brutalnego łamania praw człowieka na swoim terytorium i nie tylko. Wystarczy wspomnieć o brutalnych prześladowaniach Ujgurów w regionie Sinciang na zachodzie ChRL lub Tybetańczyków w Tybecie.

O tym, że stosunki rosyjsko-chińskie są „niepokojące”, mówił pięć dni temu w wywiadzie dla BBC News Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO. Stoltenberg wprost stwierdził, że „Chiny powinny ponieść konsekwencje za wspieranie wojny Rosji na Ukrainie, jeśli nie zmienią swojego postępowania”.

Stoltenberg podkreślił, że Pekin „gra na dwa fronty”, z jednej strony wspierając wysiłki wojenne Rosji, a z drugiej starając się utrzymać relacje z europejskimi sojusznikami. „To nie może działać na dłuższą metę” — powiedział Stoltenberg w wywiadzie.

Stoltenberg zdradził, że sojusznicy rozmawiają na temat wprowadzenia sankcji na Chiny za wspieranie Rosji. Chiny wspierają Rosję w prowadzeniu wojny poprzez sprzedaż Rosji wysokiej technologii kluczowej do budowy pocisków rakietowych i broni.

Pekin jest już objęty pewnymi sankcjami za wspieranie Rosji — donosi BBC News. W zeszłym miesiącu Stany Zjednoczone ogłosiły restrykcje, które obejmą około 20 firm z siedzibą w Chinach i Hongkongu.

Niemiecka AfD z chce założyć ultraprawicową frakcję z Konfederacją

Skrajnie prawicowa niemiecka partia Alternatywa dla Niemiec (AfD) chce zjednoczyć się w Brukseli z innymi prawicowymi partiami. AfD w wyborach do Parlamentu Europejskiego zdobyła 16 proc. głosów i ma 15 europosłów w Brukseli. Do stworzenia grupy parlamentarnej potrzebuję co najmniej 23 osoby z siedmiu różnych krajów.

„Der Spiegel” podaje, że jeden z pracowników AfD w europarlamencie poprosił zarezerwowanie w czwartek 27 czerwca 2024 roku na godzinę 10 sali, w której ma się odbyć „spotkanie założycielskie nowej grupy parlamentarnej”. Ma wziąć w nim udział około 100 osób. Przypomnijmy, że krótko przed wyborami europejskimi, skrajnie prawicowa grupa Tożsamość i Demokracja (ID) w PE, wykluczyła partię AfD.

Teraz AfD chce zjednoczyć się w Brukseli z:

  • hiszpańską partią Se acabó la Fiesta (SALF),
  • SOS Rumunia,
  • słowackim Hnutie Republika (Ruchem Republikańskim),
  • grecką partią NIKH,
  • węgierską partią Mi Hazank Mozgalom (Nasza Ojczyzna)
  • i polską Konfederacja.

Skrajnie prawicowa partia miałaby nazywać się The Sovereignists (Suwereniści). Jeżeli ugrupowanie powstanie, Parlament Europejski będzie miał trzecią skrajnie prawicową frakcję.

Podstawą programową nowej frakcji ma być tzw. deklaracja sofijska, którą w kwietniu opublikowała bułgarska nacjonalistyczna i antyeuropejska partia Odrodzenie. Twierdzi ona, m.in.; że cywilizacji europejskiej „zagraża agresja globalistycznych ideologii”. A prawo narodów do samostanowienia jest „zastępowane przez dyktaturę biurokracji”. Chce też negocjacji pokojowych w sprawie wojny w Ukrainie.

Przypomnijmy, że około 60 eurodeputowanych, którzy na etapie wyborów europejskich nie należeli do żadnej grupy politycznej w PE, a zdobyli mandat, to eurodeputowani partii skrajnej prawicy. Siły narodowo-konserwatywne oraz skrajnie prawicowe mają w PE niemal 190 mandatów. W OKO.press analizowaliśmy siły prawicowe w PE tutaj.

1,2 mld euro dla Ukrainy. UE ominęła weto Węgier

„Dzięki konsekwentnym działaniom 26 państw członkowskich mimo obstrukcji Węgier pierwsze odsetki od zamrożonych rosyjskich aktywów w wysokości co najmniej 1,2 mld euro jeszcze tego lata zasilą bohaterskich obrońców Ukrainy” – powiedział dziennikarce radia RMF FM minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Węgry blokują przekazanie pieniędzy z Funduszu Pokojowego. Środki, na które zgodzili się dziś ministrowie dyplomacji UE, podczas spotkania w Luksemburgu będą, zgodnie z tym, co mówi Sikorski, pochodziły od rosyjskich oligarchów i ich zamrożonych w Unii aktywów. Przekazania tych środków Węgrzy nie mogą już zawetować.

Netanjahu: „Przerzucimy wojska izraelskie na granicę Libanu”

Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział, że faza intensywnych walk z Hamasem w Strefie Gazy dobiega końca. opóki Hamas nie przestanie kontrolować palestyńskiej enklawy, wojna się jednak nie skończy.

„Po zakończeniu intensywnej fazy wojny będziemy mogli przenieść część sił na północ, i to zrobimy. Nie zgadzam się, by po zakończeniu konfliktu Strefą Gazy administrowała Autonomia Palestyńska” – mówił Netanjahu w wywiadzie dla prawicowej stacji Kanał 14, którą cytuje Reuters. To właśnie wzdłuż północnej granicy z Libanem, nasiliły się w ostatnich tygodniach walki ze wspieranym przez Iran Hezbollahem. Hezbollah ostrzeliwuje terytorium Izraela. A Izrael odpowiada ogniem.

„Przesuniemy część sił na północ przede wszystkim w celach defensywnych. Chcemy też sprowadzić naszych mieszkańców do domu” – mówił Netanjahu. Chodzi o Izraelczyków ewakuowanych podczas ostrzału przy granicy z Libanem. „Jeśli będziemy mogli, zrobimy to dyplomatycznie. Jeśli nie, zrobimy to w inny sposób. Ale sprowadzimy ich do domu” – mówił Netanjahu.

To pierwszy wywiad, którego premier udzielił od ataku Hamasu 7 października 2023 roku.

Zełenski: 2400 bomb na Ukrainę w czerwcu

Rosjanie podali, że Ukraina zaatakowała Sewastopol z powietrza, a w wyniku ataku zginęło pięć osób, a ponad 120 zostało rannych. Sewastopol znajduje się na nielegalnie okupowanym przez Rosję od 2014 roku Krymie.

Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony Ukraińcy do ataku na Sewastopol użyli pięciu rakiet amerykańskich ATACMS. Cztery z nich miały zostać przechwycone przez obronę powietrzną. Rosjanie twierdzą, że to amerykańscy specjaliści wprowadzają dane lotów pocisków ATACMS na podstawie własnych danych wywiadowczych u dlatego odpowiedzialność za atak na Sewastopol ponoszą również Amerykanie.

Ukraińcy dotychczas nie odnieśli się do doniesień o ataku. W ostatnich tygodniach Ukraina przeprowadziła kilka udanych uderzeń na systemy ochrony przeciwlotniczej na Krymie. W Sewastopolu znajduje się główna baza wojskowa rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.

Ostatnie dni to intensywne rosyjskie bombardowania Kijowa i Charkowa. W ataku na Charków 22 czerwca zginęły 3 osoby, a 56 zostało rannych. Bilans całego weekendu to 4 ofiary śmiertelne i 70 rannych. W telewizyjnym przemówieniu z 22 czerwca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że w bieżącym miesiącu Rosja zrzuciła na Ukrainę 2400 bomb, w tym aż 700 na Charków. Rosyjskie ataki powietrzne na Ukrainę nie ustają. Dziś rano w mediach pojawiają się doniesienia o potężnej eksplozji w Odessie.

Ataki terrorystyczne w Dagestanie

Napastnicy przeprowadzili wczoraj wieczorem ataki w dwóch miastach kaukaskiego Dagestanu jednocześnie: Darbencie i Machaczkale. Zaatakowano synagogi, cerkwie i posterunek policji. Według oficjalnych informacji zabito przynajmniej kilkanaście osób. Ofiarą został między innymi 66-letni pop z Derbentu Nikołaj Kotelnikow. Napastnicy poderżnęli mu gardło.

Podpalone zostały synagogi w obu miastach. Rabin Machaczkały Rami Dawidow powiedział, że w atakach na żydowskie świątynie szczęśliwie nie było ofiar śmiertelnych. W październiku zeszłego roku. Machaczkała również była miejscem antysemickiej przemocy. Tłum wykrzykujący antyżydowskie slogany przedarł się przez ochronę na tamtejszym lotnisku na wieść o przylocie samolotu z Izraela.

Dagestan to najbardziej na południe wysunięty region Rosji. Graniczy z Azerbejdżanem i Gruzją, leży na zachodnim brzegu Morza Kaspijskiego. Większość mieszkańców Dagestanu to wyznawcy islamu.

Wymiana ognia między terrorystami i lokalnymi służbami bezpieczeństwa trwała cały wieczór. O godzinie 2:30 w nocy szef regionu Siergiej Mielikow w nagraniu wideo opublikowanym na swoim kanale Telegram oznajmił: „Na tę godzinę zakończyła się aktywna faza operacyjnych działań bojowych w miastach Machaczkała i Derbent, wyeliminowano sześciu bandytów”.

Mielikow ogłosił najbliższe trzy dni czasem oficjalnej żałoby w Dagestanie.

Na początku obecnego wieku i w latach 90. XX wieku rosyjskie służby toczyły w regionie wojnę z terroryzmem islamistów. W 2017 roku Federalna Służba Bezpieczeństwa ogłosiła zwycięstwo nad terrorystami, a ataki w ostatnich latach były rzadkością. Obecnie jednak cała Rosja obserwuje wzrost działalności terrorystycznej islamistów. W marcu bojownicy Państwa Islamskiego zabili w Moskwie 145 osób. Zwiększenie aktywności terrorystycznej wewnątrz Rosji może wynikać z dużego zaangażowania rosyjskich służb specjalnych w wojnę w Ukrainie. Zarówno w Dagestanie jak i w marcu w Moskwie napastników miało być zaledwie kilku.

Dotychczas żadna grupa terrorystyczna nie przyznała się do przeprowadzenia ataku. Amerykański Instytut Badań nad Wojną uważa jednak, że za atak odpowiedzialna jest kaukaska odnoga Państwa Islamskiego.

Koniec z abonamentem. Rząd pokazał projekt nowej ustawy medialnej

Ministerstwo Kultury zaprezentowało założenia nowej ustawy medialnej. Proponuje likwidację abonamentu, Rady Mediów Narodowych i nowe zasady wyboru władz mediów publicznych. „Media publiczne powinny gwarantować dostęp do rzetelnych informacji, a ich misja koncentrować się na kształtowaniu postaw obywatelskich i upowszechnianiu szeroko pojętej kultury” – pisze na swojej stronie Ministerstwo Kultury. I ogłasza projekt nowej ustawy medialnej.

Założeniem, które budzić będzie najwięcej emocji, jest najpewniej likwidacja abonamentu radiowo-telewizyjnego. Ustawa proponuje w zamian przyznawanie co roku środków w wysokości 0,09 proc. PKB.

„Wprowadzenie stałej kwoty finansowania pozwoli na zmniejszenie ilości reklam w telewizji publicznej i skupieniu na misji. Stopień realizacji misji publicznej będzie podlegał ocenie społecznej i kontroli ze strony KRRiT, która powinna zostać zreformowana” – czytamy w uzasadnieniu.

0,09 proc. PKB może na pierwszy rzut oka wydawać się niewielką kwotą. Pamiętajmy jednak, że PKB Polski w całości to trudna do wyobrażenia kwota — w roku 2023 w cenach bieżących wyniósł 3,4 biliona złotych. 0,09 proc. z tej kwoty to nieco ponad 3 mld zł.

Jest to więc de facto usankcjonowanie obecnego stanu — abonament płaciło coraz mniej osób, a wpływy dalece niewystarczające. W 2022 roku wpływy abonamentowe dla TVP to niecałe 300 mln zł. W zeszłym roku PiS planowało uzupełnić środki dla mediów publicznych o... 3 mld zł. Czyli dokładnie tyle, ile przysługiwałoby mediom według nowej ustawy.

Ustawa zakłada likwidację Rady Mediów Narodowych i przywrócenie roli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jako jedynego ciała regulującego rynek medialny. W jej skład ma wchodzić czterech członków powoływanych przez Sejm, dwóch – przez Senat i trzech – przez prezydenta. Kadencja potrwa sześć lat, a co dwa lata dojdzie do wymiany jednej trzeciej członków.

Ustawa planuje też wprowadzenie w sposobie wyboru władz mediów publicznych i wzmocnienie pluralizmu w mediach lokalnych. Konsultacje do ustawy potrwają do 23 września. O szczegółach można przeczytać na stronie Ministerstwa Kultury.

Janusz Kowalski: Ziobro walczy o życie

„Zabrakło i brakuje mi Zbigniewa Ziobro. Uznałem, że w ramach klubu parlamentarnego PiS będę skuteczniej realizował rzeczy, w które wierzę” – powiedział dziś rano Janusz Kowalski w Polsat News na temat swojego odejścia z Suwerennej Polski.

„Suwerenna Polska to Zbigniew Ziobro, który dzisiaj walczy o życie. Ufam że to środowisko, które jest naprawdę pełne znakomitych polityków, przetrwa” – mówił Kowalski, a w rozmowie apelował aby pojawił się „prawdziwy przywódca w tej formacji”.

„Myślę, że taką osobą jest w tej chwili Patrycja Kotecka-Ziobro, która w mojej ocenie ma predyspozycje do bycia najtwardszym politykiem w Polsce, jeżeli chodzi o obronę, przeciwko temu bezprawiu. Ja do tego jakby namawiam i zachęcam, bo uważam, że to osoba, która ma znakomite predyspozycje do tego, aby być świetnym liderem. Jest to bardzo twarda osoba”.