Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Nie będę komentował działań pana prezydenta Rzeczpospolitej” — mówił w Sejmie prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
Przypomnijmy, że Rafał Bochenek, rzecznik PiS poinformował w mediach społecznościowych, że zaplanowany na sobotę 28 września Kongres Prawa i Sprawiedliwości został przeniesiony na 12 października.
W Sejmie Kaczyński był pytany o to, dlaczego PiS, w ostatniej chwili, odwołał kongres w Przysusze. Oficjalnym powodem odwołania kongresu jest to, że wielu polityków PiS angażuje się w walkę ze skutkami powodzi, ale prezesa PiS pytano, czy nie jest to tylko pretekst.
„To nie jest żaden pretekst, w tej chwili społeczeństwo jest zainteresowane sprawami powodzi, w związku z tym kongres, który będzie się zajmował sprawami Polski, ale także sprawami partyjnymi, nie jest na miejscu z punktu widzenia poważnej części społeczeństwa. My się chcemy ze społeczeństwem liczyć — w związku z tym przenieśliśmy go o dwa tygodnie. Sprawa powodzi nie przestanie być przedmiotem zainteresowania opinii publicznej, ale jednak nie będzie takiej koncentracji jak w tej chwili” — wyjaśnił prezes PiS, jak czytamy w Rzeczpospolitej.
Kaczyńskiego pytano też o słowa prezydenta Andrzeja Dudy, który w czwartek chwalił pełnomocnika rządu ds. odbudowy kraju po powodzi, Marcina Kierwińskiego, za objęcie tej funkcji kosztem zasiadania w Parlamencie Europejskim. Uznanie dla Kierwińskiego prezydent wyraził też w piątkowym wywiadzie z Polsat News.
„Słyszałem, nie będę tego komentował” – odparł Kaczyński. Dopytywany czy nie zgadza się z prezydentem, stwierdził, że „niczego w tej sprawie nie powiedział”.
„Proszę nie prowokować, ja w sprawie prezydenta nic złego nie powiem” – uciął. „Nie będę komentował działań pana prezydenta Rzeczpospolitej, na oceny przyjdzie czas po zakończeniu kadencji, jak państwo wiedzą już niedługo” – kontynuował.
W dalszej rozmowie z dziennikarzami na sejmowym korytarzu Kaczyński mówił m.in. że „z prezydentem nie rozmawiał cztery i pół roku”. „Albo nawet dłużej” – dodał.