Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Budowanie klasy średniej będzie głównym celem mojej prezydentury” – mówiła Kamala Harris, kandydatka Demokratów na prezydenta USA podczas pierwszego wiecu wyborczego, na którym zastąpiła prezydenta Joe Bidena, który wycofał się z wyścigu.
We wtorek 23 lipca wiceprezydentka Stanów Zjednoczonych Kamala Harris wystąpiła podczas pierwszego wiecu wyborczego w Milwaukee w stanie Wisconsin. To pierwszy wiec, w którym bierze udział jako kandydatka na prezydenta USA w listopadowych wyborach. Harris zastąpiła w tej roli urzędującego prezydenta Joe Bidena, który w niedzielę 21 lipca zrezygnował z ubiegania się o reelekcję.
Komentatorzy takich amerykańskich mediów jak CNN, New York Times, czy Politico, pozytywnie ocenili pierwsze wystąpienie Harris.
„Wiec Harris w Milwaukee zawierał podobną retorykę do przemówień, które wygłaszała na szlaku kampanii od miesięcy, towarzysząc Bidenowi: ostre kontrasty wobec Trumpa (...), ale wtorkowa retoryka była też nieco inna — i bardzo jej własna” – napisał CNN.
Kamala Harris skupiła się na podkreśleniu jednej ze swoich największych przewag wobec Trumpa — to, że była prokuratorką, w tym prokuratorką generalną stanu Kalifornia.
"Zajmowałam się sprawcami wszelkiego rodzaju przestępstw: drapieżnikami, którzy wykorzystywali kobiety, oszustami, którzy okradali konsumentów, czy łamali przepisy dla własnego zysku (...). Dlatego wierzcie mi, gdy mówię, że znam typ Donalda Trumpa” – powiedziała.
Harris podkreśliła, że w ciągu 36 godzin od ogłoszenia przez Bidena rezygnacji, zdążyła już uzyskać poparcie takiej liczby delegatów Partii Demokratycznej, które wystarczy do zdobycia nominacji na kandydata w listopadowych wyborach prezydenckich. Jej kampania zebrała też dodatkowo niemal 100 milionów dolarów — jeszcze raz tyle, ile zgromadził Joe Biden.
Podkreśliła, że głównym celem jej prezydentury będzie awans społeczny jak największej grupy Amerykanów i wzrost liczebności klasy średniej.
Wisconsin to „niebieski stan”, w którym tradycyjnie wygrywają Demokraci. Dużo większym wyzwaniem będzie dla Harris prowadzenie kampanii w stanach wahających się, np. w południowych stanach — Arizonie, Nevadzie, Karoliny Północnej i Giorgii. To dlatego, jak donosi CNN, Harris rozważa nominowanie jednego z gubernatorów tego regionu na swojego wiceprezydenta.