0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:35 09-09-2026

Prawa autorskie: Fot. John MACDOUGALL / AFPFot. John MACDOUGALL...

Kanclerz Niemiec oskarża AfD o politykę „czystek etnicznych”. I odwołuje telefon z Trumpem

Po tym, jak Trump pogratulował AfD „wielkiej nocy” po zwycięstwie w Saksonii-Anhalt, kanclerz Niemiec odwołał rozmowę z prezydentem USA. Za to w Bundestagu Friedrich Merz grzmiał dziś, że pomysły AfD doprowadzą kraj do upadku

Co się wydarzyło

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz odwołał zaplanowaną na środę 9 września rozmowę telefoniczną z prezydentem USA Donaldem Trumpem. I choć rzecznik jego kancelarii odmówił oficjalnego wyjaśnienia powodów tej decyzji, to jednak dodał, że kanclerz Niemiec zawsze sprzeciwiał się „ingerencji w sytuację polityczną w kraju lub komentowaniu jej, zwłaszcza w kontekście wyborów”.

Chodzi o post, który prezydent USA opublikował po ogłoszeniu wyników wyborów regionalnych w Saksonii-Anhalt. Na swoim portalu Truth Social Trump pogratulował skrajnie prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) zwycięstwa, stwierdzając, że za nimi „naprawdę wielka noc”. „W końcu mieli już dość tych absolutnie okropnych przepisów i regulacji imigracyjnych, które tak bardzo zaszkodziły Niemcom” – dodał Trump.

W środę podczas burzliwej debaty w Bundestagu kanclerz Niemiec po raz pierwszy po niedzielnych wyborach skrytykował też parlamentarzystów AfD za prowadzenie skrajnie rasistowskiej kampanii promującej masowe deportacje.

„Termin »remigracja« to nic innego jak synonim czystek etnicznych opartych na pochodzeniu i kolorze skóry” – mówił Merz. Podkreślał, że imigranci, a także obywatele o migranckim pochodzeniu, są jednym z filarów niemieckiej gospodarki. ”Jeśli zostaną zmuszeni do opuszczenia kraju (...) nie pozostanie otwarty ani jeden dom opieki, ani jeden szpital w Niemczech nie będzie działał, a żadna restauracja w Niemczech nie będzie w stanie utrzymać się na rynku” – mówił Merz.

Jaki jest kontekst

6 września prawica pierwszy raz w powojennej historii Niemiec wygrała wybory w kraju związkowym. Alternatywa dla Niemiec uzyskała aż 39 mandatów w liczącym 83 miejsca parlamencie Saksonii-Anhalt. I to przy rekordowej frekwencji, wynoszącej 77,8 proc. – o 17,5 pkt proc. więcej niż w poprzednich wyborach do landtagu w 2021.

Do stworzenia samodzielnego rządu AfD brakuje trzech miejsc, ale to i tak historyczny sukces partii Alice Weidel i Tino Chrupalli. Ich opowieść o normalnym kraju prawdziwych Niemców przekonała aż 44 proc. głosujących. Gdyby AfD udało się stworzyć koalicję i tak nie byłaby w stanie wprowadzić swoich najbardziej radykalnych postulatów. Masowych deportacji nie przeprowadza się na poziomie landtagu, tylko tworząc rząd centralny. Na poziomie lokalnym największy wpływ można mieć np. na edukację czy sposób funkcjonowania organizacji społecznych. A także politykę rodzinną (np. wypłacanie dodatków na dzieci, tzw. becikowe).

AfD zrobiła jednak w ostatnich miesiącach wiele, żeby wprowadzić do mainstreamu radykalne pojęcie remigracji. Mówiąc najprościej, remigracja to polityka, która ma odwrócić skutki migracji i przywrócić zachodnim społeczeństwom homogeniczność etniczną.

Remigracja odwołuje się do trzech głównych strategii:

  • deportacji migrantów, których status jest nieuregulowany (co postulują dziś także centroprawicowe partie takie jak CDU),
  • deportacji migrantów, przebywających w Niemczech legalnie, ale uznawanych za niepożądanych (AfD domaga się np. deportacji wszystkich Syryjczyków),
  • deportacji także osób o pochodzeniu migranckim, a więc części obywateli Niemiec.

Przeczytaj także: