Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Karol Nawrocki stwierdził, że jest „w tej chwili przeciwnikiem przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej”, choć zaznaczył, że "musimy wspierać Ukrainę ze strategicznego i geopolitycznego punktu widzenia”.
Prezydent elekt udzielił wywiadu węgierskiemu magazynowi Mandiner. To pierwsza zagraniczna rozmowa Karola Nawrockiego. Dziennikarz gratulował polskiemu politykowi wyborczego zwycięstwa nad „globalistyczną liberalną elitą”, Europejską Partią Ludową i Brukselą. Pytał także o priorytety jego prezydentury oraz stosunki polsko-węgierskie.
„Przed nami stoją poważne zadania, takie jak budowa Grupy Wyszehradzkiej, która będzie dla mnie ważnym formatem, a także wzmocnienie wschodniego skrzydła NATO i Bukaresztańskiej Dziewiątki. Te rzeczy łączą Polskę, Węgry i kraje Europy Środkowo-Wschodniej” – zadeklarował Nawrocki.
Prezydent elekt stwierdził także, że jest „w tej chwili przeciwnikiem przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej”, choć zaznaczył, że "musimy wspierać Ukrainę ze strategicznego i geopolitycznego punktu widzenia”, ponieważ największym zagrożeniem w regionie jest Rosja.
„Ukraina musi zrozumieć, że inne kraje, w tym Polska i Węgry, i inne kraje europejskie, również mają swoje interesy. Polska ma taki interes na przykład w ekshumacji ofiar wołyńskich. Podczas kampanii nie zgadzałem się i jako prezydent nie zgodzę się na nieuczciwą konkurencję z Ukrainą polskiego rolnictwa czy sektora logistycznego” – powiedział.
Dziennikarz pytał Nawrockiego także o jego ocenę działań polskiego rządu.
„Widzieliśmy, że w legislaturze, w mediach publicznych, w różnych organach państwowych, w sądownictwie zachodzą procesy, które, gdyby choć niewielka ich część miała miejsce w innych państwach członkowskich, podlegałyby w Brukseli wszelakim procedurom. Z punktu widzenia Węgier szczególnie uderzające było to, że Marcin Romanowski musiał uciekać na Węgry” – mówił dziennikarz.
„Unia Europejska, elity europejskie powinny były zareagować, ale zachowały całkowite milczenie w kwestii naruszeń praworządności, o których pan mówi” – odpowiedział Nawrocki. „Ale Stany Zjednoczone nie pozostały obojętne, reagując na szereg problemów w Polsce. Polacy to widzieli, a ja wychodzę z faktu, że Polacy są panami swojego kraju. Będę prezydentem, który na pewno zabierze głos w imieniu tych Polaków, którzy zostali niesprawiedliwie potraktowani przez rząd, poprawiając rządy prawa w Polsce i poczucie sprawiedliwości w społeczeństwie”.