Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Audyty Krajowej Administracji Skarbowej dotyczące okresu rządów PiS wykazały nieprawidłowości przy wydatkowaniu 120 mld zł środków publicznych – poinformował w TVN24+ wiceminister finansów Zbigniew Stawicki. Do prokuratury trafiło już 245 zawiadomień.
Przelewy środków publicznych na prywatne konta, zakupy w biurach podróży i wypłaty 205 tys. zł gotówki z bankomatów – m.in. takie przypadki wykazały audyty Krajowej Administracji Skarbowej dotyczące wydatkowania pieniędzy publicznych w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jak poinformował TVN24+ wiceminister finansów i zastępca szefa KAS Zbigniew Stawicki (na zdjęciu powyżej), 166 audytów ujawniło dotąd nieprawidłowości o łącznej wartości 120 mld zł.
– Spodziewałem się dużych problemów, ale rozmiar i sposób traktowania pieniędzy publicznych przerósł moje oczekiwania – powiedział Stawicki w programie „News Michalskiego”. Podkreślił, że mają one bardzo różny charakter: od naruszeń prawa zamówień publicznych po przeznaczanie dotacji na spłatę prywatnych kredytów i przelewanie środków na prywatne rachunki.
126 audytów już zakończono, a kolejnych 50 jest w toku. Na ich podstawie skierowano 245 zawiadomień do prokuratury dotyczących nieprawidłowości o wartości 105 mld zł. Poza tym 126 zawiadomień o nieprawidłowościach obejmujących blisko 7 mld zł trafiło do rzecznika dyscypliny finansów publicznych.
Jednym z najbardziej rażących przykładów nieprawidłowości była – według KAS – działalność Fundacji Rozwoju Centrum Macierz Polonii. Jak relacjonował wiceminister, pieniądze z dotacji trafiały na prywatne rachunki członków zarządu, a następnie były wydawane m.in. w biurach podróży lub wypłacane w gotówce. Same wypłaty z bankomatów miały wynieść 205 tys. zł.
Nieprawidłowości wykryto także w Ministerstwie Sportu. Według Stawickiego urzędnicy mieli przygotowywać wnioski o dotacje za organizacje ubiegające się o wsparcie, a osoby rekomendowane do otrzymania środków były oznaczane symbolem dolara przez przedstawicieli kierownictwa resortu. Audytorzy natrafili również na przypadki zawyżania kosztów usług – m.in. rozliczania szkoleń po 8 tys. zł za godzinę przy rynkowej stawce około 500 zł – oraz na opracowanie sfinansowane z dotacji, którego 87 proc. treści stanowiły materiały skopiowane z ogólnodostępnych źródeł.
Krajowa Administracja Skarbowa rozpoczęła szeroko zakrojone audyty wydatkowania środków publicznych po zmianie władzy pod koniec 2023 r. Kontrole obejmują przede wszystkim okres rządów Prawa i Sprawiedliwości i dotyczą ministerstw, fundacji oraz innych podmiotów korzystających z publicznych dotacji.
Według Stawickiego kontrola gospodarowania środkami publicznymi należy do ustawowych zadań KAS od 2016 r., jednak – jak ocenił – w poprzednich latach uprawnienia te nie były wykorzystywane w skali odpowiadającej zagrożeniom. Dodał, że informacje o kolejnych zakończonych audytach są sukcesywnie publikowane przez KAS.
Obecny rząd zapowiada rozliczenie nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków publicznych z okresu rządów PiS. Efektem prowadzonych kontroli są zawiadomienia kierowane do prokuratury oraz postępowania dotyczące naruszenia dyscypliny finansów publicznych.
Przeczytaj także:
Przeczytaj także:
Przeczytaj także: