Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
To najgorszy atak na ludność cywilną w Indiach od strzelaniny w Mumbaju w 2008 r. – podaje „Reuters”. Do ataku przyznała się grupa bojowników Kashmir Resistance.
Wczoraj – 22 kwietnia — terroryści zaatakowali turystów zwiedzających popularną dolinę w okolicy miasta Pahalgam w stanie Dżammu i Kaszmiru. Służby podały dziś, że liczba ofiar wzrosła do 26 osób, 17 jest rannych. Zginęli obywatele Indii i jeden obywatel Nepalu.
Premier Indii Narendra Modi przerwał dwudniową wizytę w Arabii Saudyjskiej i wrócił do kraju w środę rano. Na lotnisku rozmawiał z doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego, ministrem spraw zagranicznych i innymi wysokimi rangą urzędnikami. Zwołał również specjalne posiedzenie gabinetu ds. bezpieczeństwa.
Ministra finansów Nirmala Sitharaman wróciła z kolei z wizyty w Stanach Zjednoczonych i Peru, „aby być z naszymi ludźmi w tym trudnym i tragicznym czasie” – jak poinformowało jej ministerstwo.
Mało znana grupa bojowników Kashmir Resistance przyznała się do ataku w wiadomości w mediach społecznościowych — podaje Reuters. Sprawcy sprzeciwiają się indyjskiej kontrolę nad zamieszkałym przez Muzułmanów terytorium. W oświadczeniu wydanym w środę (23.04) grupa stwierdziła, że „osoby będące celem ataku nie były zwykłymi turystami; były one powiązane z indyjskimi agencjami bezpieczeństwa”. Dodano, że atak powinien „być sygnałem ostrzegawczym nie tylko dla Delhi, ale także dla tych, którzy popierają wątpliwe strategie Delhi”. Bojownicy ostrzegają, że chcą zintensyfikować ataki
W Pahalgam rozpoczęto masową operację przeczesywania lasów w poszukiwaniu sprawców. W ochronę tego terenu zaangażowały się również grupy ochotników (jeden z nich na zdjęciu). Około 100 osób podejrzanych o bycie sympatykami bojowników zostało wezwanych na posterunki policji. Służby opublikowały portrety pamięciowe trzech z czterech podejrzanych. Reuters podaje, że napastnicy byli ubrani w tradycyjne długie koszule i luźne spodnie. W momencie ataku na miejscu znajdowało się około 1000 turystów i około 300 lokalnych usługodawców.
Linie lotnicze zwiększyły liczbę połączeń do Kaszmiru, skąd masowo uciekają turyści. Kilkanaście lokalnych organizacji wezwało do zamknięcia Doliny Kaszmiru na znak protestu przeciwko atakom na turystów, których rosnąca liczba przyczyniła się do rozwoju lokalnej gospodarki. Odbyły się także marsze protestacyjne, a uczestnicy skandowali: „Przestańcie zabijać niewinnych”, „Turyści to nasze życie”, „To atak na nas”.
Większość mieszkańców Kaszmiru stanowią wyznawcy islamu. Ten teren już od lat 40. XX wieku jest punktem zapalnym między Indiami a Pakistanem. W latach 60. i 70, parokrotnie dochodziło do walk o tę prowincję. W 1965 roku wybuchła wojna, której bezpośrednią przyczyną była próba wzniecenia antyindyjskiego powstania przez pakistańskie grupy dywersyjne. Zakończyła się zawieszeniem broni 23 września 1965 osiągniętym przy udziale ONZ. Obie strony zobowiązały się do wycofania wojsk poza linię demarkacyjną oraz do pokojowego rozwiązania sporu o Kaszmir.
Jednak w 1971 roku wybuchła wojna indyjsko-pakistańska. Na terenie Kaszmiru przewagę osiągnęło wojsko hinduskie. 2 lipca 1972 podpisano pokojowe porozumienie, które przewidywało m.in. zaniechanie wrogiej propagandy, rozwiązywanie sporów drogą pokojową, wznowienie łączności między obydwoma krajami.
Mimo tego w Kaszmirze działały grupy separatystyczne. W 1988 rozpoczęło się największe powstanie separatystyczne w Kaszmirze, a Indie oskarżyły wówczas Pakistan o dostarczanie powstańcom broni i wsparcie logistyczne. Napięcie między krajami niemal doprowadziło do wybuchu kolejnej wojny w latach 90. Kaszmir pozostał w rękach Indii.
W 2019 roku podzielono go na dwa terytoria administrowane federalnie — Dżammu i Kaszmir oraz Ladakh. To doprowadziło do kolejnego osłabienia więzi z Pakistanem.
W regionie wciąż działają grupy zbrojne, które walczą o niepodległość lub o przyłączenie Kaszmiru do Pakistanu.
Jak podaje Reuters, ataki na turystów w Kaszmirze są rzadkie. Poprzedni śmiertelny incydent miał miejsce w czerwcu 2024 r., kiedy bojownicy zepchnęli autobus wiozący hinduskich pielgrzymów do wąwozu. Zginęło dziewięć osób, a 33 zostało rannych.
Wydarzenia z 22 kwietnia były najtragiczniejszym atakiem na ludność cywilną w Indiach od strzelaniny w 2008 r. – podaje Reuters. W listopadzie 2008 w ataku na luksusowe hotele w Mumbaju zginęło 175 osób.