0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

godzinę temu

Prawa autorskie: AP Photo/Matt DunhamAP Photo/Matt Dunham

Kierowcy z Polski i innych krajów pozywają Ubera. Spór o algorytmy i zarobki

Pozew złożyło ok. 240 tys. kierowców z siedmiu państw. Zarzucają platformie, że wykorzystuje algorytm wyliczający wynagrodzenia i kursy w czasie rzeczywistym, by płacić im jak najmniej. Uber zaprzecza.

Co się wydarzyło?

Pozew przeciwko Uberowi trafił 2 września do sądu w Amsterdamie. W imieniu powodów holenderska fundacja Stichting WIE International domaga się odszkodowań dla kierowców oraz zakończenia praktyk, które jej zdaniem naruszają unijne przepisy o ochronie danych osobowych. Fundacja reprezentuje kierowców z Polski, Holandii, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Belgii i Rumunii.

Sprawa koncentruje się na systemie Dynamic Pay, który w czasie rzeczywistym ustala wynagrodzenia i przydziela kursy. Kierowcy zarzucają firmie, że analizuje, jakie zlecenia przyjmują i odrzucają, aby przewidywać najniższą stawkę, na którą się zgodzą, podaje ITV. Pozew obejmuje też bezprawne wykorzystywanie danych kierowców do trenowania algorytmów oraz przesyłanie danych do Stanów Zjednoczonych bez wymaganych zabezpieczeń.

„Kategorycznie odrzucamy zarzuty WIE” — napisał Uber w oświadczeniu cytowanym przez ITV. Firma zapewnia, że uwzględnia informacje o trasie, czasie przejazdu i celu podróży. Kierowca poznaje wynagrodzenie przed przyjęciem zlecenia.

Jaki jest kontekst?

Wcześniej kierowcy w Wielkiej Brytanii zarabiali według stawek za czas i odległość, a Uber pobierał 25 proc. prowizji. Po wprowadzeniu Dynamic Pay stawki zaczęły zmieniać się w czasie rzeczywistym. Według Stichting WIE International miało to sprawić, że kierowcom trudniej jest przewidzieć ile wynagrodzenia otrzymają, a czas nieodpłatnego oczekiwania na kolejne zlecenia się wydłużył.

W przywołanej w pozwie analizie firmy Oxera spadek dochodów odnotowało 66,7 proc. kierowców z brytyjskiej próby. Wśród nich szacowana strata, po uwzględnieniu inflacji, wyniosła średnio 5 337 funtów (ok. 27 tys. zł) rocznie. Badanie zleciła fundacja reprezentująca kierowców przed amsterdamskim sądem.

W Polsce do przyłączenia się do pozwu zachęca Stowarzyszenie Kierowców Aplikacji. „Żaden wyzysk nie może wiecznie trwać” — napisał Tomasz Wójcik ze stowarzyszenia w liście cytowanym przez portal Gazeta.pl.

Państwa UE mają do 2 grudnia 2026 roku wdrożyć dyrektywę o pracy platformowej. Przewiduje ona większą przejrzystość zarządzania przez algorytmy i nadzór człowieka nad systemami podejmującymi decyzje o pracy.