0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:12 01-11-2025

Prawa autorskie: Elena COVALENCO / AFPElena COVALENCO / AF...

Kierunek: Europa. Mołdawia ma nowego premiera

Mołdawski parlament przegłosował w piątek 31.10 nominację Alexandru Munteanu na premiera. Jego najważniejszym zadaniem będzie wprowadzenie Mołdawii do UE.

Co się wydarzyło?

Munteanu otrzymał tydzień temu nominację od prezydentki Mołdawii Mai Sandu. W piątek – 31 października – parlament zatwierdził powołanie go na stanowisko premiera. „Mamy niepowtarzalną okazję, aby stać się rządem, który wprowadzi Mołdawię do Unii Europejskiej” – powiedział Munteanu przed głosowaniem parlamentarnym, w którym uzyskał poparcie 55 ze 101 posłów.

Nowy premier Mołdawii to człowiek bez politycznej przeszłości. Jest biznesmenem i ekonomistą, spędził 20 lat poza Mołdawią, ma obywatelstwo mołdawskie, rumuńskie i amerykańskie. Nie jest członkiem ugrupowania rządzącego – Partii Działania i Solidarności (PAS). W latach 90. pracował w Narodowym Banku Mołdawii, później w Banku Światowym i funduszach inwestycyjnych w Ukrainie.

Sandu, nominując Alexandru Munteanu, życzyła mu zbudowania gabinetu, który „spełni najważniejsze oczekiwania obywateli: zapewni pokój, przygotuje kraj do przystąpienia do UE, wzmocni gospodarkę i podniesie poziom życia ludzi”.

Priorytetami nowego premiera mają być „Unia Europejska, pokój, wzrost”. Munteanu zasugerował również, że Kiszyniów podejmie próbę rozwiązania długotrwałego sporu z Naddniestrzem, gdzie na początku lat 90. prorosyjscy separatyści wypowiedzieli krótką wojnę – podaje Reuters. Według premiera przystąpienie do UE bez ponownej integracji Naddniestrza jest „teoretycznie możliwe”, ale dodał, że mimo tego będzie pracował nad rozwiązaniem sporu.

Jaki jest kontekst?

Mołdawianie do urn poszli 28 września 2025 r. Przy 52 proc. frekwencji – nieco niższej niż przy zeszłorocznej drugiej turze kampanii prezydenckiej – czyli niecałych 1,6 milionach głosujących (w tym dużej diaspory) – wybrano nowy skład Parlamentu. Zdecydowanym zwycięzcą okazała się proeuropejska Partia Działania i Solidarności, która będzie rządziła samodzielnie.

„To prawdopodobnie najbardziej proeuropejski Parlament w historii Mołdawii, w którym druga kadencja PAS ma umocnić kurs na Europę, dążyć do przyspieszonego członkostwa w UE i dalej ograniczać prorosyjskie wpływy. Wynik ten zdaje się też zabezpieczać obiecane przez UE miliardy euro, które mają być przekazane w tym i kolejnych latach na rozwój Mołdawii” – pisał w OKO.press Paweł Jędral.

Przeczytaj także:

Jędral wskazywał również, że kampanii wyborczej towarzyszyły bardzo ostre próby ingerencji ze strony rosyjskich służb i prowokatorów: cyberataki na infrastrukturę publiczną, próby kupowania i fałszowania głosów, rekrutacja bojówek, które miały organizować zamieszki, alarmy bombowe (wszystkie fałszywe) oraz olbrzymia fala dezinformacji.

„Na przykład dwa tygodnie przed wrześniowymi wyborami pojawiło się deepfake’owe wideo z zapowiedzią premiera, że od jutra ceny gazu zostaną obniżone o połowę. Ten fejk sprawił, że ludzie myśleli: »OK, jutro będzie taniej«, a kiedy nic się nie zmieniło, wściekali się i zaczęli obwiniać władze” – mówił w OKO.press Mihai Avasiloaie, redaktor naczelny mołdawskiej strony Stop FALS. Jednym z najbardziej absurdalnych dezinformujących przekazów była informacja, że Maia Sandu miała organizować darmowy koncert Stinga, Kanye Westa, Jennifer Lopez i Shakiry za olbrzymie publiczne środki. Potem pojawił się kolejny fake, że go odwołała. Tymczasem – oczywiście – żadnego koncertu nie było w planach.

Przeczytaj także:

Żeby temu przeciwdziałać, w dniach poprzedzających wybory oraz podczas samych wyborów aresztowano około 100 osób. Nakładano grzywny i dyskwalifikowano kandydatów i partie prorosyjskie. Prowadzono też działania, które – pod pozorem zabezpieczenia przejrzystości wyborów lub prac drogowych – utrudniły efektywnie głosowanie części potencjalne prorosyjskich wyborców. Te działania jednak wzbudzały opór także u wyborców proeuropejskich.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także: