Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ukraiński wywiad alarmuje, że Rosja przygotowuje na 7 stycznia prowokację na dużą skalę, która pociągnie za sobą ofiary śmiertelne. Kreml dąży do zakłócenia rozmów pokojowych z udziałem Stanów Zjednoczonych.
Według strony ukraińskiej, Kreml aktualnie prowadzi kampanię dezinformacyjną, która ma przygotować grunt pod dalszą eskalację konfliktu i narzucić własną wersję wydarzeń, zanim do tego dojdzie.
Według informacji ukraińskiego wywiadu atak terrorystyczny może zostać przeprowadzony tuż przed lub w trakcie obchodów Bożego Narodzenia według kalendarza juliańskiego. Jako potencjalne miejsce prowokacji wskazuje się obiekt religijny lub inny obiekt o dużym znaczeniu symbolicznym, zarówno na terytorium Rosji, jak i na tymczasowo okupowanych obszarach Ukrainy.
Kijów ostrzega, że Rosja może przejść od dezinformacji do zbrojnej prowokacji, przygotowanej przez rosyjskie służby specjalne, która może doprowadzić do ofiar wśród ludzi. W ten sposób Rosja tworzy narrację, że winnym będzie Ukraina.
W czwartek 1 stycznia, jak podaje AFP, Rosja oskarżyła Ukrainę o śmierć co najmniej 27 osób. Wśród ofiar ma być dwójka dzieci. Chodzi o atak trzech dronów na hotel i kawiarnię nad Morzem Czarnym w kurorcie Chorły, gdzie świętowano Nowy Rok. Obiekty te znajdują się na kontrolowanym przez Rosję obszarze obwodu chersońskiego na południu Ukrainy.
Oskarżenie jako pierwszy przedstawił Władimir Saldo, mianowany przez Moskwę gubernator regionu, który napisał o ataku na Telegramie i opublikował zdjęcia spalonego hotelu. Na zdjęciach widać ciało jednej osoby ukryte pod białym prześcieradłem. Na budynku widoczne są ślady pożaru, a na ziemi widać plamy przypominające krew.
Według gubernatora celem była ludność cywilna i dodał, że wiele osób zostało spalonych żywcem. Sprawę podchwycili rosyjscy politycy, mówiąc, że był to „atak terrorystyczny”.
Rosyjska agencja TASS podaje, że do wieczora 1 stycznia opublikowano nazwiska siedmiu osób zabitych w kurorcie nad Morzem Czarnym, które zostały zidentyfikowane przez regionalne biuro medycyny sądowej. Identyfikacja wszystkich ofiar będzie możliwa dopiero po przeprowadzeniu specjalistycznej analizy genetycznej. TASS podał również, że strona z listą nazwisk została „zhakowana”.
Jeśli wydarzenie miało charakter lokalnej imprezy, można by się spodziewać obecności rodzin i cywilów, a także informacji o uczestnikach. Tych elementów jednak w rosyjskim przekazie brakuje. To rodzi pytania o charakter spotkania: albo był to atak na zamknięte wydarzenie z udziałem wojskowych lub urzędników, albo mamy do czynienia z kolejną próbą kremlowskiej dezinformacji.
Strona ukraińska utrzymuje, że atakuje wyłącznie cele wojskowe, zakłady paliwowe i energetyczne oraz „inne legalne cele”. W komentarzu dla AFP rzecznik ukraińskiej armii Dmytro Łychowy oskarżył Rosję o wielokrotne uciekanie się do „dezinformacji i fałszywych oświadczeń”.
„Siły Obronne Ukrainy przestrzegają norm międzynarodowego prawa humanitarnego i atakują wyłącznie wrogie cele wojskowe” – powiedział. Dodał, że rosyjska propaganda zrobi wszystko, by wpłynąć na międzynarodowych partnerów Ukrainy i przebieg negocjacji pokojowych.
Atak skomentował przyjaciel Władimira Putina, były ukraiński deputowany Wiktor Medwedczuk. Jego zdaniem otoczenie bliskie Wołodymyrowi Zełenskiemu rzekomo „uzurpowało sobie władzę w Ukrainie” i dopuszcza się "aktów terrorystycznych na terytorium Federacji Rosyjskiej”.
Dodał również, że – według niego – „takie państwo nie ma prawa istnieć” i że „musi zostać zniszczone”, twierdząc jednocześnie, że przyszłość Ukrainy powinien określić sam naród ukraiński.
Chersoń jest jednym z czterech regionów Ukrainy, które Rosja ogłosiła swoją własnością w 2022 roku. Kijów oraz większość państw Zachodu uznały ten krok za nielegalną aneksję.
Tymczasem władze w Kijowie oskarżyły Rosję o przeprowadzenie zakrojonego na szeroką skalę ataku na ukraińską infrastrukturę energetyczną.
„W Nowy Rok Rosja celowo eskaluje wojnę. W nocy na Ukrainę wystrzelono ponad 200 dronów szturmowych” – napisał na Telegramie Wołodymyr Zełenski. Jak dodał, celem ataków była infrastruktura energetyczna w siedmiu regionach kraju.
Zełenski podkreślił, że rosyjskie uderzenia w okresie świątecznym pokazują, iż Ukraina nie może pozwolić sobie na opóźnienia w dostawach systemów obrony powietrznej.
„Nasi sojusznicy wiedzą, jakiego sprzętu nam brakuje. Oczekujemy, że wszystko, co uzgodniliśmy ze Stanami Zjednoczonymi pod koniec grudnia w sprawie obrony, dotrze na czas” – zaznaczył.
Wicepremier Ukrainy Oleksij Kuleba poinformował także o atakach na infrastrukturę kolejową w trzech regionach kraju.
We wtorek Moskwa przekazała, że Ukraina przeprowadziła atak dronów dalekiego zasięgu na jedną z rezydencji prezydenta Władimira Putina w północno-zachodniej Rosji. Kijów te oskarżenia nazwał „kłamstwem”.
Rosyjskie ministerstwo obrony opublikowało w środę nagranie przedstawiające zestrzelonego drona, który według Kremla brał udział w ataku.
Jednak analitycy OSINT zwracają uwagę, że dron wygląda na rosyjski model Gerbera, pomalowany na czarno. Zauważono również, że posiada on akumulator oraz moduł modemu komórkowego od producenta znanego z dostarczania komponentów zarówno do rosyjskich dronów uderzeniowych, jak i rozpoznawczych.
Kijów oświadczył, że oskarżenia o atak na rezydencję Putina mają utrudnić trwające rozmowy pokojowe. Jak podkreślają ukraińskie władze, tempo tych negocjacji w ostatnich tygodniach wyraźnie przyspieszyło.
W noworocznym orędziu prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że porozumienie pokojowe jest „gotowe w 90 procentach”. Dodał, że pozostałe 10 proc. obejmujące najtrudniejsze kwestie sporne, w tym sprawy terytorialne – „zadecyduje o losie pokoju, losie Ukrainy i Europy oraz o tym, jak będą żyć ludzie”.
Główny ukraiński negocjator, Rustem Umerow, powiedział, że europejscy i ukraińscy urzędnicy planują kolejne spotkanie w sobotę. Z kolei w przyszłym tygodniu prezydent Zełenski ma odbyć rozmowy z europejskimi przywódcami.
Przeczytaj także: