0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

06:00 16-04-2025

Prawa autorskie: Fot. Genya SAVILOV / AFPFot. Genya SAVILOV /...

Kijów odbierze Moskwie monopol na zwycięstwo 9 maja?

Zaproszenie przywódców europejskich na 9 maja do Kijowa wywołało furię rosyjskiej dyplomacji. „To teatr absurdu” – ogłosiła 16 kwietnia rzeczniczka MSZ Zacharowa. W 80. rocznicę zdobycia Berlina Putin chciał pokazać swój monopol na tamto zwycięstwo. Ukraińcy, którzy też walczyli w szeregach Armii Czerwonej, organizują teraz własne obchody.

Od początku pełnoskalowego najazdu na Ukrainę Putin jest osamotniony na trybunie w czasie wielkiej defilady 9 maja w Moskwie. W tym roku miało być inaczej — rocznica jest okrągła, osiemdziesiąta. Przez chwilę spekulowano, że w ramach poprawy stosunków z Rosją pojawi się tam prezydent Trump. Wiadomo na pewno, że do Moskwy przyjedzie prezydent Chin Xi Jinping, premier Indii Narendra Modi, prezydent Brazylii — Lula da Silva Wenezueli – Nicolas Maduro.

Europę mieliby reprezentować prezydent Serbii Aleksandar Vučić premier Słowacji Robert Fico. Ich udział w paradzie jednak się waży: szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas ostrzegła przed „konsekwencjami” dla tych, którzy pojadą do Moskwy na defiladę.

[AKTUALIZACJA: po południu Robert Fico ogłosił, że do Moskwy i tak pojedzie. Ale „nie wyklucza również wysłania delegacji do Kijowa, jeśli odbędą się tam wydarzenia upamiętniające to wydarzenie”. Co do Vucicia – Komisja Europejska ogłosiła, że „spodziewa się”, iż ten do Moskwy jednak nie pojedzie: „Serbia złożyła wniosek o członkostwo w UE, co oznacza, że ​​musi podzielać stanowisko i wartości Unii Europejskiej, dlatego Komisja Europejska oczekuje, że Serbia będzie przestrzegać polityki UE”].

Odpowiadając na pytania ukraińskich dziennikarzy o to, czy przywódcy Unii Europejskiej planują podróż do Kijowa 9 maja, Kallas powiedziała, że ​​apeluje do przedstawicieli wszystkich krajów unii, „aby jak najczęściej podróżowali na Ukrainę, by zademonstrować europejskie wsparcie”. Podkreśliła, że ​​Bruksela woli, aby takim wizytom towarzyszyły konkretne obietnice pomocy wojskowej.

Zaproszenie na uroczystości rocznicowe do Kijowa przekazał europejskim przywódcom dwa dni temu minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha. Miałaby to być demonstracja siły wobec moskiewskiej parady.

„Europejscy urzędnicy osiągnęli najwyższy poziom bezczelności i cynizmu, kiedy pozwalają sobie, w formacie eurodyktatury, żądać, aby głowy suwerennych państw nie uczestniczyły w Paradzie Zwycięstwa w Moskwie” – skomentowała to szefowa izby wyższej „rosyjskiego parlamentu” Walentina Matwiejenko.

Jaki jest kontekst?

Pamięć o zwycięstwie nad Niemcami w 1945 r. jest teraz kluczowym elementem dla propagandy Kremla. Przy pomocy opowieść o „pobiedie” sprzed 80 lat próbuje kształtować opowieść o teraźniejszości, w której „nazistami”, którzy „najechali niewinna Rosję” są Europejczycy i Ukraińcy. A nowa „antyfaszystkowska” koalicja to kraje BRICS i USA.

Opowieść o dwóch totalitarnych potęgach, Niemczech i ZSRR, które zamordowały miliony ludzi w Europie, jest dla Moskwy niedopuszczalna: „Tendencja do przepisywania historii, do stawiania znaku równości między przestępcami uznanymi za takich przez Trybunał Norymberski a wyzwolicielami Europy trwa od dłuższego czasu w krajach bałtyckich, Polsce i wielu innych krajach UE. Jest to tendencja, z którą należy walczyć bardzo ostro” – powiedział np. 30 marca szef dyplomacji Putina Siergiej Ławrow.

W 2023 roku prezydent Zełenski przeniósł obchody Dnia Zwycięstwa w II wojnie światowej z 9 na 8 maja, nazywając je Dniem Pamięci i Zwycięstwa nad Nazizmem. W związku z czym 9 maja stał się na Ukrainie Dniem Europy

Przeczytaj także: