Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Nad rafineriami ropy w Syzraniu i Nowokujbyszewsku unosi się czarny słup dymu, to około 800-900 km od granicy z Ukrainą.
Ukraińskie drony zaatakowały dwa miasta przemysłowe położone nad Wołgą, a także port Morza Bałtyckiego w pobliżu Sankt Petersburga, który eksportuje produkty naftowe – podaje agencja Reuters.
Rosyjskie władze potwierdziły uderzenia na port w Wysocku w rejonie Bałtyku, w obwodzie leningradzkim. Port jest obsługiwany przez Łukoil, zajmuje się eksportem oleju opałowego, nafty, oleju napędowego i oleju gazowego próżniowego.
Rosjanie potwierdzają, że w obiekcie wybuchł pożar. Szczegóły czy skala strat nie są na razie znane.
Według informacji z ukraińskich mediów do ataku na rafinerię ropy naftowej w Nowokujbyszewsku doszło w sobotę, około godz. 4.30 polskiego czasu. Okoliczni mieszkańcy relacjonują, że słychać było co najmniej osiem eksplozji.
W mediach społecznościowych pojawiają się liczne zdjęcia i filmy pokazujące zaatakowany obiekt. Widać na nich kłęby czarnego dymu unoszące się nad miastem, a także ogień.
Wcześniej lokalne władze zgłaszały incydent w pobliżu szpitala położniczego – doszło uszkodzenia szyb, nie było ofiar.
Na razie nie ma doniesień o ofiarach. Rafineria w Nowokujbyszewsku należy do Rosnieftu. To jeden z kluczowych obiektów tego typu w regionie Wołgi, o zdolności przerobowej sięgającej 8,8 miliona ton ropy rocznie. Celem ukraińskich uderzeń stała się także inna rafineria – w Syzraniu.
Rafineria w Syzraniu ma zdolność przerobu 8,9 mln ton ropy rocznie, co czyni ją jedną ze średnich pod względem wielkości w Rosji. Produkty rafinerii obejmują paliwo, w tym lotnicze oraz bitum. W 2015 r. zakład całkowicie przeszedł na produkcję zgodną z normą Euro-5 i przerabia ropę pochodzącą z zachodniej Syberii oraz obwodu samarskiego. Jest istotnym elementem logistyki wojskowej
To nie jedyny udany atak sił ukraińskich, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę. Drony Ukrainy zaatakowały także przedsiębiorstwo przemysłowe w Tichoriecku w Kraju Krasnodarskim, wywołując ogromny pożar. W jego gaszeniu udział brało 224 strażaków i 56 specjalistycznych pojazdów.
Doniesienia o uderzeniach płyną także z okupowanego przez Rosję Krymu. Seria eksplozji wstrząsnęła Sewastopolem i pobliską Nowofiedoriwką. Michaił Razwożajew, z nadania Rosjan rządzący pierwszym z miast, potwierdził, że trafiono tam zbiornik paliwa w magazynie ropy naftowej.
W Nowofiedoriwce z kolei słyszano wybuchy dochodzące z obszaru należącego do lokalnych lotnisk wojskowych Kacza i Saki.
Rosjanie w nocy z piątku na sobotę zaatakowali miejscowości obwodów: odeskiego, zaporoskiego, donieckiego i sumskiego.
Broniąca się przed inwazją Rosji Ukraina dotkliwie atakuje państwo Putina niszcząc infrastrukturę wojskową oraz infrastrukturę służącą do sprzedaży ropy i gazu. W marcu liczba dronów zestrzelonych nad Rosją była wyższa (7347) niż liczba rosyjskich dronów zestrzelonych nad Ukrainą (6462) . To wyraźna zmiana na wojnie.
Jednocześnie wojsko rosyjskie ma coraz większe kłopoty na froncie, a w Rosji rozpoczęły się poszukiwanie winnych tego stanu rzeczy.
Od początku inwazji na Ukrainę zginęło lub zostało rannych ponad 1,3 mln rosyjskich żołnierzy.
Jednocześnie rosyjska ofensywa posuwa się naprzód bardzo powoli — na wielu odcinkach frontu zyski terytorialne mierzy się raczej w metrach niż w kilometrach.
Wojna ugrzęzła w impasie. Rosja utrzymuje linię frontu, ale cena, jaką za to płaci, stale rośnie — zarówno militarnie, gospodarczo, jak i politycznie.
Pomimo lat walk Moskwa nie osiągnęła swoich kluczowych celów wojennych. Rosja kontroluje części czterech anektowanych obwodów: ługańskiego, donieckiego, chersońskiego i zaporoskiego, ale pełne ich zajęcie nie nastąpiło. Nawet po ponad czterech latach wojny znaczne obszary — zwłaszcza na Donbasie i Zaporożu — pozostają pod kontrolą Ukrainy. Potwierdzają to analizy Instytutu Studiów nad Wojną.
Ta rzeczywistość podważa narrację o nieuchronnym rosyjskim zwycięstwie. Obserwatorzy zwracają też uwagę na ostatnie wypowiedzi płynące z Kremla, które coraz mocniej koncentrują się na całkowitej kontroli nad obwodem donieckim. Może to świadczyć o ograniczeniu celów wojennych — być może jest to strategiczny odwrót, przynajmniej na poziomie retorycznym.
Przeczytaj także: