0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:47 04-04-2026

Prawa autorskie: Fot. AP Photo/Vahid SalemiFot. AP Photo/Vahid ...

Kolejne naloty na Iran. Pocisk uderzył w pobliżu elektrowni jądrowej

Irańskie media informują, że w Bander-e Mahszahr na południu Iranu doszło do wybuchów i pożaru w zakładach petrochemicznych. Ponadto Iran zgłosił MAEA atak w pobliżu elektrowni jądrowej w Buszehrze.

Na zdjęciu: Minister nauki, badań i technologii Iranu Hossein Simaei Sarraf (w środku) odwiedza miejsce, które zostało trafione podczas piątkowych nalotów amerykańsko-izraelskich na Uniwersytecie im. Szahida Beheshtiego w Teheranie, w sobotę 4 kwietnia 2026 r. Fot. AP Photo/Vahid Salemi.

Co się wydarzyło?

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej poinformowała, że Iran powiadomił agencję o tym, że dziś rano w pobliżu elektrowni jądrowej w Buszehr, w południowo-zachodnim Iranie, nad Zatoką Perską spadł pocisk. Podkreślono, że jest to już czwarty tego typu incydent w ciągu ostatnich tygodni.

„Iran poinformował również IAEA, że jeden z pracowników ochrony fizycznej obiektu zginął od odłamka pocisku, a budynek na terenie elektrowni ucierpiał w wyniku fali uderzeniowej i od odłamków. Nie odnotowano wzrostu poziomu promieniowania” – czytamy w komunikacie MAEA.

Irańska agencja Tasnim podała, powołując się na irańską organizację energii atomowej, że główne instalacje nie zostały naruszone i produkcja nie została zakłócona.

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi napisał w X, że dzisiejsze ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela w pobliżu elektrowni jądrowej w Buszehr stanowią poważne zagrożenie zarówno dla Iranu, jak i dla całego regionu Rady Współpracy Państw Arabskich Zatoki Perskiej (GCC).

Aragczi stwierdził, że obiekt w Buszehr został czterokrotnie trafiony, i przypomniał „oburzenie Zachodu w związku z walkami w pobliżu elektrowni jądrowej w Zaporożu na Ukrainie”.

Zbudowana przy udziale Rosji elektrownia jądrowa Buszehr – to jedyna działająca elektrownia jądrowa w Iranie, położona na wybrzeżu Zatoki Perskiej. W 2025 roku około 20 procent personelu elektrowni jądrowej stanowili Rosjanie. Po rozpoczęciu 28 lutego wojny Izraela i Stanów Zjednoczonych przeciwko Iranowi Rosja ewakuowała już część personelu z elektrowni jądrowej.

Dziś Rosatom, rosyjska państwowa korporacja energii jądrowej, który jest operatorem elektrowni Buszehr, ewakuował kolejnych 198 pracowników z elektrowni. (Jak zaznacza Reuters, sobotnia ewakuacja była zaplanowana przed tym uderzeniem). Ostatni atak w pobliżu EJ Buszehr miał miejsce 27 marca. Wówczas Rosatom ewakuował 164 swoich pracowników, oświadczając, że sytuacja w obiekcie się pogarsza.

Rosatom planuje tymczasowo ograniczyć liczbę pracowników elektrowni do minimum, dopóki sytuacja w Iranie się nie ustabilizuje.

Według irańskiej agencji Fars celem dzisiejszego amerykańsko-izraelskiego ataku były instalacje w strefie ekonomicznej specjalizującej się w eksporcie ropy naftowej i produktów petrochemicznych. Gubernator prowincji Chuzestan informował o wybuchach w zakładach petrochemicznych w Bander-e Mahszahr i Bandar-e Emam. Jak pisze agencja Reuters, w wyniku tych ataków pięć osób zostało rannych.

Jaki jest kontekst?

3 kwietnia prezydent Trump zagroził Iranowi nowymi atakami na infrastrukturę, w szczególności na mosty i elektrownie.

1 kwietnia portal Axios poinformował, że Stany Zjednoczone i Iran prowadzą rozmowy na temat ewentualnego porozumienia, które przewidywałoby zawieszenie broni w zamian za otwarcie Cieśniny Ormuz przez Teheran.

Według mediów na polecenie Trumpa wiceprezydent J.D. Vance dał do zrozumienia pośrednikom w negocjacjach z Iranem, że Trump jest gotowy na zawieszenie broni, jeśli spełnione zostaną określone wymagania USA. Natomiast dziennik „Wall Street Journal”, że próby pośredników (Pakistanu) mające na celu zbliżenie Stanów Zjednoczonych i Iranu do zawieszenia broni znalazły się w impasie. Według źródeł WSJ Iran miał przekazać mediatorom, że nie chce spotykać się z przedstawicielami USA w Islamabadzie w najbliższych dniach, a żądania USA uznał za niemożliwe do przyjęcia.

W sobotę irański msz Aragczi na X napisał, że Iran nigdy nie odrzucił propozycji rozmów pokojowych z USA w Islamabadzie, a media amerykańskie błędnie przedstawiają stanowisko Teheranu w tej sprawie.

„Zależy nam przede wszystkim na warunkach ostatecznego i trwałego ZAKOŃCZENIA nielegalnej wojny, którą nam narzucono” – napisał.

Przeczytaj także: