Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W sobotę izraelskie wojsko ponownie otworzyło ogień w stronę Palestyńczyków próbujących otrzymać pomoc humanitarną. Według międzynarodowych agencji informacyjnych ofiar śmiertelnych mogło być nawet około 30.
Kilkudziesięciu Palestyńczyków zginęło w sobotę w pobliżu Rafah na południu Strefy Gazy w wyniku ostrzału izraelskiego wojska. Międzynarodowe agencje informacyjne podają, że do ataku doszło przy punkcie dystrybucji pomocy prowadzonym przez wspieraną przez Izrael amerykańską organizację Gaza Humanitarian Foundation (GHF). Bazując na relacjach świadków, służb medycznych i miejscowych urzędników Associated Press podało, że ofiar było 31, Reuters przekazał, że zginęło 17 osób, Al Jazeera mówi o 34 osobach.
To kolejne ostrzelanie punktów dystrybucji pomocy humanitarnej przez izraelskie wojsko. Według danych ONZ w ostatnich tygodniach w wyniku tego rodzaju działań zginęło już ponad 800 osób. Świadkowie, którzy rozmawiali z reporterami Reutersa, opisywali ludzi postrzelonych w głowę i tułów. Dziennikarze widzieli także kilka ciał ofiar owiniętych w białe całuny. Izraelskie wojsko przekazało mediom, że jego żołnierze oddali strzały ostrzegawcze, ale nie zarejestrowali żadnych rannych. Tymczasem, jak podaje Guardian, Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża poinformował, że po sobotnich wydarzeniach jego szpital polowy odnotował największą liczbę ofiar śmiertelnych od początku wojny, a większość spośród ponad 100 rannych miała rany postrzałowe.
Trwa 22. miesiąc izraelskiej inwazji na Strefę Gazy. W ostatnich tygodniach dzienna liczba ofiar w Strefie regularnie przekracza 100 osób. ONZ podaje, że ponad 600 z 800 ofiar ostrzału w ostatnich tygodniach to osoby, które gromadziły się w punktach operowanych przez Gaza Humanitarian Foundation. To amerykańska, wspierana przez Izrael niedoświadczona organizacja, która organizuje alternatywny system pomocy wobec dotychczasowego, który organizowały niezależne międzynarodowe organizacje pomocowe.
Od początku tego tygodnia w Katarze rozmowy o zawieszeniu broni prowadzą przedstawiciele Izraela i Hamasu. Jak podaje Reuters, Hamas miał odrzucić plany wycofania wojsk zaproponowane przez Izrael, które pozostawiłyby około 40 proc. Strefy Gazy pod kontrolą Izraela, w tym cały południowy obszar Rafah i dalsze terytoria w północnej i wschodniej części Gazy. „Dwa izraelskie źródła podały, że Hamas chciał, aby Izrael wycofał się do linii, które utrzymywał w poprzednim zawieszeniu broni, zanim wznowił ofensywę w marcu” – przekazała agencja.
Przeczytaj także: