0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:40 21-06-2026

Prawa autorskie: Foto z konta prezydenta Zełenskiego na XFoto z konta prezyde...

Kolejne ordery wracają do Polski. Rosja: to dowód na nazizm

Kolejni byli prezydenci Ukrainy również zrzekają się polskich orderów. Po Leonidzie Kuczmie zrobili to również Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko. Rosja wykorzystuje to jako „dowód, że są nazistami”. Tymczasem były premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk przestrzega przed spiralą błędnych decyzji i apeluje do Wołodymyra Zełenskiego o wizytę w Gdańsku

Co się wydarzyło?

W reakcji na decyzję prezydenta Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu orderu Orła Białego, którą w ogłosił w piątek 19 czerwca wieczorem, już trzech byłych prezydentów Ukrainy zrzekło się orderów przyznanych im przez Polskę.

Najpierw był to Leonid Kuczma, potem również Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.

Iryna Wannykowa, rzeczniczka prasowa Juszczenki za czasów jego prezydentury poinformowała o tym wieczorem 20 czerwca. Argumentowała, że order Orła Białego został wręczony nie tylko Zełenskiemu, ale przede wszystkim całemu narodowi ukraińskiemu, który płaci niezwykle wysoką cenę za swoją wolność, niepodległość i prawo do życia we własnym państwie, a Ukraina dziś broni nie tylko siebie, jej żołnierze chronią również wschodnią granicę całej Europy.

Orderu Orła Białego zrzekł się również Petro Poroszenko – były prezydent Ukrainy i lider partii Europejska Solidarność. Podkreślił, że decyzję prezydenta Nawrockiego uważa za błędną i niesprawiedliwą wobec narodu ukraińskiego, jednak jego gest nie jest wymierzony w polski naród.

„Podjąłem decyzję o zrzeczeniu się Orderu Orła Białego. Dwa tygodnie temu obiecałem [...], że zrobię ten krok, jeśli nie uda nam się przekonać prezydenta Nawrockiego, aby nie podejmował błędnej decyzji. Niestety, nie udało się” – napisał w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku Poroszenko.

„Moje głębokie przekonanie o strategicznej wartości partnerstwa ukraińsko-polskiego pozostaje niezmienione. Mój szacunek pozostaje niezmienny dla moich kolegów i przyjaciół: prezydentów Kwaśniewskiego, Komorowskiego i Dudy, premiera Tuska, ministra spraw zagranicznych Sikorskiego i reszty polskich polityków, z którymi zbudowaliśmy i będziemy budować silne partnerstwo, powiedziałbym nawet sojusz” – dodał.

Poroszenko podkreślał znaczenie Polski dla ukraińskiego wysiłku wojennego. „Logistyka jest niezwykle ważna w tej wojnie. [...] Rosja poprzez swoich agentów wpływu, poprzez pożytecznych idiotów i przez stare historyczne rany próbuje zniszczyć naszą logistykę na Zachodzie – tam, gdzie przebiegają kluczowe drogi wsparcia Ukrainy. [...] Dla nas Rzeszów to nie tylko polskie miasto. To jeden z symboli międzynarodowej solidarności z Ukrainą” – napisał były ukraiński prezydent.

Polityk podkreślił też, że nie bez powodu decyzji o odebraniu orderu Orła Białego Nawrockiemu pogratulował już nawet były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

„Kreml zawsze przyklaskuje wszystkiemu, co osłabia jedność Ukrainy z Polską" – zaznaczył Poroszenko.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Decyzje kolejnych byłych prezydentów Ukrainy o zrzeczeniu się orderu Orła Białego rzeczywiście są wykorzystywane przez rosyjską propagandę.

Rosyjska agencja TASS w niedzielę rano pisze, że to „dowodzi, że wszyscy oni są prawdziwymi nazistami”.

Takich słów użył Dmitrij Miedwiediew, obecnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji.

„Po tym, jak temu szklistookiemu draniowi odebrano Order Orła Białego, służalczy poddani nieistniejącej Ukrainy również odmówili przyjęcia podobnych odznaczeń.

Wniosek jest prosty: czterech żyjących byłych przywódców tak zwanej Ukrainy – Kuczma, Juszczenko, Poroszenko i oczywiście ten naćpany dziwak – zwracając swoje medale, przyznało, że są w 100 proc. prawdziwymi nazistami”

– podkreślił Miedwiediew.

Poza Zełenskim i trzema byłymi prezydentami Ukrainy polskich odznaczeń państwowych zrzekli się też od piątku: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.

Tymczasem były premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk stara się powstrzymać narastanie kryzysu na linii Warszawa-Kijów. Właśnie dlatego, że korzysta na tym przede wszystkim Rosja.

„Jestem przeciwnikiem oddawania przez Ukraińców odznaczeń, które Polska jako państwo przyznała im za zasługi" – oświadczył w mediach społecznościowych Jaceniuk.

„Nie da się naprawić jednej szkodliwej i błędnej decyzji obecnego prezydenta Polski innymi naszymi błędnymi decyzjami"

- wyjaśniał były ukraiński premier.

Jego zdaniem obie strony powinny dążyć do szybkiego załagodzenia sytuacji. Inaczej z tego kryzysu skorzysta nie tylko Moskwa, ale również radykalne siły w Europie.

„Trzeba zachować zimną głowę. Stawką jest los Ukrainy, Polski i Europy"

- dodał Jaceniuk.

Były ukraiński premier proponuje konstruktywne rozwiązanie – apeluje do Wołodymyra Żeleńskiego, by pojechał do Gdańska na organizowaną od dawna konferencję na temat odbudowy Ukrainy, która zaplanowana jest w najbliższym tygodniu – 25-26 czerwca.

Według Jaceniuka Zełenski powinien w Gdańsku wykonać znaczący gest zarówno w stronę państwa polskiego, jak i polskiego społeczeństwa. Sugeruje, by Zełenski wygłosił podczas konferencji przemówienie rezonujące ze słowami Jana Pawła II i tym samym otworzył nowy polsko-ukraiński dialog.

Były premier Ukrainy przestrzega jednak przed spontanicznymi oświadczeniami. Jego zdaniem Kijów powinien teraz bardzo szczegółowo zaplanować kolejne kroki i uzgodnić je za zamkniętymi drzwiami. A plan nowego otwarcia powinien obejmować nie tylko rozmowy z polskimi władzami centralnymi, ale i samorządowymi i z lokalnymi społecznościami. Powinni zostać w niego zaangażowani historycy, wojskowi, artyści, przedsiębiorcy, dziennikarze i wpływowe postaci z różnych stron sceny politycznej.

Do nowego otwarcia w relacjach polsko-ukraińskich nawołuje również Petro Poroszenko, bo to kwestia bezpieczeństwa. Dlatego konfliktu nie należy pogłębiać, ale go jak najszybciej zakończyć. Rozpoczęcie rozmów proponuje już w poniedziałek 22 czerwca. Poroszenko nawiązał do słów Jana Pawła II: „Przebacz i proś o przebaczenie”.

Przeczytaj także: