Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Do 13 głos w węgierskich wyborach parlamentarnych oddało już aż 54,1 proc. uprawnionych. Dla porównania – 4 lata temu o tej samej godzinie frekwencja wynosiła 40 procent. Wydaje się to mocno premiować opozycyjną partię TISZA Petera Magyara
Frekwencja do godziny 13 wyniosła w węgierskich wyborach parlamentarnych 54,1 proc, czyli aż o 14,1 pkt proc. więcej niż 4 lata temu o tej samej godzinie – poinformowało węgierskie Narodowe Biuro Wyborcze (odpowiednik polskiej Państwowej Komisji Wyborczej).
Na Węgrzech nie obowiązuje cisza wyborcza, choć bezpośrednia agitacja w lokalach wyborczych i ich pobliżu jest zabroniona. Po oddaniu głosu liderzy rządzącego Fideszu i opozycyjnej TISZY wygłosili więc krótkie, dość wyważone jak na temperaturę tej kampanii wyborczej, oświadczenia.
„Wzywam wszystkich Węgrów, żeby skorzystali ze swoich praw wyborczych. Dane są bardzo zachęcające, co oznacza, że nawet w najmniejszych miejscowościach Węgrzy zrozumieli wagę tych wyborów. Nie wiadomo ile głosów będzie decydować o wyniku. Może to być równie dobrze jeden czy dwa głosy” – mówił lider TISZY Peter Magyar, który wezwał wyborców, by namawiali do pójścia do urn każdego, kogo dziś napotkają.
„potkałem wiele osób podczas kampanii i dziękuję każdemu wyborcy za wysłuchanie mnie i umożliwienie mi przedstawienia moich argumentów” – mówił z kolei Viktor Orbán, lider rządzącego Fideszu. Zapytany o to wprost przez dziennikarzy Orbán zapowiedział, że uszanuje coraz bardziej prawdopodobną wygraną opozycji. „Decyzję obywateli trzeba uszanować” – mówił premier Węgier. Za moment jednak dodał, że „Europa zmierza w kierunku poważnego kryzysu”, a zatem „potrzebujemy silnego rządu narodowego, żeby się temu kryzysowi przeciwstawić”.
Wybory parlamentarne na Węgrzech zakończą się dziś (12 kwietnia) o godz. 19. Na Węgrzech nie przeprowadza się sondaży exit poll, jednak pierwsze cząstkowe wyniki wyborów mogą być podane do wiadomości już ok 20. Dzisiejsze wybory parlamentarne są pierwszymi, w których opozycja ma realną szansę zakończenia 16-letnich rządów Fideszu Viktora Orbána. Opozycyjna partia TISZA szła do tych wyborów z kilku-kilkunastoprocentową sondażową przewagą nad rządzącym Fideszem.
Przeczytaj także: