Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
We wtorek około 3 tysięcy członków Hezbollahu na terenie Libanu zostało rannych z powodu zsynchronizowanych eksplozji pagerów, które mieli w kieszeniach. Dziś to samo stało się z radiotelefonami
Około 300 bojowników Hezbollahu doznało w środę 18 września obrażeń o różnej skali na skutek eksplozji użytkowanych przez nich radiotelefonów. Dziewięciu z nich zginęło. Do wybuchów doszło w wielu miejscach na terytorium Libanu, głównie na obszarach kontrolowanych przez Hezbollah w południowej części kraju i na południowych przedmieściach Bejrutu.
To atak o mniejszej skali niż wtorkowe eksplozje tysięcy pagerów używanych przez bojowników Hezbollahu. W ich wyniku rannych zostało ok. 3 tysięcy członków organizacji. 12 zginęło.
Radiotelefony, które eksplodowały w środę, zostały zakupione przez Hezbollah około pięciu miesięcy temu, razem z pagerami, które masowo wybuchały we wtorek. Hezbollah oskarża Izrael o zmodyfikowanie urządzeń na etapie transportu od dostawcy. W środę organizacja poinformowała o odpaleniu rakiet na cele w Izraelu w ramach odwetu.
Na zdjęciu: Przechodnie i ratownicy w miejscu kolejnego wybuchu urządzenia telekomunikacyjnego. Saida w południowym Libanie, 18 września 2024