Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Komisja Europejska wszczęła dochodzenie antymonopolowe w sprawie Google. Wcześniej nałożyła już karę na platformę X Elona Muska.
KE wyraziła zaniepokojenie, że Google mogło wykorzystywać treści od wydawców internetowych do generowania usług opartych na sztucznej inteligencji.
„Komisja zbada, w jakim stopniu generowanie przez Google „Przeglądów AI” i „Trybu AI” opiera się na treściach wydawców internetowych bez odpowiedniego wynagrodzenia za to i bez możliwości odmowy udostępnienia treści bez utraty dostępu do wyszukiwarki Google” – czytamy w oświadczeniu.
Unijne dochodzenie w sprawie Google zostało wszczęte w wyniku lipcowej skargi wydawców. Nie wiadomo, jak długo potrwa, ale sprawa zostanie potraktowana priorytetowo. W przypadku potwierdzenia nieścisłości KE będzie mogła nałożyć karę finansową na technologicznego giganta.
Jest to kolejne z serii działań UE mających na celu regulowanie amerykańskich dużych firm technologicznych.
Kilka dni temu KE ukarała grzywną 120 mln euro platformę X za naruszenie obowiązków wynikających z Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Uznała, że korporacja Elona Muska łamie trzy przepisy DSA: w sposób wprowadzający błąd stosuje „niebieski znaczek” do weryfikacji użytkowników, nie ma przejrzystego repozytorium reklam oraz nie udostępnia danych do badań w sposób zgodny z regulacjami. X nie zaproponował też odpowiednich modyfikacji działania platformy, co spowodowało nałożenie kary.
Jak pisała na łamach OKO.press Agata Szczęśniak ten fakt nie spodobał się ani Muskowi, ani członkom amerykańskiej administracji, m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, który uznał karę za „atak na wszystkie amerykańskie platformy technologiczne i obywateli Stanów Zjednoczonych ze strony obcych rządów.”
Za to na profilu Muska w X pojawiła się seria wściekłych wpisów: „unijny komisarze mordują UE”, „obalić UE”. W ciągu weekendu przedsiębiorca repostował też kilkanaście wpisów uderzających w UE. Większość z nich mówiła, że UE jest rządzona przez „niewybieralnych eurokratów”, którzy „nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za swoje działania”.
Przeczytaj także: