Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wystrzelone w niedzielę rano rosyjskie rakiety w ataku na Ukrainę, trafiły w cele na terenach położonych tuż przy granicy z Polską.
Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha napisał w niedzielę rano na portalu X, że Rosja przeprowadziła jeden z „największych ataków powietrznych” na Ukrainę. Użyto dronów i rakiet, które zmusiły Ukrainę do odcięcia prądu w Kijowie i w rejonach Doniecka oraz Dniepropietrowska.
Ukraińska strona mówi, że atak rosyjski celowo był wymierzony w infrastrukturę energetyczną Ukrainy.
Mieszkańcy Kijowa byli zmuszeni spędzić noc w podziemiach metra. Perony, schody i poczekalnie były wypełnione ludźmi owiniętymi w koce, zimowe kurtki i czapki, wielu przyszło ze swoimi kotami i psami.
„Podczas nalotów ucierpiał obwód wołyński. Uszkodzona została infrastruktura energetyczna. Według wstępnych informacji nie ma ofiar” – poinformował na Telegramie szef władz obwodu wołyńskiego Iwan Rudnycki. Po godz. 9 rano dodał, że „w tej chwili sytuacja jest stabilna i pod kontrolą. Niektóre społeczności w regionie zaczęły przywracać dostawy energii elektrycznej”.
„Garaże i samochód zapaliły się w rejonie Czerwonohradu (obecnie Szeptycki) w wyniku upadku fragmentów rakiet wroga. Na miejscu pracują strażacy” – powiadomił Maksym Kozycki z lwowskiej obwodowej administracji wojskowej.
Obwód wołyński sąsiaduje z województwem lubelskim. Powiat czerwonohradzki graniczy z powiatem hrubieszowskim w tym województwie.
„W sumie wystrzelono około 120 pocisków rakietowych i 90 dronów. Nasze siły obrony powietrznej zniszczyły ponad 140 celów powietrznych” – napisał na portalu X prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński. „W Mikołajowie w ataku dronów zginęły dwie osoby, a sześć innych zostało rannych, w tym dwoje dzieci” – dodał.
O godz. 6:30 polskie Dowództwo Operacyjne poinformowało o poderwaniu myśliwców. „W związku ze zmasowanym atakiem Federacji Rosyjskiej wykonującej uderzenia z użyciem rakiet manewrujących, pocisków balistycznych i bezzałogowych statków powietrznych na obiekty znajdujące się między innymi na zachodzie Ukrainy, rozpoczęło się operowanie w naszej przestrzeni powietrznej polskich i sojuszniczych statków powietrznych” – napisano.
Przed godz. 9:30 dowództwo poinformowało o zakończeniu działań. „W związku z zakończeniem uderzeń Federacji Rosyjskiej na cele w Ukrainie, operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej zostało zakończone, a uruchomione siły i środki powróciły do standardowej działalności operacyjnej” – poinformowano.
W piątek kanclerz Niemiec Olaf Scholz, pomimo sprzeciwu Kijowa, rozmawiał telefonicznie z przywódcą Rosji Władimirem Putinem po raz pierwszy od prawie dwóch lat.
Rozmowa Scholza telefonował kilka dni po tym, gdy Moskwa zaprzeczyła doniesieniom, że Putin i Trump rozmawiali telefonicznie po wyborach w USA. W rozmowie prezydent elekt miał przestrzec rosyjskiego prezydenta przed dalszą eskalacją konfliktu.
Zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA, który zapowiedział szybkie zakończenie wojny na Ukrainie, budzi obawy w Europie. Może ono doprowadzić do ograniczenia kluczowej pomocy dla Kijowa oraz forsowania pokoju, który będzie kosztowny dla Ukrainy.
Rzecznik rządu w Berlinie Steffen Hebestreit poinformował, że Scholz w rozmowie z Putinem nalegał, by Rosja była gotowa na rozmowy z Ukrainą w celu wynegocjowania „trwałego, sprawiedliwego pokoju”.
Prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że piątkowa rozmowa telefoniczna między Scholzem a Władimirem Putinem otworzyła „puszkę Pandory”. Według Zełenskiego rozmowa podważa działania na rzecz izolacji Rosji i zakończenia wojny na Ukrainie w sposób gwarantujący „sprawiedliwy pokój”.