0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:44 21-05-2024

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Tusk: „Powołuję komisję do spraw wpływów białoruskich i rosyjskich”

„Na przewodniczącego komisji — na wniosek ministra sprawiedliwości — powołuję szefa służby kontrwywiadu wojskowego, gen. Jarosława Stróżyka” – mówił premier Donald Tusk. Stwierdził też, że komisja będzie badać działania Macierewicza, który „osłabiał możliwości obronne Polski”

Na posiedzeniu Rady Ministrów we wtorek rząd przedstawił szczegóły dotyczące działania komisji do spraw wpływów rosyjskich.

„Wydałem zarządzenie w sprawie powołania komisji do badania spraw wpływów rosyjskich. Na przewodniczącego komisji — na wniosek ministra sprawiedliwości — powołuję szefa służby kontrwywiadu wojskowego, gen. Jarosława Stróżyka. To dyplomata, dowódca wojskowy, wiceszef wywiadu NATO, ale też naukowiec. Jego zadaniem będzie koordynacja komisji, która będzie składała się z 9 do 13 uczestników. O składzie rozstrzygniemy w przyszłym tygodniu. Będą decydować o nim ministrowie właściwi do spraw wewnętrznych i koordynowania służb specjalnych” – mówił podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk.

„Minister Tomasz Siemoniak będzie rekomendował dwie osoby do komisji, minister obrony narodowej, minister do spraw kultury i dziedzictwa narodowego, minister finansów, minister spraw zagranicznych, aktywów państwowych i informatyzacja. Ministrowie nie będą członkami komisji, nie pracownicy ministerstw — co nie wykluczone, ale to nie warunek. Szczególnie chodzi o ekspertów od poszczególnych dziedzin. Pierwszego raportu będę oczekiwał po wyborach, by nie mieszać komisji z kampanią wyborczą. Komisja będzie pracowała dyskretnie, wysłuchania nie będą publiczne” – mówił Tusk.

Latem będziemy mieli pierwszy raport cząstkowy. Mam nadzieję, że wiele spraw, które interesowały opinię publiczną, znajdzie swój opis, uporządkuje fakty dotyczące zagadkowych i niebezpiecznych zdarzeń. Efektem prac komisji będą zakończone wnioskami do prokuratury. Nie ma znaczenia, za jakich rządów działy się te rzeczy. Będziemy niezależnie intelektualnie i politycznie w swojej pracy. Chciałbym, by dzięki pracy tej komisji atmosfera w Polsce i życie polityczne zostanie uwolnione od spekulacji, książek, informacji o domniemanych wpływach białoruskich i rosyjskich wpływów na polityków czy urzędników wyższego szczebla„ – mówił Tusk. Podkreślał, że komisja będzie badać też wpływy na media. ”Wiemy dobrze, że rosyjska i białoruska dywersja w Europie dotyczy szeroko pojętej komunikacji zewnętrznej" – mówił premier.

Tusk stwierdził też, że komisja musi zbadać działania Antoniego Macierewicza, który osłabiał możliwości wzmocnienia obronności w Polsce i „zaczął kolejny etap swojej kariery od ataku na jedną z siedzib natowskich w Polsce”.

„Wprowadzał w najbardziej newralgiczne miejsca ludzi, którzy nie ukrywali prorosyjskich sympatii. To najwyższy czas, by pozbierać informację, sprawdzić je. Również te, które dotyczą rozbrajania polskiej armii” – mówił Tusk. „Chcemy mieć czarno na białym, co się wydarzyło i kto za to odpowiada. Ponury cień, który rzuca Macierewicz na Polskę, musi zniknąć”.

Tusk: Presja na wschodnią granicę Polski to sprawa Rosji

„Otrzymaliśmy potwierdzenie, że presja na granicę wschodnią Polski to nie jest spontaniczna migracja ludzi, którzy uciekają ze swoich krajów. Ponad 90 proc. osób przekraczających granicę polsko-białoruską to ludzie dysponujący rosyjskimi wizami. Inaczej, niż było to na początku. Nie ma żadnych wątpliwości. To państwo rosyjskie stoi za organizacją rekrutacji, transportu i potem prób przemytu tysięcy ludzi z krajów — tu też nastąpiła zmiana — takich, jak Somalia, Erytrea Etiopia, Jemen. Tam placówki rosyjskie pracują pełną parą na rzecz rekrutacji tych grup. Potem korzystają one z pośrednictwa jednego z państw arabskich, trafiają drogą lotniczą do Moskwy i stamtąd w sposób zorganizowany trafiają na Białoruś. Teraz zlokalizowano kilka miejsc koncentracji dużych grup zorganizowanych migrantów. Mówię o tysiącach ludzi. Straż graniczna i policja mają ciężką służbę na granicy. To ważne, by zabezpieczyć granicę, również tę z Rosją. To część wielkiego projektu, jakim jest fortyfikacja i umocnienia na polskiej granicy wschodniej” – mówił Tusk. „Zagrożone są też Litwa i Łotwa”.