Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Zamiast przedstawicieli zarządu na spotkanie z pracownikami sieci Dino przyszedł kierownik działu BHP i kilku prawników. Poinformowali o tym działacze OPZZ. Rozmowy, zaplanowane na 10:00, miało pomóc w rozwiązaniu konfliktu pomiędzy załogą a kierownictwem handlowego giganta.
„Przejechaliśmy pół Polski, jesteśmy rozczarowani, bo nasze oczekiwania były znacznie wyższe. Liczyliśmy na merytoryczne rozmowy na temat problemów pracowników, ale tak nie było. Jedynym plusem jest to, że jakaś komunikacja nastąpiła – mamy teraz komunikację mailową, a wcześniej kontaktu nie było w ogóle” – powiedział Wirtualnej Polsce Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy.
Pracownicy zwracają uwagę na tragiczne warunki pracy, które dają się we znaki szczególnie w czasie mrozów. W jednym ze sklepów w Skierniewicach obsługa kas miała pracować w temperaturze zaledwie 3,2 stopni Celsjusza. Państwowa Inspekcja Pracy prowadzi kontrole, które obejmą przynajmniej 140 sklepów. Przedstawiciele sieci nie ułatwiają działania PIP, zwlekając z podpisaniem dokumentów potrzebnych do przeprowadzenia kontroli.
W zeszłym tygodniu z kontrolą poselską w jednym z obiektów sieci Dino pojawił się Adrian Zandberg. Lider Razem donosił, że temperatura w pomieszczeniach sklepu w Sochaczewie nie przekraczała ośmiu stopni. „Robienie z ludzi mrożonki się opłaca” – komentował sytuację we wpisie na platformie X.
„Przypominam pracownikom, że jeżeli warunki pracy, temperatura w pracy spada poniżej ustawowego minimum, to mają prawo poinformować przełożonego, że nie będą dalej realizowali swoich obowiązków, ponieważ zagraża to ich zdrowiu i bezpieczeństwu” – przekazywała z kolei ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
„Odbieram telefony od poszczególnych okręgowych inspektorów pracy, którzy wyjeżdżają w teren. Główne zastrzeżenia, które już się powtarzają, dotyczą niespełniania wymogów BHP w zakresie temperatury w marketach” – mówił Wojciech Jendrusiak serwisowi WP.pl.
Związkowcy zarzucają zarządowi, że od dawna unika rozmów. Ich dwie tury były zaplanowane na 16 i 19 stycznia. Z relacji działaczy wynika jednak, że nikt z kierownictwa sieci się nie zjawił.
W sieci Dino trwa spór zbiorowy, który w razie niepowodzenia rokowań może zakończyć się strajkiem. Związkowcy postulują wzrost wynagrodzeń o 900 złotych praz wprowadzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, obowiązkowego w każdej firmie zatrudniającej ponad 50 osób. Wskazują również na przeciążenie personelu, czemu można zaradzić zwiększając zatrudnienie.