0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:57 30-10-2025

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Koniec abonamentu RTV. Są szczegóły reformy mediów publicznych

Nie abonament, nie opłata audiowizualna, ale dotacja z budżetu państwa – zapowiada ministerstwo kultury. Co jeszcze zmieni się w mediach publicznych?

Co się wydarzyło

30 października ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska zaprezentowała założenia ustawy medialnej.

Najważniejsza zmiana dotyczy sposobu finansowania mediów publicznych. „Koniec z abonamentem, abonament RTV jest absolutnie nieskuteczny” – ogłosiła ministra kultury. Dodała, że obowiązujący dotychczas system był archaiczny i nie zapewniał stabilności. „Zaproponujemy 2,5 mld zł stabilnego finansowania z budżetu, uzupełnionego o waloryzację i inflację. Jest to kwota, którą udało nam się wypracować także po audycie Telewizji Polskiej, w rozmowach z Ministerstwem Finansów, w trosce o budżet państwa” – mówiła Cienkowska.

Bez zmian pozostaną jednak reklamy, na których w 2024 roku TVP zarobiło ponad 1 mld zł.

Reforma ma też dotyczyć kadr. Jak tłumaczyła Cienkowska, kandydaci do gremiów związanych z mediami publicznymi muszą być apolityczni. „Potrzebujemy transparentnych konkursów, które będą oparte o kryteria kompetencji. Każdy kandydat i kandydatka, która będzie wybierana do ciał związanych z mediami publicznymi, musi przede wszystkim spełniać wymogi apolityczności oraz eksperckości” – mówiła szefowa resortu kultury. Do zarządzania, opiniowania i kontrolowania mediów publicznych nie zostanie więc wybrana osoba, która w ciągu ostatnich pięciu lat była aktywnym członkiem partii politycznej, pełniła w niej funkcję lub na przestrzeni ostatnich 10 lat kandydowała w wyborach powszechnych.

Ponadto projekt zakłada likwidację Rady Mediów Narodowych. Jej kompetencje w całości przejmie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. KRRiTV będzie składać się z dziewięciu członków powoływanych na sześcioletnią kadencję, a co dwa lata, zgodnie z zasadą rotacyjności, następować będzie wymiana 1/3 składu. „Czterech członków będzie wybierać Sejm, dwóch – Senat, a trzech – prezydent. Wymogami dodatkowymi będzie poparcie branżowych organizacji pozarządowych. Każdy z tych kandydatów będzie podlegał publicznemu wysłuchaniu z udziałem przedstawicieli organizacji pozarządowych, związków zawodowych oraz organizacji pracodawców” – mówiła Cienkowska.

Ministra kultury, pytana o zniesienie likwidacji spółek medialnych, mówiła, że będzie to możliwe dopiero po wejściu w życie nowej ustawy. „Chcemy wprowadzić nowe standardy i tylko ustawą jesteśmy w stanie zmienić sytuację mediów publicznych w Polsce” – zadeklarowała Cienkowska.

Jaki jest kontekst

Głęboka reforma mediów publicznych to jedna z obietnic rządzącej koalicji. To miała być radykalna zmiana jakości: nie chodziło tylko o zerwanie z hejtem i propagandą z czasów PiS, ale strukturalne zmiany dotykające finansów i misji. Od grudnia 2023, gdy nowy rząd wyrzucił z mediów poprzednią ekipę, nie wydarzyło się jednak wiele. Najpierw rząd czekał na zmianę w Pałacu Prezydenckim, licząc na wygraną Rafała Trzaskowskiego. Po przegranych wyborach prezydenckich i rekonstrukcji rządu (w tym zmianie na stanowisku ministra kultury), największym wyzwaniem miało być znalezienie nowego, akceptowalnego — także dla Karola Nawrockiego — sposobu finansowania mediów publicznych. Z szacunków KRRiTV wynika, że abonament pokrywał zaledwie 1/4 kosztów utrzymania mediów. Resztę dopalały wpływy z reklam, a po 2016 roku – państwowe dotacje, które jeszcze mocniej skleiły media publiczne z rządzącymi. Dlatego abonament, cytując klasyków, musiał odejść. Opłata audiowizualna, powiązana z podatkiem dochodowym i pobierana automatycznie przez skarbówkę, również nie wchodziła w grę. Karol Nawrocki zobowiązał się bowiem, że nie podpisze żadnej ustawy zwiększającej obciążenia podatkowe. Ostatecznie pieniądze na media publiczne popłyną więc z budżetu.

O strukturalne zmiany w mediach od lat walczyły organizacje społeczne. Ich pomysłem była zmiana abonamentu na rodzaj państwowej, taniej subskrypcji, na którą składają się wszyscy obywatele. Sposób finansowania miał odpowiadać misji i strukturze: raczej platforma z informacjami i programami o najwyższych standardach, a nie radio i telewizja z podziałem na kanały. „Częścią misji mediów publicznych musi być też stworzenie newsroomu, do którego zasobów będą mogli sięgnąć wszyscy: media regionalne i ogólnopolskie, drukowane i internetowe, prywatne i obywatelskie” – mówiła w OKO.press Beata Chmiel, aktywistka i menadżerka kultury, która od ponad 10 lat współtworzy obywatelskie projekty odbudowy mediów publicznych.

Takiej całościowej wizji w zaprezentowanych dziś szczegółach ustawy medialnej zabrakło.

Przeczytaj także: