Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Według władz palestyńskich izraelskie naloty na Gazę zabiły dziś co najmniej 200 osób. Izraelski atak z powietrza rozpoczął się we wtorek rano 18 marca, kończąc de facto zawarty w styczniu rozejm z palestyńskim Hamasem
Izraelskie naloty we wtorek rano uderzyły w północną, centralną i południową część Strefy Gazy. Przedstawiciele palestyńskiego ministerstwa zdrowia poinformowali, że wiele ofiar ataku to dzieci – podaje Agencja Reutera. Izraelskie wojsko poinformowało z kolei, że trafiło w dziesiątki celów oraz podkreśliło, że naloty będą kontynuowane „tak długo, jak to konieczne”. Przedstawiciele Izraela zasugerowali również, że możliwy jest scenariusz wznowienia walk także przez siły lądowe.
Palestyński Czerwony Półksiężyc poinformował, że wie o 86 zabitych i 134 rannych, ale inne ofiary zostały przywiezione do przepełnionych szpitali prywatnymi samochodami. Rzecznik ministerstwa zdrowia w Gazie poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych wynosi co najmniej 200.
Izraelskie wojsko podało, że celem ataku byli dowódcy palestyńskiego Hamasu oraz infrastruktura organizacji. Hamas w oświadczeniu stwierdził, że Izrael zerwał w ten sposób styczniowe porozumienie o zawieszeniu broni i „uczynił niepewnym” los 59 zakładników wciąż przetrzymywanych w Gazie po krwawym ataku terrorystycznym Hamasu na Izrael z 7 października 2023 r.
Biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu oskarżyło Hamas o „wielokrotną odmowę zwolnienia zakładników” i odrzucenie propozycji rozwiązania konfliktu formułowanych przez wysłannika prezydenta USA Donalda Trumpa na Bliskim Wschodzie. „Izrael będzie od dziś działał przeciwko Hamasowi z coraz większą siłą militarną” – czytamy w oświadczeniu cytowanym przez Agencję Reutera. Rzecznik Białego Domu poinformował, że Izrael konsultował się z administracją Trumpa przed rozpoczęciem nalotów. „Hamas mógł zwolnić zakładników, aby przedłużyć rozejm, ale zamiast tego wybrał wojnę” – powiedział rzecznik Białego Domu Brian Hughes.
Zespoły negocjacyjne Izraela i Hamasu w ostatnich dniach spotykały się w katarskiej w Dosze, próbując zbliżyć stanowiska obu stron po zakończeniu pierwszej fazy rozejmu ze stycznia 2025 roku. Po jego zawarciu bojownicy Hamasu zwolnili 33 izraelskich zakładników w zamian za uwolnienie około 2 tys. palestyńskich więźniów przez Izrael.
Wspierany przez USA Izrael naciskał w rozmowach na zwolnienie pozostałych 59 zakładników wciąż przetrzymywanych w Gazie, oferując w zamian długoterminowy rozejm, który zatrzymałby walki do kwietnia. Hamas domagał się jednak negocjacji w sprawie trwałego zakończenia wojny i pełnego wycofania izraelskich sił z Gazy, zgodnie z warunkami pierwotnego porozumienia o zawieszeniu broni.
Każda ze stron oskarżała drugą o nierespektowanie warunków porozumienia o zawieszeniu broni ze stycznia, jednak do tej pory udawało się uniknąć pełnego wznowienia walk.
Przeczytaj także: