0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:17 02-05-2026

Prawa autorskie: fot. Piotr Charafot. Piotr Chara

Koniec z polowaniami w otulinie Ujścia Warty

Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podpisała rozporządzenie, które kończy erę polowań na ptaki w otulinie parku narodowego – powołanego przecież po to, by je chronić.

Co się wydarzyło?

“Obiecałem półtora roku temu przyrodnikom z zachodniej Polski, że zrobię wszystko, abyśmy wreszcie skończyli z rzezią ptaków w otulinie Parku Narodowego Ujście Warty” – mówi w nagraniu opublikowanym na Facebooku wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała. Rozporządzenie w tej sprawie zostało przygotowane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ), a, jak podaje Dorożała, przed majówką zaakceptowano ostateczną treść dokumentu.

“To wszystko bardzo długo trwa. Tak wygląda proces legislacyjny. Trwało to półtora roku łącznie. Zaakceptowałem ten projekt, który otrzymaliśmy. Przekazałem do podpisu na biurko pani minister” – powiedział Dorożała. Ministra Paulina Hennig-Kloska miała się zająć tą sprawą “najpóźniej po majówce”.

Okazało się jednak, że złożyła podpis pod rozporządzeniem już 30 kwietnia.

“Tworzymy strefę ochronną bez polowań na ptaki w otulinie Parku Narodowego Ujście Warty. Po pierwsze dlatego, że to jest czyste barbarzyństwo, żeby tam zabijać te ptaki. A po drugie jest to łamanie prawa, dlatego że strzelanie do tych ptaków w bardzo bliskim sąsiedztwie Parku Narodowego bezpośrednio wpływa na gatunki chronione, rani ptaki, które tam przebywają, nawet te, które żyją poza otuliną na terenie właściwym parku” – skomentował Dorożała.

Jaki jest kontekst?

O pracach nad podpisanym właśnie rozporządzeniem informowaliśmy na początku kwietnia 2026. „Bufor [czyli teren bez polowań – od aut.] obejmie tereny, na których ryzyko szkód rolniczych jest minimalne. Szerokość strefy zależeć będzie od rozmieszczenia ptasich siedlisk. Wyznaczy ona taki dystans, który pozwoli ograniczyć negatywny wpływ człowieka na najbardziej cenne i wrażliwe przyrodniczo obszary. W praktyce oznacza to około półtorakilometrowy pas ochronny” – informowało wtedy MKiŚ.

Strefa ochronna obejmie 6,1 tys. hektarów.

Podmokłe tereny i pola wokół PN Ujście Warty są bardzo popularne wśród myśliwych polujących na ptaki. Według przepisów polować nie można na terenie Parku, ale strzelanie do ptaków tuż przy jego granicach, w otulinie – jest legalne.

"Polowanie zaczyna się bardzo wcześnie rano, kiedy jest jeszcze szaro. W takich warunkach nie da się ocenić, do jakiego ptaka się strzela. Myśliwi celują w cokolwiek, na oślep. Czy gdyby widzieli, do czego strzelają, to byliby w stanie rozróżnić gatunki chronione od łownych? Raczej nie” – mówili OKO.press rok temu pracownicy Parku.

Ministerstwo, informując o rozporządzeniu, pisało o “turystyce myśliwskiej” w regionie i problemach wynikających z obecności myśliwych tuż przy granicy chronionego terenu.

“Huk wystrzałów płoszy ptaki, a dla ich spokoju powołano Park. Wypłaszanie gatunków chronionych nie jest zgodne z przepisami o ochronie gatunkowej zwierząt” – czytamy.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także: