Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Rząd planuje przedłużenie kontroli na graniach z Niemcami i Litwą. Obecnie obowiązują one do 5 sierpnia, bo zostały wprowadzone 7 lipca na 30 dni.
Rząd planuje przedłużenie kontroli na graniach z Niemcami i Litwą. Obecnie obowiązują one do 5 sierpnia, bo zostały wprowadzone 7 lipca na 30 dni. Teraz mają zostać przedłużone do 4 października. Rozporządzenie w tej sprawie wydał minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. W czwartek projekt został przekazany do uzgodnień międzyresortowych. Ma ono wejść w życie 6 sierpnia.
Kontrole obowiązują obecnie w 52 miejscach na granicy polsko-niemieckiej oraz w 13 miejscach a na granicy polsko-litewskiej. Ale – jak informuje PAP – rząd planuje niedużą modyfikację miejsca obowiązywania kontroli.
Na granicy polsko-niemieckiej kontrole obejmą także pieszo-rowerowe przejście graniczne w miejscowości Nowe Warpno-Rieth. Kontrola będzie prowadzona na odcinku 50 m przed wejściem na most.
Ponadto rozszerzony będzie zasięg kontroli na promenadzie w Świnoujściu. Kontrole obejmą także teren przyległej plaży.
Poza tym w trzech miejscach ze względu na całkowity brak ruchu granicznego znikną kontrolę. Chodzi o przejście w Miłowie-Eisenhüttenstadt, Widuchowej i Gryfinie. Te zmiany mają zapewnić efektywne wykorzystanie zasobów kadrowych policji i Straży Granicznej.
Kontrole na granicy polsko-niemieckiej oraz polsko-litewskiej zostały wprowadzone 7 lipca po tym, jak przez kilka tygodni prawica grzmiała, że „Polskę zalewa fala nielegalnej migracji”.
Jako takie traktowane były obserwowane na przejściach granicznych przypadki zawracania z Niemiec osób nieposiadających dokumentów uprawniających do wjazdu na teren Niemiec lub przekazywanie przez niemiecką policję w ręce polskich służb migrantów wydalanych z Niemiec, którzy dostali się do kraju z terytorium Polski. Obie te procedury, zgodne z prawem i wcale nie nasilone jakoś szczególnie w ostatnim czasie, stały przyczynkiem do wzniecania antyimigranckich nastrojów i budowania na tym poparcia politycznego.
Od czerwca na granicy polsko-niemieckiej pojawiły patrole tzw. „Ruchu Obrony Granic” zainicjowanego przez działacza skrajnej prawicy Roberta Bąkiewicza. Aktywiści prowadzili samozwańcze kontrole na granicach sugerując, że zastępują niedziałające państwo. Na fali tych nastrojów społecznych Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło organizację marszu antyimigranckiego, którzy ma przejść przez Warszawę 11 października.
Przeczytaj także: