Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Policja blokuje wejście do budynku Zgromadzenia Narodowego po tym, jak prezydent ogłosił wprowadzenie stanu wojennego. Pod budynkiem gromadzą się ludzie. A część członków Zgromadzenia, którym udało się wejść do środka, już przegłosowało, że stan wojenny jest nieważny
Nieoczekiwanie w niezapowiedzianym wystąpieniu telewizyjnym 3 grudnia 2024 prezydent Korei Południowej Yoon Suk Yeol ogłosił, że wprowadza w kraju stan wojenny.
Prezydent ogłosił, że wytępi „bezczelne pro-północnokoreańskie siły antypaństwowe”. Nie sprecyzował, na czym miałoby polegać wspieranie Korei Północnej przez opozycyjne wobec prezydenta siły. Oskarżył jednak opozycję o „antypaństwowe” działania, paraliżujące rząd wnioskami o impeachment.
Prezydent stwierdził, że nie ma wyboru, bo partie opozycyjne zagrażają porządkowi konstytucyjnemu.
Co oznacza wprowadzenie stanu wojennego? Według koreańskiej agencji Yonhap cytowanej przez Reutersa „zakazana zostanie działalność parlamentu i partii politycznych, a media i wydawcy znajdą się pod kontrolą dowództwa stanu wojennego”. Nie będzie można urządzać demonstracji, a nawet zawieszona zostanie działalność parlamentu. Korea ogłosiła stan wojenny po raz pierwszy od 1980 roku.
„Czołgi, transportery opancerzone i żołnierze z bronią i nożami będą rządzić krajem” — stwierdził w wypowiedzi opublikowanej w internecie Lee Jae-myung, lider opozycyjnej wobec prezydenta Partii Demokratycznej, która ma większość w parlamencie. „Gospodarka Republiki Korei załamie się bezpowrotnie. Moi współobywatele, proszę, przyjdźcie do Zgromadzenia Narodowego”.
Wkrótce po wypowiedzi prezydenta pod budynek Zgromadzenia Narodowego zaczęli przybywać ludzie. Funkcjonariusze zablokowali wejście.
Części członków Zgromadzenia udało się wejść do środka. 190 z 300 członków przyjęło wniosek o zniesienie stanu wojennego.
Decyzję prezydenta Yoona skrytykowali zarówno przywódcy partii liberalnej, jak i konserwatywnej, a także burmistrz Seulu, Lider opozycji Lee Jae-myung, który nieznacznie przegrał z Yoonem w wyborach prezydenckich w 2022 r., nazwał oświadczenie Yoona „nielegalnym i niekonstytucyjnym”.
Gwałtownie spadł kurs koreańskiego wona do dolara.
„Yoon, którego notowania w ostatnich miesiącach spadły, od objęcia urzędu w 2022 r. ma problemy z forsowaniem swojego programu w parlamencie kontrolowanym przez opozycję” – informuje agencja Associated Press.