0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

07:32 19-07-2024

Kosiniak-Kamysz: Nasze biura są oblewane farbą. Demonstracje organizują osoby związane z Lewicą

Lider PSL twierdzi, że biura jego partii są atakowane po głosowaniu w sprawie aborcji. „Są tam flagi partii, które są w koalicji i biorą udział w tych demonstracjach. Zresztą nie tylko z Lewicy” – mówił.

Władysław Kosiniak-Kamysz, lider Polskiego Stronnictwa Ludowego był w piątkowy poranek gościem RMF FM. Rozmowa, którą prowadził Tomasz Terlikowski, dotyczyła między innymi przegranego przez koalicję rządową głosowania w sprawie depenalizacji aborcji. Projekt ustawy poparło 215 posłów i posłanek, przeciwko niemu zagłosowało 218 osób. Do posłów PiS i Konfederacji, którzy byli przeciwnikami ustawy, dołączyła większość klubu PSL-Trzecia Droga.

Przeczytaj także:

„Do skutku PSL będzie zachowywał się tak, jak ma w zasadzie od ponad 100 lat, czyli w sprawach światopoglądowych jest u nas wolność. Nikogo nie łamiemy kołem, nie zmuszamy do głosowania" – wyjaśniał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Szef PSL został zapytany także o to, co sądzi na temat zapowiedzi koalicjantów, że ponownie złożą ustawę w Sejmie.

„Powielanie tego samego projektu i czekanie na efekt finalny jest błędem. To głosowanie projektu Lewicy zostało przegrane” – odpowiedział.

„Nasze biura są atakowane”

Tomasz Terlikowski zasugerował, że Lewica liczy na to, że wywalczy poparcie dla ustawy przy pomocy „ataku medialnego”.

„To nie tylko atak medialny. Nasze biura są oblewane farbą” – odpowiedział minister.

Dodał też, że pod biurami PSL organizowane są demonstracje i że robią to „osoby związane z Lewicą”.

„Są tam flagi partii, które są w koalicji i biorą udział w tych demonstracjach. Zresztą nie tylko z Lewicy. Posłowie wyrażają satysfakcję z takich demonstracji. Również z Koalicji Obywatelskiej słyszałem takie wypowiedzi publiczne” – opowiadał.

Został zapytany, jak partia na to reaguje.

„Zgłaszamy, to niszczenie mienia. Tam są pracownicy, którzy mają prawo czuć się bezpiecznie, a polska ma obowiązek zapewnić im bezpieczeństwo tak jak każdemu pracownikowi” – mówił.

„Przecież jest tolerancja. To jest tak popularne słowo związane z Lewicą. I ona ma być dwukierunkowa” – dodawał.

Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził też, że nie rozmawiał jeszcze z Donaldem Tuskiem na temat głosowania nad ustawą, ani kolejnymi wydarzeniami.

„My nie zachowaliśmy się inaczej, niż obiecywaliśmy. Nikt nie miał prawa sądzić, że ta ustawa znajdzie większość” – mówił.

I zapowiadał, że PSL będzie szukał poparcia dla swojej ustawy, mającej przywrócić tzw. „kompromis aborcyjny”, czyli zakaz aborcji z wyjątkami dotyczącymi wad płodu.

„Gdyby ktoś chciał naprawić te zasady, dać większe poczucie bezpieczeństwa, to by głosował za naszym projektem” – stwierdził.

Przeczytaj także: