0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:22 23-07-2026

Prawa autorskie: fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.plfot. Jakub Wlodek / ...

Kosiniak-Kamysz obiecuje podwyższenie kwoty wolnej od podatku

Minister obrony i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że rząd pracuje nad podwyższeniem kwoty wolnej od podatku z 30 do 60 tysięcy złotych. Podatnicy, którzy zarobią rocznie mniej, nie będą musieli odprowadzać PIT-u.

Co się wydarzyło?

„Będzie realizacja obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Uważam, że to jest fundamentalne dla całej koalicji i na tym pracuje minister (finansów Andrzej – przyp. aut.) Domański” – stwierdził Kosiniak-Kamysz w TVN24. My jako rzetelny koalicjant czekamy na jego przemyślaną, dobrą ofertę – „Myślę, że poniesiemy wszyscy, na czele z największą partią koalicyjną, bardzo duży koszt, jeżeli ta propozycja nie zostanie uchwalona, bo ona konsumuje kilka punktów programowych z naszej umowy.”

„Tak, wejdziemy w ten korytarz podejmowania decyzji i rzeczywiście przed końcem tej kadencji zrealizujemy to zobowiązanie” – mówił z kolei w Radiu Zet senator Koalicji Obywatelskiej i były szef PO, Grzegorz Schetyna. – „Nie wiem, czy od razu zdarzy się tak, że będziemy mogli całość zrealizować, ale rozpisać to na następne kroki na pewno tak.”

Jaki jest kontekst?

Według szacunków resortu finansów zrealizowanie obietnicy obecnej w umowie koalicyjnej będzie kosztować budżet 55,6 mld złotych rocznie. To duży ubytek dla finansów publicznych, szczególnie biorąc pod uwagę procedurę nadmiernego deficytu, w której znajduje się nasz kraj od zeszłego roku. Rząd co pół roku musi raportować do Komisji Europejskiej działania zmierzające do zmniejszenia dziury budżetowej.

„Moim zdaniem opowieść o tym, że możemy się w niekończący sposób zadłużać i to nie będzie miało żadnych konsekwencji dla gospodarki, trzeba wsadzić między bajki. Mamy po pierwsze ograniczenia narzucone zarówno przez polską konstytucję, jak i Unię Europejską. Jednak nie tylko tu leży problem. Prędzej czy później będziemy musieli zmierzyć się z rosnącymi kosztami obsługi długu, który już dziś coraz silniej obciąża budżet i w pewnym momencie może istotnie ograniczyć swobodę działania Ministerstwa Finansów” – oceniał w wywiadzie dla OKO.press dr hab. Michał Myck, specjalista od finansów publicznych.

„Niestety przy deklaracjach wyborczych wciąż bardziej liczy się chwytliwe hasło, a nie szczegółowa analiza ekonomicznych i społecznych konsekwencji proponowanych rozwiązań. I później okazuje się, że wyborcza propozycja jest wyjątkowo kosztowna i przy szeregu innych zobowiązań trudna do realizacji. To prowadzi nie tylko do rozczarowania wyborców, ale również do podważenia wiarygodności przedwyborczych programów” – mówił nam ekspert.

Przeczytaj także: